reklama

Piłkarz Widzewa zatrzymany w Afryce

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Piłkarz Widzewa zatrzymany w Afryce - Zdjęcie główne
Autor: widzew.com | Opis: Steve Kapuadi, Widzew Łódź

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportSteve Kapuadi wciąż nie wciąż wrócił ze zgrupowania reprezentacji Demokratycznej Republiki Konga. Na swoich zawodników czekają też inne kluby. I protestują. Widzew nie.
reklama

Demokratyczna Republika Konga wygrała interkontynentalne baraże o awans do Mistrzostw Świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Reprezentacja tego kraju najpierw, jeszcze w afrykańskich zmaganiach, była lepsza od Nigerii, a później pokonała Jamajkę. W kadrze DRK jest Steve Kapuadi.

Piłkarz Widzewa najprawdopodobniej zagra więc na Mundialu. Dla łódzkiego klubu to na pewno powód do dumy, ale też kłopot. Bo Kapuadi to podstawowy gracz drużyny. Finał barażu rozgrywany był w tym samym dniu, w którym o wyjazd na mistrzostwa Polska mierzyła się ze Szwecją. Przemysław Wisniewski, który zagrał w tym spotkaniu, oraz Bartłomiej Drągowski, który był na ławce, w sobotę wystąpili w meczu Widzewa z Rakowem Częstochowa. Kapuadi nie. Bo reprezentant swojego kraju w ogóle nie wrócił do Polski i do Łodzi.

reklama

Piłkarz Widzewa świętuje, jego drużyna gra

Wszystko przez to, że po awansie reprezentacja DRK świętuje. Na niedzielę zaplanowano spotkanie z prezydentem Félixem Tshisekedim. Żaden z członków ekipy nie mógł wyjechać z kraju. Kapuadi nie jest więc jedynym piłkarzem, który nie wrócił na mecz swojej klubowej drużyny, który został rozegrany w oficjalnym terminie ligowym. W takiej samej sytuacji jest np. Chancel Mbemba (Lille) i Arthur Masuaku (RC Lens), którzy opuścili derby północy między tymi dwoma klubami, a także Charles Pickel (Espanyol Barcelona) i bramkarz Lionel Mpasi (Le Havre). 

Jak czytamy na francuskich portalach są już oficjalne protesty. Zgodnie z przepisami FIFA, reprezentacje narodowe mają obowiązek zwolnić swoich zawodników nie później niż 48 godzin po zakończeniu ostatniego meczu w przerwie na mecze międzynarodowe. Lille było pierwszym klubem, który zabrał głos, wyrażając niezrozumienie i żal z powodu decyzji Kongijskiej Federacji Piłkarskiej.

reklama

„Kongijska Federacja Piłkarska jednostronnie podjęła decyzję o zablokowaniu zawodników do poniedziałku, mimo że przepisy FIFA są jasne: zawodnicy muszą wrócić do swoich klubów 48 godzin po meczu. Zawodnik powinien był być w Lille w czwartek późnym popołudniem” – powiedział prezes Lille, Olivier Létang, w oświadczeniu przesłanym do L'Équipe i RMC Sport 3 kwietnia.

Prezes Lille: "To precedens"

Jak czytamy na portalu rfi.fr trener Espanyolu Barcelona, ​​Manolo González, również wyraził swoje niezadowolenie z sytuacji na konferencji prasowej przed meczem katalońskiego klubu z Realem Betis w sobotę. „Charles Pickel nie został zwolniony przez swoją reprezentację po kwalifikacjach do Mistrzostw Świata. (...) Kiedy wróci, podejmiemy odpowiednie kroki. To coś, co nigdy wcześniej mi się nie przydarzyło i nie leży w mojej gestii. Klub zrobił to, co musiał, czyli porozmawiał z Kongijską Federacją Piłki Nożnej i FIFA” – wyjaśnił.

reklama

Olivier Létang zaznaczył również, że Europejskie Stowarzyszenie Klubów (EFC) i związek zawodowy zawodników zostały poinformowane o sytuacji. „Sprawa jest już w rękach komisji dyscyplinarnej FIFA, ponieważ stanowi to bardzo niebezpieczny precedens dla wszystkich klubów wypłacających pensje swoim zawodnikom. Organy zarządzające są bardzo wrażliwe na tę kwestię i już zwróciły się do Kongijskiej Federacji Piłkarskiej” – ostrzegł prezes klubu z Lille.

Widzew w tej sprawie milczy. Trener Aleksandar Vuković w miejsce Kapuadiego wystawił Ricardo Visusa.

To niejedyny kłopot z afrykańskim piłkarzem, z jakim zmaga się klub z Łodzi. W Polsce od około dwóch tygodni nie ma Osmana Bukariego. Ghańczyk załatwia pozwolenie na pracę w naszym kraju. Nie trenuje więc nawet z drużyną. Za Kapuadiego i Bukariego Widzew zapłacił zimą około 8 milionów euro.

reklama
reklama
Artykuł pochodzi z portalu https://lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo