reklama

28 lat od pięknego trafienia dla ŁKS-u. Po drugiej stronie gwiazdy AS Monaco

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

28 lat od pięknego trafienia dla ŁKS-u. Po drugiej stronie gwiazdy AS Monaco - Zdjęcie główne
Autor: ŁKS Łódź | Opis: 28 lat temu ŁKS mierzył się z AS Monaco

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportDokładnie 28 lat temu na stadion przy al. Unii przyjechało AS Monaco, w którego składzie znajdowali się między innymi Fabien Barthez, Thierry Henry, David Trezeguet i Ludovic Giuly. Łodzianie prowadzili po pierwszej połowie, ale ostatecznie przegrali 1:3. Mimo porażki spotkanie do dziś wspominane jest przede wszystkim za sprawą niezwykłego gola Piotra Matysa.
reklama

ŁKS postawił się faworytowi

Łódzki zespół przystępował do rywalizacji z bardzo mocnym przeciwnikiem w pierwszej rundzie Pucharu UEFA. Monaco dysponowało wówczas niezwykle utalentowaną kadrą. W jego składzie znajdowali się między innymi przyszli mistrzowie świata z 1998 roku - Thierry Henry, David Trezeguet i Fabien Barthez. Za wyniki zespołu odpowiadał natomiast Jean Tigana.

Początek spotkania należał jednak do gospodarzy. ŁKS już w 10. minucie objął prowadzenie za sprawą pięknego trafienia Piotra Matysa, który zupełnie zmylił Fabiena Bartheza. Piłkarz ŁKS-u zdobył gola piętką.

reklama

Monaco odpowiedziało po przerwie

Francuzi jeszcze przed zmianą stron mieli swoje okazje. Po jednym ze strzałów Ludovica Giuly'ego piłka trafiła w poprzeczkę, a chwilę później dogodną sytuację miał również David Trezeguet. Łodzianie zdołali jednak utrzymać korzystny wynik do przerwy.

Po zmianie stron przewaga Monaco zaczęła być coraz bardziej widoczna. W 59. minucie Giuly oddał strzał w kierunku bramki Bogusława Wyparły, a piłka po rykoszecie od Witolda Bendkowskiego wpadła do siatki. W ten sposób goście doprowadzili do wyrównania.

Dziesięć minut później Monaco otrzymało rzut karny. Do piłki podszedł Trezeguet i pewnie wykorzystał jedenastkę. Francuzi wyszli na prowadzenie, a wynik spotkania w 84. minucie ustalił Robert Špehar.

reklama

Bez bramek w rewanżu

Porażka 1:3 u siebie stawiała ŁKS w bardzo trudnej sytuacji przed rewanżem. Mimo to podopieczni Bogusława Pietrzaka nie zamierzali składać broni.

Dwa tygodnie później, 29 września 1998 roku, Łodzianie zagrali w Monako. Tym razem nie dali gospodarzom strzelić gola i wywalczyli bezbramkowy remis. Do kolejnej rundy awansowało jednak Monaco, które wygrało dwumecz 3:1.

reklama
Artykuł pochodzi z portalu lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo