Mecz bez dużego ciężaru gatunkowego
W piątkowy wieczór w Sport Arenie PGE Budowlani Łódź spotkali się w ostatnim meczu fazy zasadniczej sezonu 2025/2026. Dla obu drużyn wynik tego spotkania nie miał już większego znaczenia. Zarówno Budowlani, jak i BKS znali już swoje miejsce w tabeli i wiedzieli z kim zagrają w ćwierćfinale mistrzostw Polski.
Te zaczynają się już w przyszłym tygodniu. PGE Budowlani Łódź zagrają z Lotto Chemikiem Police, a pierwszy mecz rozegrają przed własnymi kibicami. BKS z kolei zmierzy się z innym łódzkim zespołem - ŁKS-em Commercecon. Pierwszy mecz zostanie rozegrany w Bielsku-Białej. Oba spotkania zostaną rozegrane w środę, 25 marca.
Pewne zwycięstwo PGE Budowlanych Łódź
Maciej Biernat postawił na mocny skład przeciwko BKS-owi i było to widać w pierwszym secie. PGE Budowlani zaczęli z przytupem, od prowadzenia 5:0 przy zagrywce Alicji Grabki. Łodzianki nie ustrzegły się jednak błędów i po jednym z nich BKS złapał kontakt (8:7). Gospodynie odzyskały jednak kontrolę i kontrolowały przebieg wydarzeń na boisku. Po ataku Pauliny Damaske było już 20:13, a cały set skończył się pewnym zwycięstwem Łodzianek 25:17.
Na początku drugiego seta bradzo dobrze serwowała Saša Planinšec. Dzięki temu elementowi w wykonaniu Słowenki gospodynie prowadziły 3:0. Później zmieniła ją Alicja Grabka, która jak wiemy z początku pierwszej partii, także ma dobrze opanowaną tę sztukę siatkarską. PGE Budowlani podwyższyli prowadzenie na 6:1. Podopieczne Bartłomieja Piekarczyka nie rezygnowały z walki w tej partii i w końcu doprowadziły do remisu 14:14. Przez chwilę oglądaliśmy wyrównaną grę, aż do momentu gdy w polu serwisowym znów nie pojawiła się Alicja Grabka. Wtedy Budowlane odskoczyły i wygrały 25:18.
Trzecia część gry zaczęła się od bardziej wyrównanej gry. Gdy Bozóki-Szedmák obiła ręce Mai Storck, Łodzianki prowadziły tylko 5:4. Węgierska przyjmujaca zasługiwała na słowa uznania, bo sprawiał sporo problemów Budowlanym tego dnia i utrzymywała swoją drużynę w grze w trzecim secie. Po jej skutecznmy kontrataku Bielszczanki znów złapały kontakt i przegrywały tylko 12:13. Dobra postawa BKS-u nie wykluczała jednak równie dobrej po drugiej stronie siatki. Rodica Buterez obroniła atak Martyny Borowczka, Alicja Grabka wystawiła do Mai Storck, a Łodzianki wyszły na prowadzenie 16:14. O czas poprosił wtedy Bartłomiej Piekarczyk, który wiedział, że nie można dać rozegrać się PGE Budowlanym. Dobre minuty notowała jednak Buterez. Po bloku Rumunki na Podlaskiej było już 19:15 dla jej drużyny. Ostatecznie gospodynie wygrały 25:17 po tym, jak sporo błędów popełniły Bielszczanki.
PGE Budowlani Łódź wygrali bardzo pewnie i szybko. Drużyna prowadzona przez Macieja Biernata wejdzie w fazę play-off w świetnych nastrojach.
PGE Budowlani Łódź 3:0 BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała
(25:17, 25:18, 25:17)
PGE Budowlani: Grabka, Damaske, Lelonkiewicz, Storck, Buterez, Planinšec, Łysiak (L); Siuda, Honorio
BKS Bostik ZGO: Gennari, Borowczak, Abramajtys, Laak, Kecman, Gryka, Adamek (L); Bozóki-Szedmák, Orzyłowska
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.