reklama

Brak słów. Widzew przegrywa w Radomiu. Kompromitacja RTS-u

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Brak słów. Widzew przegrywa w Radomiu. Kompromitacja RTS-u - Zdjęcie główne
Autor: Widzew.com | Opis: Widzew przegrał w Radomiu

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

SportWidzew Łódź przegrał w Radomiu z Radomiakiem. To był kluczowy mecz w walce o utrzymanie. Łodzianie zrobili duży krok w kierunku pierwszej ligi...
reklama

Pod wodzą Vukovicia Widzew jeszcze nie przegrał

Pod wodzą Aleksandara Vukovicia Widzew jeszcze nie przegrał. W ostatnim spotkaniu wygrał z Termalicą 1:0. Po przedłużenie tej dobrej serii Łodzianie pojechali do Radomia na mecz z jednym z najsłabszych zespołów w ostatnich tygodniach, Radomiakiem. RTS miał szansę po tym meczu wydostać się ze strefy spadkowej. Warunkiem było zwycięstwo. W teorii wszystkie atuty były po stronie czerwono-biało-czerwonych. W praktyce jednak, to nasza Ekstraklasa. W niej wszystko jest możliwe. 

Niestety, pierwsza połowa w wykonaniu Łodzian wyglądała fatalnie. Nie stworzyli tak naprawdę żadnego realnego zagrożenia. Gola zdobyli gospodarze, ale na szczęście sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Równie słabo wyglądała druga część gry. Podopiecznym "Vuko" praktycznie nic nie wychodziło, z kolei Radomiak rósł z minuty na minutę. I nagle niespodziewanie prowadzneie objęli gracze Widzewa! Stało się to po samobójczym golu Donisa, ale bardzo duży wkład w bramkę miał Sebastian Bergier.

reklama
Rozwiń

Decydujący cios gospodarze zadali w doliczonym czasie gry

Radomiak jeszcze ani razu nie wygrał meczu, w którym pierwszy tracił gola. W połączeniu z dobrze zgraną w ostatnich tygodniach defensywą Łodzian, wydawało się, że to dla RTS-u idealny scenariusz. Niestety, wyrównanie Zielonym dał w 83. minucie Alves, który cudownym strzałem pokonał Drągowskiego. To jednak nie był koniec.

Decydujący cios gospodarze zadali w doliczonym czasie gry. Po rzucie wolnym bardzo blisko szesnastki Widzewa, piłka najpierw trafiła w mur, później w poprzeczkę, a wtedy do bramki dobił ją Luquinhas. Widzew przegrywał 1:2 i bardzo prawdopodobne, że ta fatalna końcówka spuści drużynę do pierwszej ligi. 

Rozwiń

Widzew miał prowadzenie, miał kilka minut do końca. I znowu sie nie udało. Szkoda słów na to co zobaczyliśmy w Radomiu. 

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu https://lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo