Reklama

Reklama

Widzew – Pogoń [POMECZOWE OCENY TUŁÓDŹ.PL]

Opublikowano: pon, 14 paź 2019 18:48
Autor:

Widzew – Pogoń [POMECZOWE OCENY TUŁÓDŹ.PL] - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Po wysokim zwycięstwie Widzewa Łódź nad Pogonią Siedlce przyszedł czas na ocenę gry poszczególnych zawodników w tym meczu. Jest kilka bardzo wysokich ocen, jednak nie wszyscy zagrali wyśmienicie.

Warto jak zwykle przypomnieć sobie przebieg wydarzeń, czytając naszą RELACJĘ NA ŻYWO oraz RELACJĘ POMECZOWĄ.

Oceniamy tak jak zwykle, czyli od 1 do 10.

WOJCIECH PAWŁOWSKI – OCENA: 7

Z pewnością było to trudne i nieco… dziwne spotkanie dla bramkarza łódzkiego zespołu. Żaden golkiper nie może cieszyć się, że wpuścił 3 bramki w meczu, choć w zasadzie przy żadnej z nich Pawłowski nie zawinił. Siedlczanie zatrudnili 26-latka jeszcze 4-krotnie, ale nie były to najtrudniejsze strzały, z którymi spokojnie sobie poradził.

ŁUKASZ KOSAKIEWICZ – OCENA: 7

Prawy defensor zagrał znów na swoim dobrym poziomie. Wywalczył rzut karny, gdy po jego zagraniu obrońca siedleckiego zespołu dotknął piłki ręką. Mógł mieć również asystę, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej obrońcy łodzian. Asystę miałby również, gdyby Zieleniecki trafił do siatki w pierwszej próbie, a nie w dobitce, choć zagranie z rzutu rożnego do kolegi z zespołu było celne.

SEBASTIAN ZIELENIECKI – OCENA: 7

Trudny do oceny występ środkowego obrońcy Widzewa. Sprokurował karnego, po którym padła pierwsza bramka dla Siedlczan. Z drugiej jednak strony strzelił bardzo ładną bramkę na 4:0 jeszcze przed przerwą, a ta sztuka ostatni raz udała mu się jeszcze w III lidze, w sezonie 2017/2018 w meczu domowym przeciwko Pelikanowi Łowicz 21 października. Oznacza to, że na swoją kolejną bramkę w lidze czekał niespełna dwa lata. Nieczęsto grał do przodu, a oprócz sytuacji z „jedenastką” zachowywał się pewnie we własnym polu karnym.

DANIEL TANŻYNA – OCENA: 5

Na pewno słabszy z dwójki stoper Widzewa, a być może i z całej defensywy. Robił dużo „szumu” z przodu, a jego taniec z piłką przy linii pola karnego z pewnością podobał się kibicom, jednak nie zaakcentował swoich ofensywnych wyjść twardymi liczbami. Jest za to odpowiedzialny za stratę dwóch bramek. Przy bramce na 6:2 kompletnie odpuścił krycie Walkowa, który po otrzymaniu piłki miał przed sobą pustą bramkę. W kolejnej sytuacji był już „przyklejony” do napastnika Pogoni, a i tak pozwolił mu na oddanie precyzyjnego strzału przy słupku.

KORNEL KORDAS – OCENA: 6

Młody obrońca Widzewa rozgrywa coraz lepsze zawody, a w meczu z Pogonią mogliśmy oglądać jak kilkukrotnie celnie dogrywa w pole karne, głównie do Marcina Robaka. Szkoda, że napastnik łodzian nie skorzystał z tych podań, ale ich jakość należy docenić.

DANIEL MĄKA – OCENA: 7

Był to setny występ Daniela w barwach Widzewa i może on uznać go za całkiem udany, mimo że nie strzelił bramki. Wydaje się, że był on trochę niewidoczny, ale tak naprawdę miał duży udział przy 3 bramkach dla łodzian. To właśnie skrzydłowy rozgrywał piłkę z Kosakiewiczem na chwilę przed wywalczeniem rzutu karnego. Również on świetnie przejął futbolówkę i wypuścił na wolne pole Kitę, który po chwili asystował przy bramce Robaka. Rzut rożny po którym Zieleniecki trafił do siatki? Wywalczony po strzale Mąki. Na pewno mógł zrobić więcej, ale takie, wydawałoby się drobne, cegiełki też należy doceniać.

BARTŁOMIEJ POCZOBUT – OCENA: 6

Nie wyróżnił się w tym meczu niczym szczególnym. Jak zwykle harował w destrukcji i asekurował wychodzącego do przodu Tanżynę, lecz przydarzył mu się także poważny błąd, gdy niepotrzebnie czekał z wybiciem piłki, przez co ją stracił i sfaulował rywala. Po dośrodkowaniu z tego rzutu wolnego siedlczanie wywalczyli rzut karny, a później zdobyli bramkę.

MATEUSZ MOŻDŻEŃ – OCENA: 6

Podobnie jak kolega ze środka pomocy, tak i Możdżeń był w tym meczu nieco schowany. Kilka odbiorów, ale w ofensywie nie był bardzo widoczny, gdyż wiele akcji Widzewa odbywało się z pominięciem drugiej linii. Na plus zagranie do Mandiangu, po którym Niemiec wyłożył Gutowskiemu piłkę na pustą bramkę.

KONRAD GUTOWSKI – OCENA: 8

Wchodzimy w strefę najwyższych ocen za sobotni mecz. Młody skrzydłowy Widzewa po dwóch słabszych występach znów zagrał z polotem, a co najważniejsze był skuteczny i strzelił dwie bramki. Nie były to trafienia szczególnej urody, oba z najbliższej odległości, ale uderzone słabszą, lewą nogą. Dobrze współpracował z Kordasem na lewym skrzydle, choć miał swój udział także przy bramce dla rywala. Przy drugim trafieniu 20-latek dał się ograć Kozłowskiemu i nie podążył za nim, dzięki czemu ten mógł asystować przy golu Walkowa.

PRZEMYSŁAW KITA – OCENA: 10 ⭐

Byłem przekonany, że najwyższą z możliwych ocen będę mógł wystawić komuś z dwójki Kita – Robak (choć Pawłowski był również bardzo blisko), lecz nie sądziłem, że przyznam ją napastnikowi, który nie zdobył bramki. 25-letni zawodnik rozegrał jednak fantastyczne zawody, 4-krotnie asystując przy bramkach kolegów i nie tylko (również po jego podaniu Brodziński skierował piłkę do własnej bramki). Kita zagrał w tym meczu raczej jak rasowy skrzydłowy, dogrywając kolegom futbolówkę z bocznej części pola karnego przed samą bramkę. Tak zrobił przy trafieniach Gutowskiego, Robaka i samobóju Brodzińskiego, zaś w 66. minucie dobrze opanował piłkę przed polem karnym, rozejrzał się i oddał ją do nadbiegającego Mandiangu, pieczętując swój kapitalny występ kolejną asystą. Szkoda tylko okazji z 1. minuty, gdy tak jak wszyscy spodziewał się nie podania, a strzału Marcina Robaka i nie zdołał celnie przymierzyć.

MARCIN ROBAK – OCENA: 9

Gdyby miał odrobinę więcej szczęścia mielibyśmy dwie „dychy” za to spotkanie. Robak zanotował dwa trafienia, dwukrotnie również on „uruchamiał” Kitę w akcjach bramkowych (tak zwana asysta drugie stopnia). Uważam jednak, że sytuacji miał w tym meczu przynajmniej jeszcze na dwie bramki. We wspomnianej akcji z pierwszej minuty mógł sam kończyć akcję, a w 86. minucie przegrał pojedynek sam na sam ze Smołuchem. Dwa razy również próbował uderzać głową po świetnych centrach od Kordasa, za każdym razem uderzając obok słupka. To jednak nie zmienia faktu, że pokazał siłę w tym spotkaniu i potwierdził swoją rolę w zespole.

CHRISTOPHER MANDIANGU – OCENA: 8

Wszedł z ławki jako pierwszy, już w 60. minucie i zrobił to co do niego należało! Bramka i asysta na jego koncie muszą cieszyć zarówno jego jak i cały zespół. Dokładnie tego powinno się oczekiwać gdy skrzydłowy wchodzi na podmęczonego rywala. Miał jeszcze dwie okazje aby strzelić drugiego gola, niestety raz fatalnie przestrzelił, a w końcówce został zablokowany przez obrońcę.

MARCEL GĄSIOR – OCENA: 5

Nijaki debiut środkowego pomocnika Widzewa. Grał niepewnie i widać było u niego brak wcześniejszych występów. Zmienił Poczobuta w 69. minucie, a po siedmiu kolejnych Widzew stracił dwie bramki, co nienajlepiej świadczy o jego wsparciu w grze obronnej.

ADAM RADWAŃSKI – OCENA: 5

Dwukrotnie dobrze zagrał do przodu prostopadłym podaniem, najpierw uruchamiając Mandiangu, który został zablokowany, a parę minut Robaka, który nie zdołał pokonać Smołucha. Oprócz tego niewidoczny, zastąpił Kitę, co zmieniło nieco ustawienie i miało zapewnić większy spokój, lecz nie do końca się to udało.

MICHAEL AMEYAW

Znów dostał tylko kilka minut zmieniając Gutowskiego w końcówce i nie miał szansy wykazać się.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.