Sejm przyjął nowelizację Prawa oświatowego, która ma uporządkować zasady korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych i placówkach wychowania przedszkolnego. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września 2026 roku, czyli wraz z początkiem roku szkolnego 2026/2027. W praktyce oznacza to, że uczeń szkoły podstawowej nie będzie mógł swobodnie korzystać z telefonu ani podczas lekcji, ani w czasie przerw, ani podczas zajęć organizowanych poza budynkiem szkoły.
Zakaz obejmie nie tylko klasyczne telefony komórkowe. Przepisy odnoszą się także do innych urządzeń umożliwiających komunikowanie się na odległość, nagrywanie dźwięku albo rejestrowanie obrazu. Ma to znaczenie szczególnie w przypadku smartwatchy i podobnych urządzeń elektronicznych, które w wielu szkołach już dziś budzą podobne wątpliwości jak smartfony. Ustawodawca zdecydował się więc nie zawężać regulacji do jednego typu sprzętu, lecz objąć nią całą kategorię urządzeń mogących rozpraszać uczniów albo naruszać prywatność innych osób.
Zmiana ma charakter ogólnopolski. Dotychczas wiele szkół wprowadzało własne ograniczenia w statutach, ale w praktyce zasady różniły się w zależności od placówki. W jednych szkołach uczniowie oddawali telefony przed lekcjami, w innych musieli trzymać je wyłączone w plecakach, a w kolejnych korzystanie z urządzeń było dopuszczalne w czasie przerw. Nowelizacja ma wprowadzić wspólną regułę dla całego systemu, przy zachowaniu pewnej swobody organizacyjnej po stronie dyrektorów.
Komórki w podstawówkach pod kontrolą szkoły
Minister edukacji Barbara Nowacka, informując wcześniej o przyjęciu projektu przez rząd, podkreślała, że zakaz dotyczy używania telefonów komórkowych przez uczniów i uczennice szkół podstawowych w czasie przerw oraz wszystkich zajęć dydaktycznych. Oznacza to odejście od modelu, w którym telefon jest stale dostępny dla dziecka w czasie pobytu w szkole. Zasada ma być prosta: urządzenie może być przy uczniu, ale jego użycie będzie dopuszczalne tylko w określonych sytuacjach.
Dla szkół najważniejsze będzie teraz przełożenie ustawy na konkretne procedury. Przepisy nie narzucają jednego modelu przechowywania telefonów. Placówki będą mogły zdecydować, czy urządzenia mają trafiać do depozytu, specjalnych organizerów, szafek, plecaków czy innych miejsc wskazanych w regulaminie. Kluczowe będzie to, aby zasady były jednoznaczne, znane uczniom, rodzicom i nauczycielom oraz możliwe do stosowania w codziennym funkcjonowaniu szkoły.
W praktyce szczególne znaczenie będzie miał statut szkoły. To w nim powinny znaleźć się szczegółowe rozwiązania dotyczące przechowywania urządzeń, wyjątków od zakazu, odpowiedzialności ucznia oraz konsekwencji naruszenia zasad. Dyrektorzy będą musieli przygotować placówki organizacyjnie jeszcze przed rozpoczęciem roku szkolnego. W dużych szkołach podstawowych, w których uczy się po kilkuset uczniów, sprawne wdrożenie zakazu może być poważnym wyzwaniem logistycznym.
Zakaz telefonów w przedszkolach po rozszerzeniu przepisów
W trakcie prac sejmowych zakaz został rozszerzony także na przedszkola i oddziały przedszkolne. Poprawkę w tej sprawie zgłosił Klub Prawa i Sprawiedliwości, a sejmowa Komisja Edukacji i Nauki pozytywnie ją zaopiniowała. Rozwiązanie uzyskało również poparcie Ministerstwa Edukacji Narodowej. W efekcie nowe przepisy obejmą nie tylko uczniów szkół podstawowych, ale także najmłodsze dzieci uczęszczające do placówek wychowania przedszkolnego.
W przypadku przedszkoli regulacja ma przede wszystkim charakter zapobiegawczy. Korzystanie z telefonów przez najmłodsze dzieci w czasie pobytu w placówce nie jest zjawiskiem tak powszechnym jak w starszych klasach szkół podstawowych, ale ustawodawca zdecydował się objąć tę grupę wspólną zasadą. Ma to zamknąć potencjalne luki i ujednolicić standardy dotyczące urządzeń elektronicznych w placówkach, w których dzieci przebywają pod opieką nauczycieli i wychowawców.
Rozszerzenie zakazu na przedszkola pokazuje, że nowe przepisy nie są wyłącznie reakcją na problemy występujące podczas lekcji w starszych klasach. Chodzi również o kształtowanie nawyków cyfrowych od najwcześniejszych etapów edukacji. Państwo chce ograniczyć sytuacje, w których urządzenia elektroniczne zastępują bezpośredni kontakt, zabawę i aktywność grupową.
Wyjątki od zakazu telefonów dla zdrowia i bezpieczeństwa
Nowelizacja nie wprowadza zakazu absolutnego. Najważniejsze wyjątki dotyczą zdrowia i bezpieczeństwa ucznia. Dziecko będzie mogło skorzystać z telefonu lub specjalistycznej aplikacji, jeżeli jest to konieczne ze względów medycznych. Dotyczy to m.in. sytuacji, w których urządzenie służy do monitorowania stanu zdrowia albo wspiera codzienne funkcjonowanie dziecka z określonymi potrzebami zdrowotnymi.
W toku prac nad ustawą przyjęto także poprawkę Koalicji Obywatelskiej, która wzmacnia ochronę uczniów korzystających z urządzeń z powodów zdrowotnych. Jeżeli dyrektor odmówi zgody na używanie telefonu albo specjalistycznej aplikacji w takiej sytuacji, będzie musiał uzasadnić odmowę na piśmie. To ważne zabezpieczenie przed arbitralnymi decyzjami i rozwiązanie, które ma jasno oddzielić korzystanie z telefonu dla rozrywki od korzystania z urządzenia z konieczności.
Telefon będzie mógł być używany także wtedy, gdy zdecyduje o tym nauczyciel. Chodzi o sytuacje, w których urządzenie zostanie wykorzystane w procesie dydaktycznym, wychowawczym albo opiekuńczym. Szkoła nie rezygnuje więc całkowicie z narzędzi cyfrowych, ale ich użycie ma odbywać się pod kontrolą osoby prowadzącej zajęcia. To istotna różnica między świadomym wykorzystaniem technologii w edukacji a niekontrolowanym korzystaniem ze smartfonów przez uczniów.
Smartfony w szkołach i higiena cyfrowa uczniów
Rząd uzasadniał zmianę potrzebą ograniczenia rozproszenia uczniów, poprawy koncentracji i wspierania relacji rówieśniczych. Smartfony w szkołach od lat są przedmiotem sporów między rodzicami, nauczycielami i dyrektorami. Z jednej strony telefon bywa dla rodziców narzędziem szybkiego kontaktu z dzieckiem. Z drugiej strony w czasie zajęć i przerw może odciągać uwagę od nauki, rozmów z rówieśnikami i aktywności poza ekranem.
W debacie publicznej coraz częściej pojawia się także argument dotyczący bezpieczeństwa psychicznego i społecznego dzieci. Telefon w szkole to nie tylko komunikator i dostęp do internetu, ale również aparat, kamera oraz narzędzie publikowania treści. W praktyce oznacza to ryzyko nagrywania innych uczniów bez zgody, konfliktów przenoszonych do mediów społecznościowych czy presji stałego bycia online. Ustawa ma ograniczyć te zjawiska przynajmniej w czasie, w którym dziecko znajduje się pod opieką szkoły.
Nie oznacza to jednak, że same przepisy rozwiążą problem nadmiernego korzystania z urządzeń cyfrowych. Zakaz w szkole może ograniczyć dostęp do telefonu przez kilka godzin dziennie, ale nie zastąpi edukacji medialnej, rozmów z rodzicami i działań wychowawczych. Wdrożenie ustawy będzie skuteczne tylko wtedy, gdy szkoły potraktują ją nie jako jednorazowy zakaz, lecz jako część szerszej pracy nad higieną cyfrową uczniów.
Nowe obowiązki dla dyrektorów szkół i nauczycieli
Dla dyrektorów szkół podstawowych i przedszkoli uchwalona ustawa oznacza konieczność przygotowania placówek do nowych zasad przed 1 września 2026 roku. Najważniejsze będzie zaktualizowanie statutów, regulaminów oraz procedur dotyczących uczniów korzystających z telefonu z powodów zdrowotnych. Szkoły będą musiały również ustalić, kto i w jakim trybie rozstrzyga sytuacje sporne, jak dokumentuje wyjątki oraz jak informuje rodziców o zasadach.
Nauczyciele będą z kolei odpowiadać za stosowanie przepisów w codziennej praktyce. To oni będą decydować, kiedy telefon może zostać użyty jako narzędzie edukacyjne, a kiedy jego użycie narusza szkolne zasady. Wymaga to konsekwencji i jednolitego podejścia, bo niespójne egzekwowanie zakazu szybko doprowadziłoby do konfliktów między uczniami, rodzicami i szkołą.
Ustawa trafi teraz do Senatu. Dopiero po zakończeniu prac parlamentarnych i podpisie prezydenta będzie mogła zostać ogłoszona. Jeżeli przepisy wejdą w życie w zakładanym terminie, od 1 września 2026 roku szkoły podstawowe i przedszkola w całej Polsce będą musiały działać według nowych zasad. Największe znaczenie będzie miało to, jak ustawowy zakaz zostanie przełożony na codzienną organizację pracy placówek.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.