Bój na wyniszczenie i szczęśliwe zakończenie PGE Budowlanych Łódź
Sytuacja w pierwszym secie zmieniała się jak w kalejdoskopie. Na początku swoją przewagę zaznaczyły gospodynie, które prowadziły już 10:5, gdy Saša Planinšec dotknęła siatki. Później to zawodniczki z Łodzi zaczęły grać lepiej, a coraz więcej błędów popełniało UNI. W efekcie Budowlane bardzo szybko wyrównały na 14:14, a później zaczęły budować swoją przewagę. Gdy Paulina Damaske zablokowała Kępe, wydawało się, że nic złego Budowlanym się już nie stanie, bo prowadziły 22:16. Stało się. Goście nie byli w stanie kończyć swoich ataków, a waleczne gospodynie zaczęły gonić. Nawet wtedy szansę miały Łodzianki, bo miały aż trzy piłki setowe (24:21). Nie wykorzystały żadnej i to UNI Opole wygrało 27:25.
podrażnione faworytki dobrze weszły w drugiego seta, nie chcąc dać się rozpędzić Opolankom, które potrafią wykorzystać pomocną dłoń. Hellvig nadziała się na blok Joanny Lelonkiewicz i mieliśmy wtedy 12:8 dla PGE Budowlanych. Później oglądaliśmy piękną walkę z obydwu stron. Zarówno jednej, jak i drugiej drużynie niezwykle ciężko było dobić się do boiska. Widać było też, że taka gra kosztuje zawodniczki sporo sił. Po kilku takich wymianach wynik jednak nie drgnął. Nadal czteropunktową przewagę miały podopieczne Macieja Biernata (12:16). Znowu, gdy Budowlane prowadziły 22:16, UNI Opole zaczęło się niebezpiecznie zblizać i łapać rytm. Po asie serwisowym Katarzyny Zaroślińskiej-Król było 22:18 i od razu o przerwę poprosił Maciej Biernat, nie chcąc, aby tak jak w pierwszej partii, również ta wymknęła się spod kontroli. Tym razem Budowlane miały sześć piłek setowych (24:18), ale znów trzy punkty z rzędu zdobyły gospodynie i ponownie o czas poprosił Maciej Biernat, aby przygotować tę jedną akcję, która da jego drużynie zwycięstwo. Udało się to, ale łatwo nie było. Potrzebne było ponowienie akcji i kiwka Alicji Grabki. 25:21 i mieliśmy 1:1 w setach.
Opolanki znakomicie rozpoczęły trzeciego seta. Katarzyna Zaroślińska-Król wykorzystała przechodzącą piłkę i mieliśmy już 3:0. Później UNI prowadziło 7:3, ale Budowlane odrabiały straty i w pewnym momencie po bloku Joanny Lelonkiewicz złapały kontakt (11:10). Niebiesko-biało-czerwone wciąż potrafiły popełniać jednak sporo, czasem nawet prostych, błędów. To trzymały na prowadzeniu ich rywalki. Gospodynie też jednak nie stroniły od pomyłek. Widać, że dużo wysiłku kosztował ten mecz obie ekipy. Po zepsutej zagrywce Mai Storck mieliśmy 16:14 dla UNI Opole. W końcówce było już 21:18, ale wtedy o przerwę poprosił trener Biernat, który z dużym spokojem przekazał swojej drużynie instrukcje, a Łodzianki wdrożyły je w życie i wygrały 25:23.
Początek kolejnego seta ponownie należał jednak do UNI Opole, które niemiłosiernie punktowało PGE Budowlane. Po kolejnym skutecznym ataku Katarzyny Zaroślińskiej-Król było już 8:2. Tym razem Łodzianki nie miały za wiele do powiedzenia. Gospodynie dopięły swego i doprowadziły do tie-breaka, wygrywając czwartą partię bardzo pewnie 25:18.
W nim walka trwała dalej. Przewagę miały Łodzianki, które prowadziły 9:6 po ataku ze środka Sašy Planinšec. Gospodynie, jak przez całe spotkanie, nie odpuszczały i po długiej wymianie kolejny punkt w tym meczu zdobyła Katarzyna Zaroślińska-Król, dając swojej drużynie kontakt. Ta sama siatkarka zrobiła to takżew kolejnej akcji i już mieliśmy remis 10:10. W końcówce, po wielkich emocjach, to siatkarki PGE Budowlanych Łódź wyskoczyły do góry, razem z prezesem Chudzikiem za końcową bandą, celebrując triumf i awans do wielkiego finału. Emocje zakończyła udanym atakiem Maja Storck.
UNI Opole 2:3 PGE Budowlani Łódź
(27:25, 21:25, 23:25, 25:18, 12:15)
UNI: Makarowska-Kulej, Guereca, Kecher, Zaroślińska-Król, Hellvig, Połeć, Łyduch (L); Mulka, Kępa
PGE Budowlani: Grabka, Damaske, Lelonkiewicz, Storck, Buterez, Planinšec, Łysiak (L); Drużkowska, Siuda, Honorio
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.