Rośliny doniczkowe potrafią całkowicie odmienić wnętrze. Wiele osób ustawia je również w sypialni, często tuż obok łóżka. Warto jednak pamiętać, że w przypadku pojawienia się pluskiew problemem może być nie sam gatunek rośliny, ale przede wszystkim miejsca, w których owady mogą się schować.
Pluskwy nie żywią się roślinami. Ich głównym celem jest człowiek lub inne zwierzę, którego krew jest im potrzebna do życia. Na śpiącą osobę naprowadzają je między innymi wydychany dwutlenek węgla, ciepło ciała i jego zapach.
Nie chodzi o konkretny gatunek
W internecie można znaleźć informacje, że szczególnie problematyczne są m.in. paprocie, fikusy, bluszcze, draceny czy storczyki. Nie ma jednak mocnych dowodów, że właśnie te rośliny przyciągają pluskwy bardziej niż inne.
Znaczenie może mieć natomiast ich budowa. Duże, gęste rośliny mają sporo liści, łodyg i trudno dostępnych zakamarków. Jeśli stoją blisko miejsca, w którym śpimy, mogą stać się dodatkową przestrzenią do ukrycia się owadów.
Cornell Integrated Pest Management zwraca uwagę, że pluskwy mogą znajdować się na liściach lub łodygach roślin doniczkowych oraz ukrywać się wokół doniczki i pod jej spodem. Nie bytują natomiast w ziemi w doniczce.
Pluskwy najczęściej są jednak przy łóżku
Jeżeli podejrzewamy obecność pluskiew, w pierwszej kolejności trzeba sprawdzić nie rośliny, ale właśnie łóżko.
Pluskwy najczęściej znajdują się w pobliżu miejsca, w którym człowiek śpi. Mogą ukrywać się w szwach i zakamarkach materaca, ramie łóżka, zagłówku czy szczelinach mebli. Przy większej infestacji mogą przenosić się również do innych części pomieszczenia.
Dlatego sama obecność kwiatów w sypialni nie oznacza, że mamy pluskwy.
Sprawdź doniczkę, jeśli coś cię zaniepokoi
Jeżeli w sypialni pojawiły się pluskwy albo znaleźliśmy ich ślady, warto obejrzeć również rośliny znajdujące się w pobliżu łóżka.
Trzeba sprawdzić przede wszystkim spód doniczki, miejsce, w którym stoi, liście i łodygi. Warto poszukać również charakterystycznych ciemnych kropek, zrzuconych pancerzyków czy samych owadów.
Niepokojące mogą być także rdzawo-czerwone plamy na pościeli oraz niewielkie ciemne ślady pozostawione przez pluskwy. Same ślady po ukąszeniach nie są natomiast wystarczającym dowodem na ich obecność.
Nie musisz od razu wyrzucać kwiatów
Jeżeli nie znaleźliśmy żadnych oznak obecności pluskiew, nie ma powodu, aby pozbywać się roślin z domu. Nie ma dowodów na to, że konkretne gatunki kwiatów powodują pojawianie się tych owadów.
Lepiej natomiast nie ustawiać bardzo gęstych roślin bezpośrednio przy łóżku, szczególnie jeśli mamy już problem z pluskwami. W takiej sytuacji łatwiej utrzymać porządek wokół miejsca snu i dokładnie sprawdzać potencjalne kryjówki.
Najważniejsze jest usunięcie miejsc, w których pluskwy mogą się ukrywać. Eksperci zalecają ograniczenie bałaganu wokół łóżka i dokładne kontrolowanie materaca, ramy łóżka oraz innych szczelin.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.