ŁKS był zespołem lepszym
ŁKS pokonał Wieczystą Kraków, która na papierze ma bardzo mocny zespół i dobrego trenera. Na boisku to ŁKS był jednak zespołem lepszym.
Wygraliśmy z drużyną, która ma bardzo dużo jakości. Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Po bramce na 1:0, gdy trochę oddaliśmy pole gospodarzom i wyglądało to tak, jakbyśmy chcieli przetrwać do przerwy. W drugiej połowie natomiast prawie cały czas wywieraliśmy presję i nie pozwalaliśmy gospodarzom na wiele wejść w nasze pole karne. Stworzyliśmy bardzo dużo sytuacji, które mogły wcześniej zakończyć mecz - powiedział Grzegorz Szoka po spotkoaniu w Sosnowcu.
Szkoleniowiec ŁKS-u Łódź odniósł się także do nowej murawy, która będzie na stadionie ŁKS-u.
https://lodzkisport.pl/pilka-nozna/lks-takze-nie-musi-czekac-do-konca-sezonu-murawa-zostanie-wymieniona-a-mecz-przelozony/mhKMCmVMJBr0b8jyNNAh na pewno nam się przyda. Na wyjazdach do tej pory były różne mecze, ale tak się układało, że można było grać w piłkę.
Po wygranej nad Wieczystą ŁKS jest już bardzo blisko miejsc premiowanych udziałem w barażach. Do drugiej lokaty wciaż traci sześć punktów, bo swoje spotkanie wygrał także Śląsk Wrocław.
Przychodząc tutaj rozmawialiśmy o tym, że chcemy minimum dostać się do strefy barażowej i dać sobie szansę walki o ekstraklasę, ale samo mówienie o celach nic nie daje. Trzeba pracować z meczu na meczu, z mikrocyklu na mikrocykl, poprawiać elementy, które nie funkcjonują, poprawiać więzi w zespole i wtedy będzie można rozmawiać, czy uda nam się o coś powalczyć, czy nie.
Kazimierz Moskal: ŁKS był bardziej zdeterminowany
Były trener ŁKS-u, a obecny szkolwniowiec Wieczystej Kraków przyznał, że ŁKS był zespołem, któremu bardziej zależało na zwycięstwie. Kluczowym momentem dla Kazimierza Moskala były wydarzenia tuż przed pierwszym golem.
Zagraliśmy słaby mecz, w którym dodatkowo byliśmy bardzo nieskuteczni. ŁKS był drużyną bardziej zdeterminowaną. Jego piłkarze wygrywali większość stykowych piłek i zbierali te drugie piłki. Każdy mecz ma kluczowe momenty, które później mają przełożenie na wynik. W tym meczu była to strata pierwszej bramki, gdzie przegraliśmy przebitkę w środku pola. Później mogliśmy tę akcję przerwać jeszcze dwa razy. Nie zrobiliśmy tego i skończyło się to golem.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.