Reklama

Reklama

Piłkarze Widzewa nie ukrywają rozgoryczenia

Opublikowano: czw, 4 cze 2020 12:07
Autor:

Piłkarze Widzewa nie ukrywają rozgoryczenia - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Łodzianie nie zaliczą spotkania ze Skrą Częstochowa do udanych. Podopieczni trenera Marcina Kaczmarka rozegrali bardzo słabe zawody i słusznie są rozgoryczeni po wstydliwej porażce 1:2. Jak pierwszy mecz po przerwie ocenili aktorzy tego „widowiska”?

Reklama

Marcel Gąsior jako jeden z niewielu wśród zawodników lidera nie ma się czego wstydzić po rywalizacji z częstochowianami. 26-latek rozegrał dobre spotkanie i zdobył honorową bramkę dla Widzewa, a także po jednym z jego uderzeń z dystansu, piłka trafiła w poprzeczkę. Dla pomocnika łodzian najważniejsze jest jednak dobro drużyny, a ta poniosła wstydliwą porażkę z rąk drużyny walczącej o utrzymanie.

!reklama!

- Nie tak to  sobie wyobrażaliśmy. Dobrze, że za trzy dni jest okazja do rewanżu. Cała naprzód i jedziemy po trzy punkty do Rzeszowa. Ta bramka nic dla mnie nie znaczy. Wolałbym nie strzelić, ale żebyśmy wygrali 1:0. Czuję, że jestem w dobrej dyspozycji, ale to jest gra zespołowa, jedenastu chłopaków gra na boisku. Przegraliśmy i bardzo nad tym ubolewam. W przerwie mówiliśmy sobie, że mamy wszystko w miarę pod kontrolą i żeby nie uśpić się po prostu. Wychodzimy, dostajemy "gonga" i ciężko się pozbierać. Mimo że była cała druga połowa żeby to naprawić, nie udało się. Nie martwcie się, jesteśmy dobrze przygotowani. Wiemy, jaki mamy cel i zrobimy wszystko żeby go zrealizować – skomentował Marcel Gąsior.

Rafał Wolsztyński pojawił się na murawie w drugiej połowie, ale nie odmienił losów spotkania. Napastnik znalazł się tak naprawdę tylko w jednej sytuacji strzeleckiej, ale nie zdołał zamienić jej na gola.

- Trzeba jasno powiedzieć, że nie wyszedł nam ten mecz. Zagraliśmy przeciętne spotkanie. Szkoda, że tak otwieramy po tej przerwie rozgrywki. Ale nie ma co zwieszać głów. To jest dopiero pierwszy mecz, jest jeszcze kilka kroków do zrobienia i może taki zimny prysznic nam się przyda, żebyśmy się obudzili. Nie możemy myśleć, że każdy się położy. Tym bardziej teraz, jak nie ma kibiców. Wszyscy będą walczyli, żeby nam te punkty urywać. Wszystko jest jeszcze do zrobienia – skomentował napastnik Widzewa, po czym dodał - Chciałem pomóc drużynie. Miałem sytuację, no może pół sytuacji. Starałem się z tego zrobić najwięcej, jak mogłem, ale uderzyłem gdzieś szpicem i piłka nie znalazła drogi do bramki. Piłkarze Skry nie panikowali po odbiorze piłki, mieli plan na nas i to było widoczne właśnie po przechwycie piłki. Stanęli nisko, ale jak już przechwytywali piłkę to wiedzieli, co z nią zrobić.

W bardzo dobrym humorze po tym meczu był za to Daniel Rumin, który zdobył drugą bramkę dla gości. 23-latek żałuje, że Skra nie zdołała strzelić jeszcze jednej bramki mimo nadarzających się sytuacji, wtedy przyjezdni szybciej rozstrzygnęliby losy meczu.

- W pierwszej połowie zagraliśmy dość wyrównane spotkanie. Druga momentami należała już do nas, gdzieś tam kontrowaliśmy rywala. Wiadomo, że przegrywał i musiał się trochę otworzyć. My dobrze się broniliśmy i stwarzaliśmy sytuacje z kontry. Udało się strzelić bramkę na 2:0. Były sytuacje, żeby postawić kropkę nad „i”. Nie udało się, ale jesteśmy zadowoleni, że udało nam się na tym ciężkim terenie wygrać. Dla nas byłoby fajnie, gdyby ta publiczność była. Nie dla każdego z nas jest normalne grać przy tak dużej publiczności i byłoby to ciekawe przeżycie. Taki wynik na pewno nas uskrzydli i doda nam dużego „kopa” – skomentował Daniel Rumin.

Polecamy: Trener Widzewa po porażce ze Skrą: „Jestem bardzo negatywnie zaskoczony”
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.