Zmiany w składzie ŁKS-u i debiut nowych koszulek
Trener Szoka zapowiadał zmiany w składzie i tak też było. W wyjściowej jedenastce pojawiło się kilku zawodników, którzy nie byli pierwszym wyborem szkoleniowca w Betclic 1 Lidze.
Od pierwszych minut zaczął chociażby Serhij Krykun, który w letnim okienku transferowym miał wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. To samo można powiedzieć o Mateuszu Kupczaku, dla którego pucharowe starcie w Tychach to pierwsze minuty w tym sezonie.
Po raz pierwszy w wyjściowym składzie zaczął także Igor Strzałek i Alan Siwek. Na ławce rezerwowej z kolei znalazł się powracający po kontuzji Michał Kaput, który w obecnej kampanii wystąpił tylko przez kwadrans w 1. kolejce przeciwko Pogoni Siedlce.
W Tychach mieliśmy jeszcze jeden debiut. Chodzi o meczowy komplet przygotowany specjalnie na rozgrywki Pucharu Polski.
Problemy ŁKS-u w pierwszej połowie
GKS Tychy po spadku z Betclic 1 Ligi rywalizuje na co dzień na trzecim poziomie rozgrywkowym, ale na boisku nie było tego widać. ŁKS zaczął dość nerwowo. Już w 4. minucie pierwsze ostrzeżenie ŁKS-owi dał jego były zawodnik. Strzał Mateusza Lewandowskiego nie sprawił jednak problemów Łukaszowi Bombie.
Łodzianie odpowiedzili strzałem Krykuna... z rzutu rożngo. Ukrainiec był blisko trafienia bezpośrednio z narożnika, ale piłka odbiła się od słupka. Pięć minut później obramowanie bramki obił Hoyo Kowalski z GKS-u. Piłka po jego strzale zatrzymała się na poprzeczce.
W 17. minucie doszło do bardzo groźnej sytuacji pod bramką ŁKS-u. Łukasz Wiech zbyt lekko zagrywał do Bomby, a bliski wykorzystania tego był Mateusz Lewadnowski. Napsatnik GKS-u zderzył się z próbującym ratować sytaucję golkiperem z Łodzi, w efekcie czego obaj gracze ucierpieli i potrzebowali pomocy medycznej. Ostatecznie nikomu nic poważnego się nie stało i zarówno Bomba, jak i Lewandowski kontynuowali grę. Goście zdecydowanie jednak powinni wystrzegać się takich błędów.
Z czasem ŁKS przejął inicjatywę i zepchnął do defensywy gospodarzy. Ci nie bronili się jednak zbyt rozpaczliwie. Łodzianie dominowali, ale stuprocentowych okazji strzeleckich nie stwarzali. Do przerwy mieliśmy bezbramkowy remis.
ŁKS
Druga połowa rozpoczęła się podobnie do pierwszej - od groźnej sytuacji GKS-u. Znów w roli głównej wystapił Mateusz Lewandowski, który sunął wślizgiem, żeby dobić strzał kolegi. Interweniował też Łukasz Bomba. Ostatecznie skończyło się kolejną kolizją napastnika z bramkarzaem ŁKS-u.
Ełkaesiacy odpowiedzieli mocnym uderzeniem Igora Strzałka z dystansu. Piłka leciała w środek bramki, ale Mądrzyk miał problemy z tym strzałem. Skończyło się na rzucie rożnym.
Chwilę później gospodarze byli blisko kuriozalnego gola. Hoyo-Kowalski wrzucił piłkę w pole karne ŁKS-u z dalekiej odległości i wydawało się, że nic złego nie może się przytrafić gościom. Łukasz Bomba wychodząc do dośrodkowania jednak się poślizgnął, ale piłka, choć w niewielkiej odległości, powoli minęła bramkę. Niektórzy kibice tyskiej drużyny widzieli już ją w siatce.
Gospodarze w końcu jednak dopięli swego. Marcel Błachewicz faulował przed polem karnym Damiana Kądziora. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pięknym strzałem nie dał szans Łukaszowi Bombie. Nad ŁKS-em wisiało widmo odpadnięcia z Pucharu Polski już w 1. rundzie z niżej notowanym rywalem.
Tak się też stało. Łodzianie nie zdołali już zdobyć choćby jednej bramki i doprowadzić przynajmniej do dogrywki. Ełkaesiacy tegoroczną edycję zakończyli na 1. rundzie.
GKS Tychy 1:0 ŁKS Łódź
1:0 - Damian Kądzior 76'
GKS: Mądrzyk - Hoyo-Kowalski, Horvat, Wojtczak (Łasicki 89') - Jankowski (Begala 89'), Trąbka, Eskinja, Chorosiński - Kądzior (Koniuszy 83'), Niemann (Ryguła 58'), Lewandowski (Gębala 83')
ŁKS: Bomba - Rudol, Wiech, Farbiszewski (Kaput 57') - Krykun, Kupczak, Hinokio (Wysokiński 58'), Strzałek (Szczygieł 70'), Błachewicz (Nowakowski 77') - Siwek, Podliński (Prusiński 46')
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.