Reklama

Reklama

Zmienna forma „Wiewiór” w pierwszej części sezonu [PODSUMOWANIE CZ. I]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Zmienna forma „Wiewiór” w pierwszej części sezonu [PODSUMOWANIE CZ. I]  - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport W żeńskiej ligowej siatkówce w Polsce trwa świąteczno-noworoczno-reprezentacyjna przerwa. Aby umilić wszystkim naszym czytelnikom czas oczekiwania na kolejne batalie w LSK, zapraszamy na podsumowanie pierwszej części sezonu w wykonaniu aktualnych mistrzyń Polski w kobiecej siatkówce.

W końcu musiała nadejść... Zimowa przerwa w ligowych rozgrywkach, która dla większości kibiców jest bardzo trudnym i piekielnie nudnym okresem. Fani będą musieli na pewien czas rozstać się z klubowymi barwami, z wspaniałą atmosferą towarzyszącą w każdym spotkaniu, czy z dopingiem dla swoich ulubionych zawodniczek. Na całe szczęście ta pustka wywołana brakiem emocji, które uwalniają się niemal przy każdej akcji podczas meczu potrwa zaledwie niecały miesiąc.

Okres pomiędzy pierwszą, a drugą częścią sezonu jest doskonałym momentem na to, aby dokonać pewnych podsumowań w łódzkim zespole. Na tapetę weźmiemy m.in.: trzy najlepsze dotychczas rozegrane mecze przez popularne „Wiewióry”oraz  trzy spotkania, które ełkaesiankom przyniosły sporo wstydu. Wybierzemy trójkę najlepszych zawodniczek jak i trójkę, która nieco rozczarowała swoją postawą. Ponadto prześwietlimy wszystkie najważniejsze statystyki ŁKS-u Commercecon i postaramy się odpowiedzieć na pytanie, czy obrona tytułu najlepszej drużyny w kraju jest w ogóle możliwa. Zapraszamy na I część podsumowania, którą zaczniemy od trzech meczów, w których „Wiewióry” wspięły się na wyżyny swoich umiejętności i pokazały siatkówkę na najwyższym poziomie.

13.11.2019 ŁKS Commercecon – Radomka Radom 3:0 (25:14, 25:19. 25:19) 13. kolejka Ligi Siatkówki Kobiet

Listopad był dla łódzkich zawodniczek prawdziwym siatkarskim maratonem. „Wiewióry” przez zmiany w terminarzu zmuszone były do rozgrywania swoich meczów na wszystkich możliwych frontach średnio co trzy dni. W połowie miesiąca do łódzkiej hali Sport Arena przyjechała ekipa z Radomia, która mimo, iż plasowała się zdecydowanie niżej w ligowej tabeli i nie była faworytem w starciu z aktualnymi mistrzyniami Polski, to jednak mogła postraszyć łodzianki. Wszystko za sprawą  kiepskiej postawy podopiecznych Marka Solarewicza w meczu rozgrywanym trzy dni wcześniej z zespołem Legionovii, kiedy to popularne „Wiewióry” zostały wręcz rozbite przez swoje rywalki przegrywając gładko tamto spotkanie 0:3. Z kolei Radomka przystępowała do starcia z ełkaesiankami w zdecydowanie lepszych nastrojach. Wszystko za sprawą minimalnej porażki po tie – breaku z wicemistrzyniami Polski – drużyną  Grota Budowlanych, którym podopieczne Adama Grabowskiego napsuły sporo krwi. Ciężko było zatem przypuszczać przed pierwszym gwizdkiem arbitra, że losy potyczki ŁKS-u Commercecon i Radomki Radom potoczą się właśnie w taki sposób. Już w pierwszym secie Biało – Czerwono – Białe udowodniły swoim kibicom zgromadzonym w hali Sport Arena, że klęska z drużyną z Legionowa była zwyczajnym wypadkiem przy pracy. O ile początek pierwszej partii był wyrównany, to mniej więcej w połowie seta łódzkie zawodniczki przejęły całkowitą kontrolę nad przebiegiem spotkania i rozpoczęły swój marsz po efektowne zwycięstwo. Kompletnie bezradne siatkarki z Radomia w pierwszym secie były w stanie ugrać zaledwie 14 punktów. Podopieczne Marka Solarewicza jak na aktualne mistrzynie Polski przystało poczuły krew i w następnych dwóch partiach kontynuowały swoją znakomitą grę. Efektem świetnej postawy ełkaesianek było szybkie i łatwe zwycięstwo nad swoimi przeciwniczkami, które niemal od pierwszej akcji były całkowicie zdominowane przez popularne „Wiewióry”.

17.12 2019 ŁKS Commercecon – Igor Gorgonzola Novara 2:3 ( 25:22, 15:25, 9:25, 25:19, 10:15) 3. kolejka Liga Mistrzyń

Na drugim miejscu umieściliśmy spotkanie, które miało absolutnie wszystko czego potrzeba by nazwać je siatkarskim starciem na najwyższym poziomie. Oczywiście ktoś może powiedzieć dlaczego w „ top trzech” najlepszych rozegranych spotkaniach znalazł się mecz, w którym łódzkie zawodniczki poniosły porażkę. Jednak każdy kto miał przyjemność oglądać ten nieprawdopodobny spektakl czy to w hali, czy przed telewizorem, powinien docenić postawę ełkaesianek, które w starciu z przeciwnikiem wagi ciężkiej były skazywane na porażkę. Mimo to, łódzkie siatkarki podniosły rękawice, dzielnie walczyły i mimo iż w pewnym momencie leżały już na deskach, to były w stanie podnieść się, otrząsnąć, a od ostatecznego zwycięstwa i sprawienia ogromnej sensacji popularne „Wiewióry” dzieliło naprawdę niewiele. Charakter, wola walki, niesamowita ambicja. Wszystkie te cechy podopieczne trenera Marka Solarewicza pokazały w starciu z ubiegłorocznym triumfatorem rozgrywek Ligi Mistrzyń. Ełkaesianki udowodniły tym spotkaniem, że są w stanie rywalizować z zespołami z europejskiego „topu” jak równy z równym, a z bolesnych doświadczeń, takich jak prawdziwa klęska w trzecim secie, potrafią natychmiast wyciągać wnioski. Pomimo ostatecznie przegranego spotkania łódzkie zawodniczki mogły schodzić z parkietu z podniesionymi głowami. Pojedynek z drużyną Novary pokazał, że w obecnych rozgrywkach Ligi Mistrzyń ŁKS Commercecon nie będzie występował w roli dostarczyciela punktów swoim rywalom, tak jak miało to miejsce w poprzedniej edycji LM.

19.11 2019 ŁKS Commercecon – Allianz MTV Stuttgart 3:2 (16:25, 25:22, 25:19, 16:25, 15:10) 1.kolejka Ligi Mistrzyń

Inauguracja rozgrywek o tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu. Pojedynek dwóch krajowych mistrzów. Na trybunach blisko 2. tysiące kibiców, którzy swoim dopingiem po raz kolejny oczarowują całą siatkarską Europę. Na parkiecie zaś trwa prawdziwa bitwa o niemal każdy punkt, która kończy się po blisko po stu dwudziestu minutach zażartej walki, a co najważniejsze kończy się zwycięstwem ŁKS-u Commercecon. I choć łódzkie siatkarki tak samo, jak w spotkaniu z ekipą Novary miały w trakcie meczu wzloty i upadki, to ostatecznie one cieszyły się z pierwszego wygranego meczu w Lidze Mistrzyń. To spotkanie zapamiętamy przede wszystkim z kapitalnego show jakie zaprezentowała w decydującym secie Izabela Kowalińska, która kapitalnie sprawdziła się w roli jokera i w dużej mierze to dzięki jej fenomenalnym atakom popularne „Wiewióry” mogły cieszyć się z końcowego zwycięstwa na inaugurację europejskich rozgrywek. Nie można oczywiście zapomnieć o reszcie drużyny, która funkcjonowała niczym dobrze naoliwiona maszyna. Fantastyczne zagrywki Moniki Bociek, czy piekielnie mocne ataki Katariny Lazović. Każda z zawodniczek dołożyła swoją cegiełkę do ostatecznego zwycięstwa nad faworyzowaną ekipą z Niemiec. W tym spotkaniu ełkaesianki po raz kolejny pokazały prawdziwy charakter i wolę walki, a nagrodą za wyśmienitą postawę były dwa punkty, które zostały w Łodzi.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy