PGE Budowlani Łódź mają o czym myśleć
Od samego początku gra nie układała się PGE Budowlanym Łódź. Po asie serwisowym Taylor Bannister było już 8:3 i pierwszy raz o czas poprosił Maciej Biernat. Niewiele to jednak pomogło. Julita Piasecka demolowała zagrywką zespół z Łodzi, który nie potrafił wyprowadzić skutecznego ataku. Rzeszowianki prowadziły wtedy 18:8. Goście nic już w tym secie nie wskurali i przegrali bardzo wysoko 12:25.
Druga partia zaczęła się od prowadzenia 2:0 PGE Budowlanych Łódź po skutecznym kontrataku Rodiki Buterez. Szybko jednak gospodynie odrobiły straty z nawiązką i po bloku Julity Piaseckiej na Mai Storck było już 10:7 dla zespołu z Rzeszowa. Po kilku chiwlach jeszcze dłuższą i bardziej emocjonującą akcję autowym atakiem skończyła Rumunka i wtedy przewaga Developresu wynosiła już cztery puntky (15:11). Set zakończył się ostatecznie zwycięstwem podopiecznych Jeleny Blagojević 25:20.
To nie był dzień PGE Budowlanych Łódź, które prawie od początku trzeciego seta już musiały gonić. Po chwili przewaga Developresu była już ogromna. Taylor Bannister ponowiła swój atak i dała swojej drużynie prowadzenie 10:2. W tym meczu nic już się nie zmieniło. Rzeszowianki wygrały 25:14 i cały mecz 3:0. PGE Budowlani mają o czym myśleć po pierwszym meczu.
MVP: Taylor Bannister
KS Developres Rzeszów 3:0 PGE Budowlani Łódź
(25:12, 25:20, 25:14)
KS Developres: Wenerska, Piasecka, Dorsman, Bannister, Jasper, Heyrman, Szczygłowska (L); Chmielewska, Sieradzka, Jansen
PGE Budowlani: Grabka, Damaske, Lelonkiewicz, Storck, Buterez, Planinšec, Łysiak (L); Siuda, Honorio, Majkowska, Drużkowska
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.