Nadzieja umiera ostatnia
Wydawało się, że porażka z Radomiakiem pogrzebała Widzewiaków na dobre, ale los dał im jeszcze jedną szansę. Z dołu tabeli wygrały tylko Legia i Radomiak, który pokonał właśnie RTS. Do pierwszej bezpiecznej pozycji Łodzianie tracą trzy oczka.
Przed meczem z Termalicą pisaliśmy o tym co musi zrobić Widzew, żeby pozostać w elicie. Według analiz Piotra Klimka opublikowanych na X.com, Łodzianie musieli wtedy wygrać w siedmiu ostatnich spotkaniach aż czterokrotnie. Dziś wiemy już, że zwyciężyli z Bruk-Betem, ale przegrali w Radomiu. Nie oznacza to jednak, że tamten model opisany przez Klimka się utrzymał.
Wszystko dzięki wspomnianym już wynikom pozostałych drużyn. Większość z nich traciła punkty solidarnie z Widzewem, więc z matematycznego punktu widzenia, sytuacja Łodzian delikatnie sie poprawiła.
Według najnowszych wyliczeń, podopieczni "Vuko" w pięciu ostatnich meczach muszą wygrać 2 mecze i raz zremisować. Jest szansa, że 7 punktów da 15. pozycję. I to nie mała, bo prawdopodobieństwo wynosi 59,5%. 41 punktów to już 86,7%, a 42 to aż 97,7%.
Czyli mówiąc krócej, trzy wygrane to nadal niemal pewne utrzymanie Widzewa, ale jest też duża szansa, że Łodzianie utrzymają się przy mniejszej zdobyczy punktowej.
W niedzielę czerwono-biało-czerwoni grają u siebie z Motorem. To będzie bardzo ciężki mecz. Lublinianie punktują solidnie i wyglądają dużo lepiej od RTS-u pod względem piłkarskim. Później ekipa Vukovicia pojedzie do Warszawy na klasyk z Legią. Ostatni raz Widzew wygrał tam w ubiegłym wieku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.