Można gasić światło?
Widzew awansował do Ekstraklasy w 2022 roku. Po wielu latach mozolnej odbudowy w niższych ligach, awans smakował wybornie. W ciągu kilku sezonów w elicie, przeżywano przy Piłsudskiego chwile piękne, ale i bardzo trudne. Najważniejsze było jednak to, że czerwono-biało-czerwoni stali się stałym ekstraklasowiczem. I w jeden sezon to wszystko zniszczono.
Porażka w Radomiu jest dla Widzewa jak wyrok. Teraz od spadku uratuje go już tylko cud. Łodzianie pod wodzą Aleksandara Vukovicia mieli przed sobotnim meczem świetny bilans. Pięć meczów, a w nich trzy remisy i dwie wygrane. Drużyna może nie grała pięknej piłki, ale punktowała. Tylko to się liczyło. To punktowanie było na tyle dobre, że Łodzianie stanęli przed wielką szansą. Wygrana w Radomiu oznaczałaby przeskoczenie Radomiaka i wydostanie się ze strefy spadkowej. Bardzo możliwe, że już nie na jeden czy dwa dni, a do końca sezonu.
Od początku ten mecz wyglądał w wykonaniu czerwono-biało-czerwonych źle. Radomiak zdominował przyjezdnych. Ale do Łodzian uśmiechnęło się szczęście. Piłkę do własnej siatki wpakował Dionis. Widzew miał prowadzenie, pół godziny do końca i przed sobą rywala, który w tym roku odniósł jedno zwycięstwo. Mało tego, Radomianie ani razu nie wygrali w spotkaniu, w którym pierwsi tracili bramkę. I nawet w takiej sytuacji, Widzewiakom udało sie to...zepsuć.
Do końca sezonu zostało pięć spotkań. 15 punktów do zdobycia. Widzew potrzebuje przynajmniej dziewięciu, żeby się utrzymać, czyli z tych pięciu musi wygrać trzy. Za tydzień zagra u siebie z bardzo mocnym Motorem, później wyjazd na Legię, Lechia u siebie, Korona na wyjeździe i zakończenie sezonu w Sercu Łodzi w straciu z Piastem.
Wierzyć trzeba do końca, do kiedy matematyka daje jakąś nadzieję. Ale patrząc realistycznie, powoli można gasić światło. Wierzyć się nie chce.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.