reklama

Niewygodny rywal w barażach. Ciekawy trener i byli piłkarze ŁKS-u mogą popsuć plany

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Niewygodny rywal w barażach. Ciekawy trener i byli piłkarze ŁKS-u mogą popsuć plany - Zdjęcie główne
Autor: Marek Młynarczyk | Opis: ŁKS Łódź - Chrobry Głogów

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportW najbliższy czwartek ŁKS Łódź zmierzy się w półfinale barażów z Chrobrym Głogów. Ten sezon pokazał, że to bardzo niewygodny przeciwnik, w którym duże role do odegrania mają byli piłkarze klubu z Al. Unii Lubelskiej .
reklama

Ciekawy i skromny trener rywali

Niewielu kibiców przed rozpoczęciem tego sezonu spodziewało się, że Chrobry Głogów będzie jedną z czterech drużyn, które powalczą w barażach o awans do PKO Ekstraklasy. W poprzednim sezonie drużyna ta niemalże do samego końca walczyła o utrzymanie na zapleczu PKO Ekstraklasy. Osatecznie Chrobry skończył wtedy na 13. miejscu z 33 punktami, czyli czterema więcej od Kotwicy Kołobrzeg.

Trener Łukasz Becella wykonuje jednak znakomitą pracę w Głogowie. Zespół objął pod koniec listopada 2024 roku i jest to dopiero jego druga samodzielna praca. Wcześniej prowadził Siarkę Tarnobrzeg w 18 meczach od sierpnia 2022 do kwietnia 2023 roku. Poza tym w swoim CV ma rolę asystenta w: Śląsku Wrocław, Odrze Opole, Zagłębiu Lubin i Wiśle Płock. Był także na stanowisku szefa działu skautingu w Pogoni Szczecin oraz analitykiem w Lechu Poznań i Rakowie Częstochowa. Współpracował na swojej drodze z takimi trenerami jak: Tadeusz Pawłowski, Dariusz Żuraw, Mariusz Rumak czy Marek Papszun.

reklama

Teraz Łukasz Becella odpowiada za wyniki Chrobrego Głogów i wychodzi mu to znakomicie. Czwarte miejsce po rundzie zasadniczej to najwyższa lokata Głogowian na zapleczu ekstraklasy, od kiedy awansowali na ten poziom rozgrywkowy w 2014 roku. W zespole nie ma wielkich gwiazd, ale cała drużyna doskonale wie co ma robić i widać tam zespołowość i poświęcenie.

Łukasz Becella dał się poznać jako bardzo skromny, ale pewny swego trener. Przeciwko ŁKS-owi do tej pory mierzył się czterokrotnie jako trener Chrobrego. Dwa razy wygrał i dwa razy przegrał. W tym sezonie akurat oba mecze ligowe jego podopieczni z ŁKS-em wygrali. Musieli uznać wyższość biało-czerwono-białych po dogrywce w Pucharze Polski. Po każdym z tych spotkań trener Becella z dużym szacunkiem i pokorą wypowiadał się o przeciwniku. 

reklama

Byli piłkarze ŁKS-u odnaleźli swoje miejsce w Głogowie

W zespole z Głogowa występuje też trzech byłych piłkarzy ŁKS-u Łódź. Chodzi o Dawida Arndta, Kelechukwu i Piotra Janczukowicza.

Mierzący 190 centymetrów Dawid Arndt to wychowanek ŁKS-u, w którym rozwijał się aż do 2024 roku. Rozegrał w pierwszej drużynie w sumie 34 spotkania, w których zachował sześć czystych kont. Nie był pierwszym wyborem trenerów, więc musiał zmienić otoczenie, jeśli chciał wykrzesać jak najwięcej ze swojej kariery. W tym sezonie wystątpił w 32 meczach, w których zachował dziewięć czystych kont. To trzeci najlepszy wynik w tym sezonie. Więcej mają tylko: Aleksander Bobek (10) i Jakub Lenartowicz (11).

reklama

Piotr Janczukowicz z kolei spędził w Łodzi trzy lata. Do ŁKS-u trafił w 2021 roku z Olimpii Grudziądz i sporo sobie po tym zawodniku obiecywano. Janczukowicz kilka lat kariery juniorskiej spędził w Niemczech, a konkretnie w SV Boblingen oraz SV Stuttgarter Kickers. Przez cały pobyt w ŁKS-ie napastnik miał jedynie momenty. Rozegrał z przeplatanką na piersi 96 spotkań, w których zdobył 14 bramek i zanotował cztery asysty. W 2024 przeniósł się do cypryjskiej ekstraklasy. W barwach Enosis Neon Paralimniou zagrał 27 razy, strzelając cztery bramki i zaliczając asystę. Po niespełna roku wrócił do Polski, gdzie został zawodnikiem Chrobrego. W obecnych rozgrywkach rozegrał 29 meczów i zdobył cztery gole, w tym jednego przeciwko ŁKS-owi w Pucharze Polski.

reklama

Kelechukwu Ebenezer Ibe-Torti to piłkarz, którego do ŁKS-u sprowadzał jeszcze Wojciech Stawowy w 2020 roku z Escolii Varsovia. Nigeryjczyk z polskim paszportem był uważany za ogromny talent i słusznie, bo były spotkania, w których pokazywał, że drzemie w nim duży potencjał. W ŁKS-ie nigdy go jednak w pełni nie uwolnił. W Łodzi był do stycznia 2025 roku z przerwą na wypożyczenie do Resovii Rzeszów w sezonie 2023/2024. Jego licznik w biało-czerwono-białych barwach zatrzymał się na 50 występach, trzech golach i dwóch asystach. Ten sezon to cztery bramki i trzy asysty w 28 meczach w jego wykonaniu. Jednego z gol zdobył przeicwko ŁKS-owi w zwycięskim 2:1 spotkaniu z 4. kolejki. Kelechukwu nie trafił do Głogowa bezpośrednio z ŁKS-u. Rundę wiosenną sezonu 2024/2025 spędził w Stali Stalowa Wola. Grał tam na tyle dobrze, że latem zgłosił się po niego właśnie Chrobry. 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo