Trudny miesiąc trenera Ireneusza Mamrota w ŁKS-ie Łódź
Ireneusz Mamrot zastąpił Wojciecha Stawowego na stanowisku pierwszego trenera ŁKS-u po wiosennych derbach Łodzi, rozegranych 6 marca. Nowy szkoleniowiec pracuje zatem z Łódzkim Klubem Sportowym od miesiąca i poprowadził go w czterech meczach.
!reklama!
Najpierw ŁKS pokonał Stomil Olsztyn 2:0, później bezbramkowo zremisował z Zagłębiem Sosnowiec, przegrał 1:2 z Sandecją Nowy Sącz, a w miniony weekend zwyciężył w derbach województwa łódzkiego z GKS-em Bełchatów 1:0.
Po ostatnim meczu, mimo wygranej w dość prestiżowym pojedynku, na piłkarzy i trenerów ŁKS-u Łódź wylała się fala niezadowolenia ze stylu, jaki zaprezentowali zawodnicy w starciu z dużo słabszym rywalem.
- Wszystkim kibicom naszego klubu życzę zdrowia. Wiem, że dziś nie do końca są zadowoleni z gry, ale mam nadzieję, że cieszą się z punktów. Chcę im również podziękować w imieniu całej drużyny za wsparcie - powiedział Ireneusz Mamrot po meczu z GKS-em Bełchatów.
Kibice ŁKS-u Łódź mieli wybrać najlepszego zawodnika meczu ŁKS - GKS. Zamiast tego wyróżnili… firmę, która buduje stadion
Jednym ze sposobów na zwiększenie integracji kibiców z klubem jest zabawa, w której to fani w komentarzach pod danym postem na Facebooku, wybierają po meczu trzech piłkarzy, którzy ich zdaniem spisali się najlepiej.
W oficjalnych wynikach bohaterem meczu został uznany Antonio Dominguez (strzelec gola). Bohaterem drugiego planu wybrano Pirulo, a na wyróżnienie zasłużył także Adam Marciniak.
Chociaż głosowanie dotyczy piłkarzy, to zniesmaczeni kibice ŁKS-u w komentarzach wyrażali swoją frustrację, nominując do nagród m.in.
- pracowników firmy, która buduje stadion ŁKS-u,
- Kazimierza Moskala (byłego trenera ŁKS-u, a obecnie Zagłębia Sosnowiec, które pokonało Widzew 3:0),
- siebie samych (najczęściej za to, że obejrzeli ten mecz),
- sędziego Pawła Gila (który podyktował rzut karny),
- zawodnika GKS-u (który zagrał ręką we własnym polu karnym, za co arbiter podyktował rzut karny).
Niezadowolenie kibiców ŁKS-u Łódź jest zrozumiałe, bo od kilku tygodni ŁKS w niczym nie przypomina drużyny, która zanotowala kapitalny start sezonu Fortuna 1 Ligi.
Nie można jednak zapominać, że ŁKS wciąż jest jednym z faworytów do wywalczenia awansu do PKO Ekstraklasy. Po 23 meczach łodzianie zajmują trzecie miejsce, mając tylko punkt straty do drugiej pozycji, premiowanej bezpośrednią promocją do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.