Reklama

Reklama

Ełkaesianki zgarniają pełną pulę! Pewne zwycięstwo z outsiderem grupy [RELACJA | ZDJĘCIA]

Opublikowano: czw, 23 sty 2020 20:12
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport 3 punkty zostają w Łodzi! Podopieczne trenera Marka Solarewicza zgodnie z oczekiwaniami pokonały czwartkowego wieczoru swoje rywalki z Ukrainy, zgarnęły komplet punktów i wciąż bardzo mocno liczą się w grze o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń.

Reklama

Przed pierwszą akcją w dzisiejszym spotkaniu wszystkie znaki na niebie i ziemni kazały nam upatrywać w roli faworyta do zwycięstwa ekipę ŁKS-u Commercecon. Po pierwsze - łodzianki ostatnim ligowym zwycięstwem w Pile pokazały, że zimowy okres przygotowawczy został przez nie bardzo dobrze przepracowany. Po drugie – atut własnego parkietu oraz kibice, którzy niemal na każdym spotkaniu nie szczędzą sobie gardeł by dopingować swoje zawodniczki. I po trzecie – drużyna aktualnego mistrza Polski jest po prostu zdecydowanie silniejszym zespołem, mającym w swoich szeregach zdecydowanie lepsze indywidualności.

Początek pierwszego seta pokazał, że przedmeczowe założenia były jak najbardziej uzasadnione. Łódzkie siatkarki kapitalnie weszły w mecz i na dzień dobry zdobyły dziesięć punktów, nie tracąc przy tym żadnego! Duża w tym zasługa Evy Mori, która raz za razem popisywała się fenomenalną zagrywką. Podopieczne trenera Marka Solarewicza okazały się mało gościnne dla swoich przeciwniczek. Wynik 15:4 jaki widniał na tablicy świetlnej w Łódź Sport Arenie mówił praktycznie wszystko. Aktualne mistrzynie Polski miażdżyły swoje rywalki i obserwując wydarzenia na parkiecie w kolejnych fazach seta można było się zastanawiać czy Ukrainki będą w ogóle w stanie ugrać dwucyfrowy wynik. Sztuka ta udała się siatkarkom z Jużnego, których licznik ostatecznie zatrzymał się na 15 oczkach.

Pierwszy set w wykonaniu łódzkich zawodniczek to prawdziwy popis siatkówki na najwyższym europejskim poziomie. Po cichu liczyliśmy na to, że kolejne dwie partie będą miały bardzo podobny przebieg. Niestety drugiego seta zdecydowanie lepiej rozpoczęły mistrzynie Ukrainy, które wyszły na prowadzenie 4:1. Popularne „Wiewióry” natychmiast wzięły się za odrabianie strat i po paru akcjach traciły już tylko punkt do swoich przeciwniczek. Po chwili Biało–Czerwono–Białe powróciły już na właściwe tory, włączyły wyższy bieg i prowadziły 11:8. W połowie stawki drugiej partii ełkaesianki powiększyły swoją przewagę nad rywalkami do pięciu oczek, kontynuując serię czterech zdobytych punktów z rzędu. Przed decydującą fazą seta podopieczne trenera Marka Solarewicza znajdowały się w bardzo komfortowej sytuacji prowadząc z Ukrainkami 20:16. I choć trzeba przyznać, że w drugiej partii zawodniczki Chimika zagrały o niebo lepiej niż miało to miejsce w secie poprzednim, to i tak musiały uznać wyższość łódzkich siatkarek, które ostatecznie wygrały drugi akt dzisiejszego pojedynku 25:19

Patrząc na grę mistrzyń Polski w dwóch poprzednich setach można było przypuszczać z bardzo dużą dozą prawdopodobieństwa , że trzeci będzie ostatnim jaki obejrzą dzisiejszego wieczoru kibice zgromadzeni w łódzkiej hali. Niestety tą partię Biało–Czerwono–Białe rozpoczęły koszmarnie i dość nieoczekiwanie przegrywały 1:7. Ełkaesianki poczuły się chyba zbyt pewnie, przez co zaczęły popełniać proste błędy. Po niemrawym początku popularne „Wiewióry” wzięły się za odrabianie strat. Pogoń łódzkich zawodniczek za swoimi rywalkami była naprawdę imponująca, a co najważniejsze udana. Po kilku akcjach Lazović i spółka najpierw doprowadziły do remisu po 13, by po chwili po raz pierwszy w trzecim secie wyjść na prowadzenie. Od tego momentu mecz stał się bardzo wyrównany. Remis 16:16 i niesamowita walka po obu stronach o każdy punkt zwiastowała ogromne emocje przed końcową fazą seta. Niestety w niej łódzkie zawodniczki ponownie zaczęły popełniać błędy, przez co siatkarki z Jużnego objęły prowadzenie 23:21 i były bardzo blisko przełamania ełkaesianek. Wtedy w ekipie ŁKS-u kapitalnie zaczął pracować blok, dzięki czemu aktualne mistrzynie Polski doprowadziły do remisu po 23. Niestety ostatecznie dwa decydujące punkty padły łupem rywalek i to one cieszyły się ze zwycięstwa w trzeciej partii.

Początek czwartej partii zwiastował nam bardzo ciekawą i wyrównaną walkę o zwycięstwo. Obie drużyny po długich wymianach grały punkt za punkt, przez co na tablicy świetlnej widniał wynik remisowy po 4. Od tego momentu gra ełkaesianek zaczęła przypominać tą z pierwszego seta, efektem czego było siedem punktów przewagi jaką mistrzynie Polski uzyskały nad swoimi rywalkami. W połowie czwartego seta na prowadzeniu wciąż utrzymywały się popularne „Wiewióry”, jednak różnica pomiędzy obiema ekipami wynosiła już tylko cztery punkty. W kolejnych akcjach łódzkie zawodniczki pomimo twardej postawy swoich przeciwniczek konsekwentnie dążyły do upragnionego celu, którym było zgarnięcie dzisiejszego wieczoru kompletu punktów. Choć byliśmy świadkami kilku nerwowych momentów w końcówce czwartego seta, to ostatecznie padł on łupem ełkaesianek, które po ostatniej akcji mogły z czystym sumieniem rozpocząć świętowanie wykonanego zadania.

Dzięki zwycięstwu za trzy punkty siatkarki ŁKS-u Commercecon wciąż mają realnę szansę na awans do dalszej fazy Ligi Mistrzyń. Do pełni szczęścia łodziankom wystarczy tylko, albo i aż, zgarnięcie pełnej puli w następnym spotkaniu z Allianz MTV Stuttgart.

ŁKS Commercecon – Chimik Jużny 3:1 (25:15, 25:19, 23:25, 25:22)

MVP: Monika Bociek

Składy:

ŁKS Commercecon: Eva Mori, Ewa Kwiatkowska, Klaudia Alagierska, Aleksandra Wójcik, Katarina Lazović, Monika Bociek, Krystyna Strasz (libero), Joanna Pacak, Valeria Caracuta, Daria Szczyrba, Natalia Skrzypkowska

Chimik Jużny: Frołowa, Bojko, Jakowczuk, Welykokon, Mykytiuk, Czober, Niemcewa (libero), Kiriczenko, Skrypak, Stepanowska, Majewska

Polecamy: Trzeci sparing i druga porażka ŁKS-u
 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.