Reklama

Reklama

A. Malarz: „Nie przyszedłem tutaj odcinać kuponów”

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

A. Malarz: „Nie przyszedłem tutaj odcinać kuponów” - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Już w sobotę w ramach 9. kolejki PKO Ekstraklasy, na drodze po jakże ważne w przypadku Łódzkiego Klubu Sportowego, punkty, stanie zespół Arki Gdynia. W zespole prowadzonym przez Kazimierza Moskala zadebiutuje prawdopodobnie nowy nabytek.

Będzie to starcie dwóch drużyn, które koniecznie potrzebują poprawić swój dorobek punktowy bowiem zarówno ŁKS jak i goście z Gdyni „okupują” strefę spadkową z dorobkiem odpowiednio, czterech i pięciu punktów.

Po 6 porażkach z rzędu, wszyscy związani z ŁKS-em liczą, że w sobotę nadejdzie moment przełamania, w którym pomóc ma nowy bramkarz, Arkadiusz Malarz, który zasilił beniaminka PKO Ekstraklasy po wygaśnięciu jego kontraktu z drużyną Legii Warszawa:

- Po wygaśnięciu kontraktu z Legią, najbardziej mi brakowało kontaktu z szatnią i przede wszystkim treningu z drużyną, więc cieszę się, że mam to już za sobą, że jestem w drużynie. Przychodząc tutaj postanowiłem sobie żeby przede wszystkim utrzymać się z drużyną bo szkoda by było po roku znów zaliczyć spadek - wyjaśnił 39-letni golkiper..

Według trzykrotnego mistrza Polski i uczestnika Ligi Mistrzów szanse na utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej są spore zaznaczając jednak, że sama piękna gra nie wystarczy:

- Już po tygodniu tutaj, widzę, że drużynę stać na to, aby zostać w ekstraklasie. Za sprawą trenera fajnie chcemy grać w piłkę, a w ekstraklasie rzadko można to zobaczyć, bo z reguły jak coś się pali to laga, długa piła, a my konsekwentnie chcemy grać swoją piłkę, więc ja wierzę, że już od tego spotkania zaczniemy punktować. Jak wiem fajnie się gra piłką ale nie zdobywamy punktów, a specyfika każdej ligi jest taka, że potrzebne są punkty, więc do tej pięknej gry musimy dołożyć teraz punkty - twierdzi Arkdiusz Malarz.

Sympatycy klubu z al. Unii Lubelskiej, mają nadzieję, że w końcu gra defensywna ŁKS-u będzie wyglądała dużo lepiej niż miało to miejsce w obecnym sezonie:

- Będę starał się wykonywać swoją pracę jak najlepiej. Nie przychodzę tutaj odcinać kuponów. Ktoś powie, Malarz ma 39 lat, fajnie, będzie zarabiać pieniądze przez 2 lata kontraktu. Ja nie jestem z tych ludzi. Jestem człowiekiem ambitnym i zawsze staram się wysoko sobie zawiesić poprzeczkę. Będę robił to co w mojej mocy, żebyśmy przede wszystkim dobrze grali i punktowali - zapewnił były gracz m.in. GKS-u Bełchatów czy Legii Warszawa.

Arkadiusz Malarz dodał również, że z racji swojego wieku i zdobytego w trakcie trwania swojej kariery doświadczenia, będzie starał się pomagać młodszym kolegom z zespołu jeśli Ci poproszą go o pomoc. Być może mieszanka młodości z doświadczeniem nowego nabytku Rycerzy Wiosny jest tym czego brakowało w ekipie Kazimierza Moskala.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy