Sojuz-2.1b na polskim niebie
Rakieta Sojuz-2.1b, która dziś znajduje się na kursie kolizyjnym z naszą planetą, została wystrzelona 25 grudnia 2024 roku. Jej celem było wyniesienie na orbitę satelity obserwacyjnego Resurs-P No. 5 – urządzenia zaprojektowanego do monitorowania zmian zachodzących na Ziemi.
Start ten miał jednak także inne, symboliczne znaczenie – był 2000. lotem rakiety z serii R-7, jednej z najważniejszych konstrukcji w historii lotów kosmicznych. Właśnie rakiety tej rodziny wyniosły w kosmos pierwszego satelitę – Sputnika 1 w 1957 roku, a kilka lat później to na ich pokładzie znalazł się pierwszy człowiek w przestrzeni kosmicznej – Jurij Gagarin w 1961 roku.
Dziś Sojuzy nadal pozostają w użytku, wynosząc zarówno satelity, jak i zaopatrzenie oraz załogi na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS).
Po wykonaniu swojego zadania Sojuz-2.1b przestał być potrzebny i – jak wiele innych członów rakiet – stał się kosmicznym śmieciem, który nieuchronnie zmierza ku końcowi swojej wędrówki.
Prognoza deorbitacji i przelot nad Polską
Eksperci z European Union Space Surveillance and Tracking (EU SST) przewidują, że rakieta wejdzie w atmosferę 19 marca 2025 roku o 22:39 UTC (23:39 czasu polskiego).
Jednak prognozowany błąd oszacowania wynosi ±462 minuty, co oznacza, że może do tego dojść nawet siedem godzin wcześniej lub później. Na ten moment analizy wskazują, że obiekt powinien spalić się nad Morzem Karskim, jednak jego rzeczywista trajektoria może ulec zmianie.
Jedno jest pewne – człon rakiety przemknie nad Polską, co daje szansę na jego obserwację. Przelot nad naszym krajem nastąpi 20 marca o 01:12:28 czasu polskiego, zaczynając się nad Suwałkami i kończąc 72 sekundy później nad Krynicą-Zdrojem.
Niezwykłe widowisko na nocnym niebie
Tego typu deorbitacje mogą dostarczyć obserwatorom niezapomnianych wrażeń. Jeśli rakieta wejdzie w atmosferę w odpowiednim momencie, może wyglądać jak ognista kula przemieszczająca się po niebie. Fragmenty mogą rozpaść się na mniejsze części, tworząc efekt deszczu meteorów, a niektóre większe elementy mogą nawet przetrwać i spaść na powierzchnię Ziemi.
Podobne widowisko widzieliśmy w lutym 2024 roku, gdy drugi stopień rakiety Falcon 9 firmy SpaceX uległ deorbitacji nad Polską. Wtedy wielu świadków obserwowało płonące fragmenty rakiety, które przez kilkadziesiąt sekund były widoczne na niebie.
Jeśli znajdziesz się na trasie przelotu, warto spojrzeć w niebo – być może to jedna z nielicznych okazji, by zobaczyć coś równie spektakularnego!
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.