Gotówka przestała być w oficjalnych dokumentach państwa wyłącznie jednym z wielu sposobów regulowania rachunków. W sytuacji kryzysowej ma pełnić rolę awaryjnego środka płatniczego, który może działać wtedy, gdy infrastruktura elektroniczna przestanie być dostępna.
Rządowy „Poradnik bezpieczeństwa”, przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, wprost wskazuje na takie ryzyko. W części dotyczącej długotrwałego braku energii elektrycznej autorzy ostrzegają, że blackout spowodowany katastrofą naturalną albo celowym działaniem może potrwać nawet kilka dni. Konsekwencją może być nie tylko brak internetu, telefonu, ogrzewania czy części dostaw wody, lecz również utrata możliwości płacenia kartą.
Wśród podstawowych rzeczy, które należy przygotować, rząd wymienia więc gotówkę w różnych nominałach. Pieniądze znalazły się także na liście zapasów domowych przewidzianych na minimum trzy dni. Nie chodzi zatem o przypadkową uwagę, lecz o element oficjalnego systemu przygotowania gospodarstw domowych na sytuację kryzysową.
Podobne podejście pojawiało się wcześniej w materiałach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. W poradniku „Bądź gotowy!” zwracano uwagę, że podczas przerwy w dostawie energii również bankomaty mogą przestać funkcjonować.
Blackout odcina klientów od kart, terminali i bankomatów
Skutki takiego zdarzenia można było obserwować 28 kwietnia 2025 r. w Hiszpanii i Portugalii. Wielka awaria energetyczna zatrzymała komunikację, zakłóciła pracę sieci telefonicznych i sparaliżowała część handlu. Problem natychmiast przeniósł się także na system płatniczy.
Reuters opisywał, że terminale płatnicze przestały działać, a bankomaty były niedostępne. Część supermarketów nie mogła przyjmować płatności elektronicznych. Problemy mieli również pasażerowie korzystający z taksówek – bez gotówki w wielu przypadkach nie byli w stanie zapłacić za przejazd.
Awaria pokazała, że pieniądze znajdujące się na rachunku bankowym nie zawsze oznaczają natychmiastową możliwość dysponowania nimi. Jeżeli jednocześnie przestają działać terminale, aplikacje, internet i bankomaty, dostęp do środków może zostać czasowo przerwany.
Nie jest to zresztą doświadczenie wyłącznie zagraniczne. W kwietniu 2008 r. poważny blackout dotknął Szczecin i okoliczne miejscowości. Uszkodzenia infrastruktury energetycznej po intensywnych opadach mokrego śniegu doprowadziły do przerw w dostawach energii. Nie działały m.in. bankomaty i terminale, a przywrócenie wszystkich usług wymagało czasu.
Dostęp do gotówki w Polsce stopniowo się zmniejsza
Jednocześnie infrastruktura umożliwiająca wypłatę banknotów nie rozwija się w takim tempie jak system płatności elektronicznych. Dane Narodowego Banku Polskiego pokazują, że na koniec września 2025 r. działało w kraju 20 488 bankomatów. Trzy miesiące wcześniej było ich 20 574, co oznacza spadek o 86 urządzeń, czyli o 0,4 proc.
Zmienia się również sama infrastruktura bankowa. Coraz częściej funkcjonują placówki, które nie prowadzą tradycyjnej obsługi kasowej. Klient może w nich otworzyć rachunek, podpisać dokumenty, skorzystać z doradztwa lub bankowości elektronicznej, ale niekoniecznie odebrać większą sumę banknotów przy stanowisku.
Bankier.pl zwraca uwagę, że przy wypłatach większych kwot konieczna jest zazwyczaj wcześniejsza awizacja. W praktyce w zależności od banku i placówki zgłoszenie może być wymagane przy kwotach rzędu 20–50 tys. zł, a pieniądze trzeba zamówić z jedno- lub dwudniowym wyprzedzeniem. Zasady mogą różnić się w zależności od instytucji i rodzaju rachunku.
Mechanizm ma uzasadnienie operacyjne. Oddziały nie przechowują dowolnie dużych ilości banknotów, dlatego większą wypłatę trzeba wcześniej przygotować i dostarczyć do konkretnej placówki. Z punktu widzenia klienta oznacza to jednak, że zamiana pieniędzy zapisanych na rachunku na fizyczną gotówkę może wymagać wcześniejszego planowania.
Większa wypłata gotówki coraz częściej wymaga awizacji
Według ustaleń zawartych w materiale źródłowym, w większości analizowanych banków wypłata przekraczająca 20 tys. zł wymagała wcześniejszego zgłoszenia, najczęściej z jedno- lub dwudniowym wyprzedzeniem. Przy niższych kwotach banki deklarowały możliwość dokonania operacji od ręki, ale również tutaj decydujące znaczenie może mieć ilość gotówki dostępnej w danym oddziale.
Problem jest jeszcze bardziej widoczny w miejscowościach, w których działa tylko jedna placówka bankowa, szczególnie gdy funkcjonuje ona bez kasy.
Materiał źródłowy opisuje przypadek 82-letniego klienta, któremu bankomat zatrzymał kartę. Mężczyzna nie korzystał z aplikacji mobilnej, a jego telefon nie umożliwiał jej zainstalowania. Jedyna placówka jego banku w mieście była bezgotówkowa. W rezultacie nie mógł od razu uzyskać dostępu do własnych pieniędzy i musiał czekać na nową kartę.
W standardowych warunkach taki przypadek jest problemem pojedynczego klienta. Podczas poważnej awarii infrastruktury podobne utrudnienia mogłyby jednak wystąpić jednocześnie u znacznie większej liczby osób.
Rząd zaleca zapas gotówki, ale nie podaje konkretnej kwoty
Rządowe zalecenia są szczegółowe w przypadku innych zapasów kryzysowych. Na jedną osobę powinny przypadać minimum trzy litry wody dziennie, a podstawowe zapasy domowe mają wystarczyć przynajmniej na trzy dni.
Takiej precyzji brakuje w przypadku pieniędzy. „Poradnik bezpieczeństwa” zaleca gotówkę w różnych nominałach, lecz nie określa kwoty, którą należałoby odłożyć. Nie wiadomo więc, czy gospodarstwo domowe powinno dysponować kilkuset złotymi, czy rezerwą odpowiadającą kilku dniom przeciętnych wydatków.
Znaczenie mają również nominały. Podczas poważnej awarii elektronicznych systemów płatniczych sklep lub punkt usługowy może mieć ograniczone możliwości wydawania reszty. Z tego powodu rezerwa złożona wyłącznie z wysokich nominałów może okazać się mniej praktyczna niż taka sama kwota rozłożona na mniejsze banknoty.
Szwecja wzmacnia dostęp do gotówki na wypadek kryzysu
Polska nie jest wyjątkiem. W Europie coraz wyraźniej powraca przekonanie, że całkowite uzależnienie płatności od elektroniki zwiększa podatność państwa na awarie i sytuacje kryzysowe.
Bankier.pl informował w marcu 2026 r., że szwedzki bank centralny zalecił gospodarstwom domowym posiadanie co najmniej 1000 koron w gotówce na każdą osobę dorosłą. Było to wówczas około 90 euro.
Szwecja jest pod tym względem szczególnie interesującym przykładem, ponieważ należy do najbardziej zaawansowanych państw pod względem płatności bezgotówkowych. Według informacji przywoływanych przez Bankier.pl około 90 proc. transakcji sklepowych odbywało się tam bez użycia banknotów i monet.
Od 1 lipca 2026 r. kraj dodatkowo wzmocnił ochronę tradycyjnego pieniądza. Sklepy spożywcze i apteki zostały zobowiązane do przyjmowania gotówki. Rozwiązania mają zwiększyć odporność państwa na wypadek wojny, poważnej awarii lub zakłócenia infrastruktury cyfrowej. Banki mają również zapewniać możliwość dokonywania wpłat gotówkowych, a system płatniczy ma zostać przygotowany do szerszego wykorzystywania płatności kartowych w trybie offline.
NBP od lat broni powszechnego dostępu do gotówki
Narodowy Bank Polski od kilku lat zwraca uwagę, że rozwój płatności elektronicznych nie powinien oznaczać likwidacji realnej możliwości posługiwania się banknotami.
Prezes NBP Adam Glapiński już w 2021 r. podkreślał potrzebę zagwarantowania niezakłóconego dostępu klientów banków do oszczędności w formie gotówki. Bank centralny rozpoczął w tym celu prace nad Narodową Strategią Bezpieczeństwa Obrotu Gotówkowego. Jednym z jej założeń było zachowanie powszechnej dostępności i akceptacji pieniądza gotówkowego.
Kierunek rządowych zaleceń jest więc spójny z argumentacją banku centralnego: system bezgotówkowy jest wygodny i potrzebny, lecz w sytuacji poważnego zakłócenia infrastruktury nie powinien być jedyną możliwością dokonywania płatności.
Problem pojawia się na poziomie praktycznym. Państwo zachęca obywateli do posiadania fizycznej rezerwy pieniędzy, podczas gdy wypłacenie większej kwoty może wymagać znalezienia placówki prowadzącej obsługę kasową, wcześniejszego zamówienia banknotów oraz oczekiwania na realizację dyspozycji. W okresie spokojnym nie stanowi to dla większości klientów istotnej przeszkody. W sytuacji gwałtownego wzrostu zainteresowania gotówką mechanizm ten może mieć jednak zupełnie inne znaczenie.
Źródła:
– „Poradnik bezpieczeństwa”, Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa – sekcje dotyczące blackoutu i zapasów domowych.
– Narodowy Bank Polski, „Informacja o kartach płatniczych – III kwartał 2025 r.” – dane dotyczące liczby bankomatów w Polsce.
– Narodowy Bank Polski, wystąpienie prezesa NBP Adama Glapińskiego podczas Cashless Congress – stanowisko dotyczące powszechnego dostępu do gotówki i Narodowej Strategii Bezpieczeństwa Obrotu Gotówkowego.
– Reuters, materiały dotyczące blackoutu w Hiszpanii i Portugalii z 28–29 kwietnia 2025 r. – skutki dla terminali płatniczych, bankomatów, handlu, transportu i telekomunikacji.
– Bankier.pl, „Europejskie banki zalecają wypłaty gotówki. Ile warto mieć w domu?”, 17 marca 2025 r. – zalecenia dotyczące rezerw gotówkowych w państwach europejskich.
– Bankier.pl/PAP, „Instrukcja bezpieczeństwa: 1000 koron w portfelu to teraz konieczność”, 4 marca 2026 r. – zalecenia szwedzkiego banku centralnego.
– Bankier.pl, „Gotówka obowiązkowa w sklepach i aptekach. Szwecja zmienia przepisy”, 1 lipca 2026 r. – nowe regulacje dotyczące dostępu do gotówki.
– Bankier.pl, informacje dotyczące wypłat gotówkowych, awizacji większych kwot oraz placówek bezgotówkowych.
– Materiał źródłowy przekazany do opracowania – ustalenia dotyczące zasad wypłat w kilkunastu bankach, przypadku 82-letniego klienta oraz blackoutu w Szczecinie z kwietnia 2008 r.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.