reklama

Masz akt notarialny? I tak możesz stracić mieszkanie. Wystarczy jedno zaniedbanie

Opublikowano:
Autor: Alicja Kawczyńska

Masz akt notarialny? I tak możesz stracić mieszkanie. Wystarczy jedno zaniedbanie - Zdjęcie główne
Autor: Canva | Opis: Akt notarialny nie chroni przed utratą mieszkania

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Polska i światNawet osoba wpisana w księdze wieczystej jako właściciel może w określonych sytuacjach stracić mieszkanie. Długotrwałe zaległości mogą doprowadzić do sprawy sądowej, a w konsekwencji nawet do sprzedaży lokalu na licytacji. Kłopoty mogą też przynieść nieuregulowane sprawy spadkowe i ignorowanie sądowej korespondencji. Sam akt notarialny nie oznacza więc, że z mieszkaniem absolutnie nic nie może się stać.
reklama

Nie płacisz? W skrajnym przypadku mieszkanie może trafić na licytację

Jednym z największych zagrożeń są długotrwałe zaległości w opłatach. Jeśli właściciel przez dłuższy czas nie reguluje należności wobec wspólnoty mieszkaniowej, ta może skierować sprawę do sądu. Ignorowanie kolejnych wezwań może uruchomić lawinę: dochodzenie należności, postępowanie sądowe, egzekucję, a w określonych przypadkach nawet sprzedaż nieruchomości w drodze licytacji.

Co ważne, może do tego dojść również wtedy, gdy jest to jedyne mieszkanie właściciela. Ustawa o własności lokali przewiduje, że w przypadku długotrwałego zalegania z zapłatą należnych opłat wspólnota może żądać sprzedaży lokalu w drodze licytacji na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego o egzekucji z nieruchomości.

reklama

Nie ma jednak prostej zasady, że wystarczą trzy czy sześć miesięcy zaległości i właściciel automatycznie traci mieszkanie. Przepisy nie wskazują konkretnej liczby miesięcy ani jednej kwoty długu, po której lokal trafia na licytację. Każda taka sprawa wymaga odpowiedniej procedury, a ostatecznie trafia przed sąd.

Nie ma przy tym większego znaczenia, czy mieszkanie zostało kupione za gotówkę, na kredyt, odziedziczone czy wcześniej otrzymane w darowiźnie. Prawo własności nie oznacza, że nieruchomość nie może stać się przedmiotem egzekucji.

Ignorujesz pisma? Możesz sobie poważnie zaszkodzić

Szczególnie niebezpieczne jest lekceważenie korespondencji dotyczącej zadłużenia czy toczącego się postępowania. Właściciel, który nie reaguje na wezwania, może przegapić moment, w którym powinien przedstawić swoje stanowisko, zakwestionować wysokość długu albo podjąć działania pozwalające rozwiązać problem.

reklama

Nie jest jednak prawdą, że każdy nieodebrany list polecony automatycznie uznawany jest za skutecznie doręczony, a sąd od razu może wydać wyrok bez wiedzy właściciela. Przepisy dotyczące doręczeń są bardziej skomplikowane.

W przypadku niektórych pierwszych pism procesowych, jeśli pozwany będący osobą fizyczną nie odbierze przesyłki, konieczne może być doręczenie jej za pośrednictwem komornika. Nie zmienia to jednak podstawowej zasady: korespondencji ze wspólnoty, spółdzielni, sądu czy od komornika lepiej nie odkładać na później.

Brak reakcji może bowiem sprawić, że problem będzie narastał, a możliwości obrony własnych interesów będą coraz mniejsze.

Masz mieszkanie w spadku? Tych formalności lepiej nie odkładać

Kłopoty mogą pojawić się również w przypadku spadków i darowizn. Wiele osób po odziedziczeniu mieszkania przez długi czas nie porządkuje dokumentów, nie uzyskuje stwierdzenia nabycia spadku albo aktu poświadczenia dziedziczenia i nie aktualizuje wpisu w księdze wieczystej.

reklama

Sam brak nowego wpisu w księdze nie oznacza jednak, że spadkobierca nie jest właścicielem. Zgodnie z Kodeksem cywilnym spadek nabywa się z chwilą śmierci spadkodawcy. Późniejsze postanowienie sądu o stwierdzeniu nabycia spadku albo notarialny akt poświadczenia dziedziczenia potwierdzają prawo spadkobiercy.

Nie oznacza to, że formalności można bezpiecznie odkładać w nieskończoność. Szczególnie skomplikowana sytuacja może powstać wtedy, gdy spadkobierców jest kilku, a każdy z nich ma inne plany dotyczące nieruchomości.

Jeden chce w mieszkaniu zostać, drugi je sprzedać, a kolejny domaga się swojej części majątku. Jeśli nie uda się osiągnąć porozumienia, sprawa może trafić do sądu. W ramach działu spadku nieruchomość może zostać przyznana jednej osobie z obowiązkiem spłaty pozostałych, a w określonych przypadkach może dojść również do jej sprzedaży.

reklama

Umowa dożywocia też wymaga szczególnej uwagi

Osobnym przypadkiem są umowy dożywocia, na które często decydują się osoby starsze. Właściciel przekazuje wówczas własność nieruchomości innej osobie w zamian za określone świadczenia, przede wszystkim zapewnienie mu dożywotniego utrzymania.

Warto pamiętać, że podpisanie takiej umowy oznacza przeniesienie własności nieruchomości. Dotychczasowy właściciel nie pozostaje więc właścicielem mieszkania tylko dlatego, że nadal w nim mieszka.

Dlatego przed podpisaniem umowy dożywocia czy darowizny szczególnie ważne jest dokładne sprawdzenie jej zapisów i konsekwencji. To decyzje dotyczące jednego z najcenniejszych składników majątku i mogą mieć skutki na wiele kolejnych lat.

Akt notarialny to nie wszystko. Tego lepiej pilnować

Najważniejsza jest czujność. Właściciel powinien na bieżąco regulować należności, reagować na wezwania do zapłaty i nie ignorować korespondencji dotyczącej mieszkania. Jeśli pojawia się problem finansowy, lepiej próbować rozwiązać go od razu, zamiast czekać, aż zadłużenie będzie rosło.

W przypadku spadku warto możliwie szybko uporządkować kwestie formalne i zadbać o aktualizację wpisów w księdze wieczystej. Przy darowiźnie czy umowie dożywocia trzeba natomiast dokładnie wiedzieć, jakie prawa zostają przeniesione na drugą osobę i jakie zabezpieczenia pozostają osobie przekazującej nieruchomość.

Utrata mieszkania to nie tylko problem prawny czy finansowy. To również ogromny stres, konflikty rodzinne i konieczność znalezienia nowego miejsca do życia. Im dalej zajdzie sprawa sądowa lub egzekucyjna, tym trudniej odwrócić jej skutki.

Dlatego akt notarialny i wpis do księgi wieczystej są niezwykle ważne, ale nie oznaczają, że właściciel może przestać interesować się tym, co dzieje się wokół jego nieruchomości. Własność jest chroniona przez prawo, ale wiążą się z nią również obowiązki. Ich długotrwałe lekceważenie może w skrajnym przypadku skończyć się tym, czego właściciel obawia się najbardziej – utratą mieszkania.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo