Łódzki klub sprowadził tej zimy siedmiu nowych piłkarzy. Wiadomo już, jakie będą nosić numery. Te oczywiście głównie ułatwiają pracę sędziom, którym łatwiej zidentyfikować zawodników i np. ukarać ich za zachowanie niezgodne z przepisami. Ale numer to też często znak charakterystyczny piłkarza, który może kojarzyć się z nim na zawsze. Każdy wie, że Michael Jordan grał z numerem 23, tak samo, jak każdy wie, że "dziesiątka" to numer Diego Maradony czy Leo Messiego. "Siódemka" na zawsze kojarzona będzie z Cristiano Ronaldo. CR7 to symbol i znak marketingowy, który zarabia miliony.
Widzew też ma swoje numery
Numer 11 na zawsze zarezerwowany jest dla Włodzimierza Smolarka. Klub zastrzegł numer po śmierci legendy, chociaż oczywiście - jeszcze, gdy Smolarek żył - nosili go na plecach inni widzewiacy. Choćby Rafał Siadaczka i Andrzej Michalczuk, mistrzowie Polski z lat 90-tych. Ostatnim piłkarzem w łódzkim klubie z "jedenastką" był Brazylijczyk Igor Alves. Raczej nie dał się zapamiętać.Żaden piłkarz, który trafi do Widzewa, nie dostanie też "dwunastki". To numer kibiców, zgodnie z maksymą, że fani to dwunasty zawodnik drużyny.
Pozostałe numery są do wzięcia. Nowi piłkarze często są zmuszeni do wyboru tych, które są wolne, chociaż bywało, że dochodziło do zmian w trakcie sezonu. I Messi nie zaczynał w Barcelonie od "dziesiątki". Teraz nosi ją w tym klubie Lamine Yamal, który najpierw grał z numerem 19, aż w końcu zasłużył na "dychę", która w drużynie z Katalonii zarezerwowana jest dla największej gwiazdy.
Kylian Mbappe w realu Madryt zaczynał od 9, by po odejściu Luki Modricia przejąć 10.
Bywają też inne powody. James Milner zamienił w Brighton & Hove Albion "szóstkę" na "dwudziestkę", by oddać hołd zmarłemu przyjacielowi Diogo Jocie.
W Widzewie też były korekty. W 2021 roku Mateusz Michalski jesienią grał z nr 77 na plecach, ale gdy zimą odszedł Henrik Ojaama, wrócił do dawnej "siódemki". A nie tak dawno Imad Rondić, który najpierw miał nr 99, wziął "dziewiątkę" po odejściu Jordiego Sancheza.
Teraz wiemy już, jakie numery przyjęli nowi piłkarze czerwono-biało-czerwonych.
1. Bartłomiej Drągowski
2. Carlos Isaac
17. Christopher Cheng
25. Przemysław Wiśniewski
8. Emil Kornvig
21. Lukas Lerager
22. Osman Bukari
Wszystkie wzięli numery, jakie były dostępne, np. zwolniły się tej zimy. Tak było w przypadku Przemysława Wiśniewskiego, który widzewiakiem został w czwartek. "Wiśnia" zagra z nr 25, który jeszcze nie ostygł po Marku Hanousku. Czech niedawno odszedł z Widzewa i został graczem Dukli Praga. Mowa o uwielbianym przez kibiców Profesorze, więc ten numer sporo "waży".
Inaczej jest w przypadku "ósemki", którą wziął Emil Kornvig. Ostatnio miał ją Tonio Teklić, a wcześniej Hilary Gong. Jeszcze wcześniej m.in. Karol Danielak oraz Paweł Tomczyk, czy Adam Radwański. A przed laty był to numer Artura Wichniarka, Jacka Dembińskiego, Pawła Miąszkiewicza, Leszka Iwanickiego czy Krzysztofa Surlita.
Carlos Isaac, jak na obrońcę przystało, ma niski numer, bo "dwójkę". Była wolna od odejścia Luisa da Silvy. W przeszłości nosiły ją na koszulce takie asy jak Mirosław Szymkowiak, Andrzej Michalczuk, Krzysztof Kamiński czy Zdzisław Kostrzewiński.
Bartłomiej Drągowski jak legenda Widzewa
"Jedynka" oczywiście dla bramkarza Bartłomieja Drągowskiego. Ta też była wolna, od kiedy Widzew opuścił Rafał Gikiewicz. Ten numer nosili najlepsi bramkarze w historii klubu na czele z Józefem Młynarczykiem.17 to z kolei numer Christophera Chenga. Jest dość "lekki". Ostatnimi graczami z tym numerem byli Hubert Sobol, Bartosz Guzdek i Robert Prochownik. Dawno temu grali z nim Uli Borowka, Wiesław Wraga i wspomniany tu już dwa razy Michalczuk.
21 wziął Lukas Lerager. Kiedyś to trzeci numer bramkarzy. Były to 1, 12 i właśnie 21. W Widzewie ostatnio nosił go Paweł Kwiatkowski, a wcześniej Jakub Sypek, zanim zmienił go na dwie "siódemki".
"Ważyć" więcej będzie nr 22. Zanim wziął go Bukari pozostawał wolny po odejściu Dominika Kuna, czyli innego piłkarza, którego kochali kibice.
A co, gdyby do drużyny trafił jeszcze ktoś nowy? Oczywiście można wybierać numery do 99. Szymon Czyż ma przecież 55, Angel Baena 77, Marcel Krajewski 91, Maciej Kikolski 98, a Sebastian Bergier 99. Z tych niższych został nr 15 po Juanie Ibizie. Kolejny wolny to numer Michaela Jordana. Skrzydłowemu by pasował.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.