Ten sam skład ŁKS-u
Grzegorz Szoka desygnował tę samą jedenastkę na spotkanie przeciwko Polonii Bytom, co w w meczu otwarcia. Andreu Arasa przepracował cały mikrocykl poprzedzający mecz 2. kolejki, ale i tak usiadł na ławce.
W pierwszym spotkaniu nieźle spisał się Kacper Nowakowski, który zaliczył nawet asystę przy golu Marcela Błachewicza w Siedlcach i ponownie zapracował sobie na miejsce w pierwszej jedenastce.
W zespole gości od pierwszej minuty zaczął natomiast Mateusz Wzięch, który ostatnie dwa sezony spędził w ŁKS-ie. Teraz kontynuuje współpracę z Konradem Geregą już w barwach Polonii Bytom. Na ławce rezerwowych był z kolei Maciej Wolski, który grał z przeplatanką na piersi w latach 2018-2022. Później przeniósł się do Stali Mielec, w której spędził rok zanim trafił na trzy lata do Bruk-Bet Termaliki Nieciecza.
Najważniejsze działo się tuż przed przerwą
Wszystko, co najciekawsze działo się w samej końcówce pierwszej połowy meczu na Stadionie Króla. Wydawało się, że kolejny raz ŁKS Łódź będzie schodził na przerwę przegrywając. W 44. minucie Zieliński uruchomił na lewym skrzydle Mateusza Wzięcha, który dośrodkował w pole karne. Piłkę zdołali wprawdzie wybić obrońcy ŁKS-u, ale futbolówka trafiła wprost pod nogi Michała Łabojki. Pomocnik gości uderzył z pierwszej piłki, a po rykoszecie od jednego z zawodników gospodarzy futbolówka całkowicie zmyliła Damiana Węglarza i wpadła do siatki.
Na drugą połowę Ełkaesiacy wychodzili jednak prowadząc. Chwilę po trafieniu Łabojki po raz kolejny w tym sezonie w statystykach zapisał się Kacper Nowakowski. Wypożyczony z Rakowa piłkarz uderzył z pierwszej piłki po zgraniu głową Artura Craciuna, dając ŁKS-owi remis.
Od razu w kolejnej akcji dalekie zagranie zaproponował Damian Węglarz. Tym razem głową zagrywał Dominik Sokół, który obsłużył Fabiana Piaseckiego, a snajpier ŁKS-u trafił do siatki po raz pierwszy w tym sezonie.
Tuż po zmianie stron ŁKS trafił do siatki po raz trzeci, ale sędzia nie uznał gola Fałowskiego, dopatrując się wcześniej faulu Bartosza Farbiszewskiego. W kolejnych minutach nie oglądaliśmy zbyt wiel podbramkowych sytuacji. Podopieczni Konrada Geregi w końcówce przejęli inicjatywę, a ŁKS skupił się głownie na obronie korzystnego rezultatu. Parę razy było gorąca pod bramką Węglarza, jak wtedy gdy w słupek trafiał Mateusz Wzięch, ale nic złego biało-czerowno-białym się już nie stało.
ŁKS Łódź wygrał z Polonią Bytom 2:1, udanie inaugurując rozgrywki na Stadionie Króla.
ŁKS Łódź 2:1 Polonia Bytom
0:1 - Michał Łabojko 44'
1:1 - Kacper Nowakowski 45'
2:1 - Fabian Piasecki 45+1'
ŁKS: Węglarz - Rudol (Farbiszewski 46'), Craciun (Wiech 81'), Fałowski - Sokół (Keiblinger 77'), Wysokiński, Hinokio (Podliński 46'), Terlecki, Błachewicz - Nowakowski, Piasecki (Arasa 77')
Polonia: Banasik - Szymusik, Krzyżak, Szymański (Stefański 81') - Michalski, Kądziołka (Wołkowicz 87'), Łabojko, Zieliński (Wolski 69') - Wzięch (Mioč 69'), Andrzejczak (Gajgier 87'), Wojtyra
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.