Wolne działki ROD pojawiają się w kolejnych miastach
Jeszcze niedawno ogródki działkowe były dla mieszkańców miast symbolem stabilizacji i namiastką własnego kawałka zieleni. W wielu miejscach wolne parcele znikały błyskawicznie, a działki przejmowano często w obrębie jednej rodziny. Dziś coraz więcej Rodzinnych Ogrodów Działkowych notuje odwrotny trend.
Szczególnie dobrze widać to w Kielcach. Rodzinne Ogrody Działkowe im. Stefana Żeromskiego przy ulicy Wschodniej poinformowały, że obecnie mają aż 320 wolnych działek czekających na nowych użytkowników. Zarządcy przyznają, że skala zjawiska jest większa niż jeszcze kilka lat temu.
Problem nie ogranicza się jednak wyłącznie do województwa świętokrzyskiego. Podobne sygnały płyną z innych części kraju. Zarządy ROD w Łodzi, Poznaniu, Bydgoszczy czy Rzeszowie również wskazują, że coraz częściej działki pozostają bez nowych dzierżawców.
Seniorzy rezygnują z ogródków działkowych przez brak sił
Głównym powodem obecnej sytuacji ma być zmiana pokoleniowa. Wieloletni użytkownicy działek to dziś przede wszystkim seniorzy, którzy przez dekady dbali o swoje parcele. Dla wielu z nich ogródki były miejscem odpoczynku, uprawy warzyw i owoców oraz sposobem na spędzanie czasu poza blokowiskami.
Z czasem utrzymanie działki zaczęło jednak wymagać zbyt dużego wysiłku fizycznego. Barbara Biegańska z kieleckiego ROD przyznała, że wielu starszych działkowców zwyczajnie nie ma już siły zajmować się ogródkami. Coraz częściej zapadają więc decyzje o rezygnacji z użytkowania parceli.
Wielu seniorów przez lata zakładało, że działki przejmą po nich dzieci lub wnuki. Ten mechanizm coraz częściej jednak przestaje działać. Młodsze pokolenie ma inne podejście do wolnego czasu i znacznie rzadziej chce regularnie zajmować się uprawą ziemi czy pielęgnacją nasadzeń.
Młodzi nie chcą przejmować działek ROD
Zmienił się również styl życia mieszkańców mniejszych miast. Wielu młodych ludzi wyjeżdża do większych ośrodków akademickich i zawodowych, a ci, którzy zostają, często wybierają inne formy rekreacji niż praca na działce.
Jeszcze w czasie pandemii COVID-19 zainteresowanie ogródkami działkowymi wyraźnie wzrosło. W okresie lockdownów prywatna przestrzeń na świeżym powietrzu stała się bardzo cenna. Po zakończeniu pandemii część nowych użytkowników zaczęła jednak rezygnować z parceli, gdy powróciły wcześniejsze przyzwyczajenia i styl życia.
Eksperci rynku nieruchomości zauważają również, że dla części młodych osób problemem są ograniczenia obowiązujące na terenach ROD. Działki nie mogą być traktowane jako miejsce stałego zamieszkania, obowiązują też ścisłe przepisy dotyczące altan i infrastruktury.
Trend może być jednak pozorny. W części miast działki kosztują nawet 100 tys. zł
Choć zarządcy wielu ROD alarmują o malejącym zainteresowaniu działkami, sytuacja wcale nie wygląda tak samo w całej Polsce. W największych miastach nadal zdarzają się przypadki, gdy za odstąpienie prawa do użytkowania działki trzeba zapłacić ogromne kwoty.
W Warszawie, Krakowie, Trójmieście czy we Wrocławiu ceny dobrze położonych działek wraz z altanami i wyposażeniem często zaczynają się od 30 tys. złotych. W atrakcyjnych lokalizacjach potrafią sięgać nawet 80–100 tys. złotych. Szczególnie drogie są ogródki położone blisko nowych osiedli mieszkaniowych lub terenów rekreacyjnych.
To pokazuje, że teza o całkowitym odwrocie Polaków od ROD-ów może być zbyt daleko idąca. W części miast ogródki nadal są bardzo poszukiwane, ale zmienił się profil zainteresowanych. Coraz częściej działki traktowane są bardziej jako miejsce weekendowego wypoczynku niż przestrzeń do regularnej uprawy warzyw.
Działka za 704 zł i formalności w 10 minut
W Kielcach wejście w posiadanie ogródka działkowego pozostaje wyjątkowo tanie. Nowi użytkownicy muszą wpłacić łącznie 704 złote. W tej kwocie znajduje się 300 złotych wpisowego, 150 złotych składki na Fundusz Rozwoju oraz 254 złote rocznej opłaty za użytkowanie działki.
Formalności mają zajmować około 10 minut. Wystarczy zgłosić się do biura zarządu przy ulicy Warszawskiej 34 z dowodem osobistym, podpisać dokumenty i dokonać opłat.
Choć działki nie mają doprowadzonego prądu, zarządcy podkreślają atuty lokalizacji. Na terenie ogrodów można spotkać dzikie zwierzęta, między innymi sarny i zające. Działkowcy mają również dostęp do 46 zbiorników wodnych oraz 13 ogólnodostępnych studni.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.