Reklama

Reklama

Jacek Nawrocki: „Cały zespół bardzo pozytywnie mnie zaskoczył” [ROZMOWA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Jacek Nawrocki: „Cały zespół bardzo pozytywnie mnie zaskoczył” [ROZMOWA] - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Reprezentacja Polski siatkarek w nadchodzących dniach rozegra pierwsze w historii rozgrywek Final Six Ligi Narodów. Przed wylotem do chińskiego Nankin rozmawialiśmy o turnieju, tworzeniu zespołu i jego celach z trenerem Jackiem Nawrockim.

Jakub Balcerski: Rozmawiamy tuż przed waszym wylotem na Final Six Ligi Narodów do Chin. Gdyby ktoś parę miesięcy temu panu powiedział, że się tu znajdziecie to jaką otrzymałby odpowiedź?

Jacek Nawrocki: To dla nas oczywiście bardzo duża niespodzianka, nawet dla ludzi, którzy brali w tym wszystkim udział. Ale jak się spojrzy na to, w jaki sposób niektóre zespoły manewrowały swoimi składami, układami i dyspozycją to myślę, że jesteśmy w tej “szóstce” zasłużenie. Swoimi umiejętnościami pokazaliśmy, że akurat ten tryb rozgrywania całego turnieju nam pasował. 

JB: Dużo się zmieniło od zeszłego roku w tej drużynie? Wtedy było blisko awansu, teraz ten zespół ewoluował?

JN: Możemy spokojnie mówić o postępie tych dziewczyn. Ale nie tylko w kontekście Ligi Narodów - także ogólnym, bo w to wliczam chociażby turniej w Montreux. Jest wiele rzeczy do poprawienia i mamy przed sobą multum pracy, musimy się jeszcze bardziej zgrać. Ale krok do przodu raczej zrobiliśmy. 

JB: Mówi pan, że teraz jest wciąż dużo do zrobienia. Zatem co znaczy “dużo”?

JN: Chodzi nam przede wszystkim o rozegranie. Na tej pozycji mocno rotowaliśmy w trakcie poszczególnych spotkań i turniejów - w Opolu była Asia Wołosz, następnie dwa turnieje Marlena Pleśnierowicz, a ostatnie dwa Julka Nowicka. Jak ważna jest u nas rozgrywająca kreująca i prowadząca naszą grę, myślę, że wszyscy zajmujący się siatkówką w naszym kraju wiedzą. To jest pierwsza rzecz, którą musimy dopracować - zgranie liderki-rozgrywającej z poszczególnymi atakującymi. Coraz bardziej zawiązywaliśmy się na przyjęciu wokół Natalii Mędrzyk, Martyny Grajber i Magdaleny Stysiak, ale żeby ten system funkcjonował też potrzeba jeszcze trochę czasu. Potrzeba nam nie tylko indywidualnego rozwijania tych zawodniczek, ale jest potrzebny system, w którym one będą się dobrze czuły. Trzecią sprawą jest gra naszych środkowych, nad którą będziemy pracować w zasadzie od pojechania do Chin. 

JB: Jaki cel wyznaczacie sobie na Chiny? Mówi pan o zgraniu, wydaje mi się, że coraz bardziej dogrywa się ze sobą nasza “szóstka”. 

JN: Ja ten obraz naszej gry mam w głowie z tym, że musimy też trochę poczekać na możliwość optymalnej gry Joanny Wołosz, która dotąd była kontuzjowana. Mieliśmy też trochę problemów z innymi zawodniczkami, a to wszystko determinuje układ na boisku. Teraz zamkniemy się w dwóch konfiguracjach, które będziemy próbowali tam zgrywać. 

JB: Ktoś bardzo pozytywnie zaskoczył pana podczas tej dotychczasowej dyspozycji naszej kadry? 

JN: Powiedziałbym, że bardzo pozytywnie zaskoczył mnie cały zespół. Ja jako trener, sprawdzając wiele rzeczy, nie zawsze pomagałem tej drużynie w osiąganiu dobrego wyniku. Czasami zostawiałem zawodniczkę, która ma kłopoty w przyjęciu, żeby wiedzieć, czy z tego wyjdzie, po to by dawać szansę, a nie szukać rezultatu w meczu. To co mi się podobało to też wzajemna pomoc zawodniczek na placu gry. 

JB: Jakie plany stoją teraz przed kadrą po powrocie z Chin?

JN: Jedna grupa wylatuje teraz na Final Six, a reszta zawodniczek w tym czasie trenuje w Spale. Tam jest kilka bardzo ważnych dla tej kadry zawodniczek, ale dopiero po powrocie z Chin te dwie grupy zostaną połączone. Skupimy się głównie na taktyce zespołu zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Potem mamy dwa mecze w Ostrowcu Świętokrzyskim i silnie obsadzony turniej w Rosji. 

JB: Jeszcze przed samym Final Six - wiadomo, że zespoły, z którymi gramy są o klasę wyżej, ale jest możliwość upatrywania w którymkolwiek szansy na lepszy wynik? Czym one się będą charakteryzowały?

JN: Przeciwnicy i jedni i drudzy są bardzo mocni. To topowe drużyny, które nawet jak spotkają się pomiędzy sobą to podejrzewam, że mogłyby uzyskać w pięciu meczach pięć różnych wyników. To przede wszystkim drużyny trudne i wymagające. Takie będą też te mecze, ale traktujemy jako przywilej to, że możemy się z takimi rywalami mierzyć. To bardzo ważne w kontekście kolejnych wyzwań tego zespołu. 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy