Na Stadion Króla w 21. kolejce przyjechał Chrobry Głogów, w składzie którego znalazło się trzech byłych piłkarzy Łódzkiego Klubu Sportowego. To Dawid Arndt, Kelechukwu Ebenezer Ibe-Torti i Piotr Janczukowicz, o których więcej pisaliśmy przy okazji sierpniowego meczu pomiędzy obiema drużynami.
Na konferencji przedmeczowej Grzegorz Szoka mówił, że jest dumny z zespołu po starciu z Polonią Bytom, który odrobił dwubramkową stratę. Zaznaczył jednak, że lepiej jest nie tracić goli i nie gonić później wyniku. Jego podopieczni nie trzymali się jednak tej koncepcji w starciu z Chrobrym.
Rywale już 5. minucie znaleźli drogę do siatki. Z prawie strony bardzo dużo miejsca miał były ełkaesiak - Kelechukwu, który dograł do zupełnie niepilnowanego w polu karnym Laskowskiego. Ten strzałem z pierwszej piłki otworzył wynik tego meczu. Duży udział przy golu miał także Janczukowicz, który efektownie „krzyżakiem” zgrał piłkę do Nigeryjczyka z polskim paszportem.
ŁKS odpowiedział 10 minut później bardzo niebezpiecznym uderzeniem Bastiena Tomy, ale dobrze poradził sobie Arndt. To w zasadzie na tyle, jeśli chodzi o pierwszą połowę w wykonaniu gospodarzy, którzy grali po prostu słabo. Chrobry Głogów bardzo dobrze się ustawiał i nie miał problemu cofnąć się i wyczekiwać na swoją okazję. Ta nadarzyła się w 39. minucie. Goście przepięknie rozegrali całą akcję. W jej decydującej fazie znów znalazł się Kelechukwu, który z prawej strony zacentrował w pole karne. Tam w piłkę nie trafił Kupczak, a zaskoczony tym Craciun interweniował na tyle niefortunnie, że przeleciała obok bezradnego Bobka. ŁKS przegrywał 0:2 jeszcze w pierwszej połowie. Plus był taki, że mieli tym razem więcej czasu na odrobienie tej straty, niż w Bytomiu.
Przystępując do drugiej połowy, trener Szoka zdecydował się na przeprowadzenie 2 zmian. W miejsce Głowackiego i Loffelsenda na boisku pojawili się Norlin oraz Krykun. Niedługo po wznowieniu gry to właśnie Szwed miał dogodną szansę na odrobienie strat. Po dośrodkowaniu z prawej strony finalizował akcję uderzeniem z powietrza, które przeleciało nad poprzeczką bramki.
Na zmianę wyniku kibice zgromadzeni na stadionie im. Władysława Króla musieli czekać do 74. minuty. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego interweniował Ardnt, który wypiąstkował piłkę przed pole karne - dokładnie tam, gdzie znajdował się Kacper Terlecki. Ten umiejętnie przyjął piłkę klatką piersiową, a następnie efektownym strzałem pod poprzeczkę pokonał byłego kolegę z zespołu.
Goście nie pozostali jednak dłużni. W 83. minucie w pole karne brawurowo wbiegł Lewkot, a następnie piłka trafiła do Nowakowskiego, który uderzył na bramkę Bobka. Piłka po rykoszecie od nogi Kupczaka znalazła drogę do bramki łodzian, co zamknęło wynik spotkania.
Dzięki wygranej nad ŁKS-em, Chrobry Głogów zanotował pierwszą od trzech spotkań wygraną, dzięki czemu plasuje się na drugiej pozycji tabeli, ustępując jedynie liderującej Wiśle Kraków.
ŁKS Łódź - Chrobry Głogów 1:3
ŁKS: Bobek - Kupczak, Craciun, Fałowski - Löffelsend, Terlecki, Wysokiński, Hinokio, Głowacki - Toma, Piasecki
Chrobry: Arndt - Zarówny, Mazur, Grić, Tabiś - Laskowski, Lewkot, Kelechukwu, Bonecki, Nowakowski - Janczukowicz
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.