Reklama

Reklama

K. Nowak po meczu Widzew – GKS: „To było inne spotkanie niż poprzednie”

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

K. Nowak po meczu Widzew – GKS: „To było inne spotkanie niż poprzednie” - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Po raz pierwszy w zimowych przygotowaniach do rundy wiosennej sezonu 2019/2020 piłkarze Widzewa zremisowali w sparingu. Ich serię zwycięstw zatrzymał GKS 1962 Jastrzębie.

Dla sztabu trenerskiego i samych zawodników oczywiście nie wynik jest najważniejszy, a możliwość przetrenowania taktyki i sprawdzenia się na tle mocniejszego rywala. Mecz ten różnił się jednak od poprzednich, gdyż po raz pierwszy tej zimy Widzew zagrał na naturalnej murawie.

 - Dla wszystkich z drużyny to było inne spotkanie niż poprzednie. Wiadomo, że inaczej gra się na naturalnej nawierzchni niż na sztucznej, tym bardziej, że na tej drugiej trenujemy codziennie – mówił po meczu stoper łódzkiej drużyny Krystian Nowak tutaj boisko było grząskie i ciężkie, ale najważniejsze jest to, żebyśmy wykonywali na murawie pracę, którą nam zaplanowali trenerzy. Rywale z GKS-u zaprezentowali dużo gry fizycznej. Widać, że to jest solidny zespół i dlaczego dobrze sobie radzą w tym sezonie I ligi. Dobrze grają, ustawiają się i stosują pressing – powiedział Nowak.

I dodał: Mimo tego mieliśmy swoje sytuacje w meczu i mogliśmy zdobyć bramkę. Dobrze, że znowu w tym pierwszym składzie zagraliśmy na zero z tyłu. W drugiej połowie przydarzył mi się błąd przy przerzucie, ale dobrze, że nie straciliśmy wtedy gola.

Na poziom rywala zwracał uwagę także trener Widzewa, Marcin Kaczmarek, dla którego gra z I-ligowcem to bardzo dobry materiał do pracy nad własnym zespołem.

 - Graliśmy z drużyną, która jest w czołówce pierwszej ligi i ma swoje określone aspiracje, a w składzie kilku dobrych piłkarzy, jak na ten poziom ligowy oczywiście. Z takiego sparingu trzeba czerpać jak najwięcej informacji – mówił zaraz po meczu trener Kaczmarek – pierwsza połowa była lepsza w naszym wykonaniu. Te założenia, które mieliśmy jeśli chodzi o wychodzenie z wysokiego pressingu przeciwnika czy płynność w grze, to było widoczne w naszym zespole. Brakowało nam finalizacji akcji w ofensywie podsumował pierwszą część spotkania szkoleniowiec Widzewa po przerwie zespół z Jastrzębia zagrał z kilkoma wiodącymi piłkarzami w składzie, my też zrobiliśmy kilka zmian i jako drużyna mieliśmy pewne kłopoty z rywalami - dodał. 

Trener Kaczmarek cieszył się z możliwości gry na naturalnej nawierzchni oraz z tego, że ponownie udało się uniknąć kontuzji u zawodników. Wytłumaczył również, dlaczego po raz kolejny nie zobaczyliśmy w składzie Widzewa jego kapitana, Marcina Robaka.

 - Dobrze, że zagraliśmy już na naturalnym boisku, a wszyscy zawodnicy zaliczyli po tyle minut gry, ile chcieliśmy. Obyło się też bez urazów i to cieszy. Zagraliśmy bez Marcina Robaka, bo jak już wspominałem kilka razy wcześniej, mamy dla niego opracowany indywidualny plan przygotowań. Chcemy mieć Marcina gotowego do gry w optymalnej formie na mecz z Olimpią Elbląg i pod tym kątem wszystko robimy, co nie znaczy, że nie będzie grał w kolejnych sparingach – wyjaśnił trener Widzewa.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy