reklama

Bez Piaseckiego, ale z Podlińskim. ŁKS pokonał Termalicę!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Bez Piaseckiego, ale z Podlińskim. ŁKS pokonał Termalicę! - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: ŁKS - Termalica. Radość po golu

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportŁKS Łódź po porażce z Chrobrym Głogów wrócił na zwycięską ścieżkę już w kolejnym meczu. Podopieczni Grzegorz Szoki rozegrali bardzo dobre spotkanie i pokonali na Stadionie Króla spadkowicza z ekstraklasy.
reklama

Snajper ŁKS-u nieobecny na meczu z Termalicą

ŁKS Łódź musiał w meczu z Termalicą radzić sobie bez swojego snajpera. Fabian Piasecki nie znalazł się w kadrze zespołu ze wględu na sprawy osobiste. Napastnik poprosił o krótki urlop, na który dostał zgodę od sztabu szkoleniowego. W poprzednim spotkoaniu Piasecki został zdjęty z boiska w 59. minucie i nietrudno było dostrzec ogromną złość napastnika, który nie podał ręki Grzegorzowi Szoce siadając na ławce.

W miejscu Fabiana Piaseckiego wybiegł Karol Podliński. Po raz pierwszy w tym sezonie w wyjściowym składzie wystapił także Andreu Arasa, który dał dobrą zmianę w poprzednim starciu przeciwko Chrobremu Głogów. Nie zabrakło też Kacpra Nowakowskiego, który świetnie się wprowadził do ŁKS-u. Na ławce usiadł za to Kōki Hinokio.

reklama

ŁKS wytrzymał na początku i przeszedł do uderzenia

Najaktywniejszym graczem ŁKS-u w pierwszej połowie był Andreu Arasa. Większość akcji, które Łodzianie przeprowadzali, przechodziło właśnie przez Hiszpana. Lepiej zaczęli jednak goście, którzy już w 6. minucie mogli prowadzić, ale Putivstsev głową trafił w słupek. ŁKS był blisko czwartego z rzędu meczu w tym sezonie, w któym straciłby gola jako pierewszy, ale nie tym razem.

W 31. minucie gospodarze wykorzystali chaos w polu karnym Termaliki po rzucie rożnym. Konkretnie zrobił to Krzysztof Fałowski, który zachował zimną krew i z bliska wyprwodził swoją drużynę na prowadzenie. Od tamtej pory do przerwy grał już tylko ŁKS. Trzy minuty później mogło być już 2:0, ale bardzo złą decyzję podjął Dominik Sokół. Ełkaesiacy wyszli z atakiem dwa na jednego. Przy piłce był wahadłowy, który miał z prawej strony całkowicie niepilnowanego Kacpra Nowakowskiego, który byłby sam na sam z bramkarzem. Sokół zdecydował się na drybling, który nawet wyszedł mu nieźle, ale obrońca zdążył go zablokować. Kibice ŁKS-u mają jednak czego żałować.

reklama

Przed przerwą ŁKS Łódź zdobył jednak dwubramkowe prowdzenie. Zawoźny zatrzymał we własny polu karnym piłkę ręką, a arbiter bez wahania wsakazał na 11. metr od bramki. Początkowo do wykonania rzutu karnego przygotowywał się Artur Craciun, ale oddał piłkę Podlińskiemu, który bardzo chciał zdobyć pierwszą bramkę z przeplatanką na piersi. Napastnik wykonał jedenastkę bezbłędnie.

Po zmianie stron obraz gry się nie zmieniał. ŁKS bardzo dobrze radził sobie z gośćmi, aż do 61. minuty. Wtedy Termalica, co prawda szczęśliwie, ale złapała kontakt. Damian Hilbrycht uderzył z rzutu wolnego, a piłka odbiła się od Juliana Keiblingera i zmyliła Damiana Węglarza. Chwilę później mógł być już remis, ale Putivtsev, nieco zaskoczony, że piłka do niego przeszła, z bliska nie trafił w światło bramki.

reklama

W końcówce spotkania Termalica naciskała, a ŁKS skupił się na kontratakowaniu. W 85. minucie przedarł się prawą stroną Serhij Krykun i wycofał piłkę do Fałowskiego, a ten był o centymetry od dubletu. Trafił jednak w słupek. Rezultat nadal był więc sprawą otwartą. Po chwili w dobrej sytuacji znalazł się też Igor Strzałek, ale został powstrzymany przez Chovana.

ŁKS Łódź 2:1 Bruk-Bet Termalica Nieciecza
1:0 - Krzysztof Fałowski 34'
2:0 - Karol Podliński 39' (k.)
2:1 - Damian Hilbrycht 61'

ŁKS: Węglarz - Rudol, Craciun, Fałowski - Keiblinger (Krykun 74'), Wysokiński, Terlecki (Hinokio 63'), Nowakowski (Strzałek 74'), Sokół (Błachewicz 63') - Arasa, Podliński

reklama

Termalica: Chovan - Zarówny, Masoero, Putivtsev - Boboc (Biniek 64'), Guerrero, Dąbrowski (Jaroszewski 46'), Kubica (Jimenez 59'), Hilbrycht - Jakubik (Sławiński 84'), Zapolnik

reklama
Artykuł pochodzi z portalu lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo