reklama

Trener Widzewa: Jedna porażka nie może tego zmienić

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Widzewa: Jedna porażka nie może tego zmienić - Zdjęcie główne
Autor: Widzew.com | Opis: Trener Aleksandar Vuković

reklama
Udostępnij na:
Facebook
SportNie czuję, że to co robiliśmy było złe. Nigdy moją intencją nie jest gra na remis, czy gra taka, żeby nie strzelić bramki - mówi Aleksandar Vuković.
reklama

Widzew musi wygrywać

W niedzielę Widzew czeka kolejny, szalenie ważny mecz. Łodzianie podejmą u siebie Motor i jeśli chca podtrzymać swoje szanse na utrzymanie, muszą wygrać. Przed tym spotkaniem z mediami spotkali się trener Aleksandar Vuković i Julian Shehu. 

Moje odczucie po porażce w Radomiu było bardzo bolesne. Tym bardziej rozumiem naszych kibiców. Oni to w tym sezonie przeżywali wielokrotnie. Jednak ta jedna porażka nie może nagle zmienić mojego myślenia, podejścia. W sześciu meczach zrobiliśmy z tą drużyną dziewięc punktów. To dobry wynik. Marek Papszun z Legią zrobił tyle samo w swoich pierwszych sześciu meczach, ale on miał dużo czasu na przygotowania, poznanie zespołu. Ja tego nie miałem. I teraz po jednej takiej porażce nie mogę zmienić naszego sposobu gry na taki, którego nie czuję. Nie czuję, że to co robiliśmy było złe. Nigdy moją intencją nie jest gra na remis, czy gra taka, żeby nie strzelić bramki. Ja pragmatyzmu nie rozumiem jako sposobu gry, gdzie nie strzela się goli. Próbuję dotrzeć do zespołu i sprawić, żeby oni zaczęli ze sobą szybciej i lepiej grać. Stawiam na stałą grupę piłlkarzy, których uważam za najlepszych w Widzewie obecnie - mówił "Vuko"

reklama

Poruszył też temat tego ile bramek Widzew traci w końcówkach spotkań:

Zdajemy sobie sprawę z tego, że w ostatnim czasie straciliśmy kilka punktów w końcówkach spotkań. Nie widzę jednak problemu w sferze fizycznej, a w mentalnej. To jest zadanie dla nas, żeby to zmienić.  

Na pytania dziennikarzy odpowiadał tez Julian Shehu. Jesienią był ldierem drużyny, ale obecnie jego gra pozostawia wiele do życzenia. 

Myślę, że na tym etapie sezonu i w naszej sytuacji w tabel,i nie ma już słabych czy mocnych drużyn. Każde spotkanie jest dla nas jak finał i niezależnie od tego, z kim się gramy, musimy wygrać wszystkie możliwe spotkania. Jeśli chodzi o moją grę to moim zdaniem oprócz wyników nic się w mojej grze nie zmieniło. W drużynie było sporo zmian. To nie jest łatwe, żeby się zaadaptować, ale ja zawsze daję z siebie wszystko - stwierdził Albańczyk. 

reklama

Pierwszy gwizdek niedzielnego spotkania o 14:45. 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu lodzkisport.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo