Do Prezydent Miasta Łodzi trafiła interpelacja od Tomasza Anielaka - radnego Rady Miejskiej - w sprawie wprowadzenia do sprzedaży biletów 10-minutowych. Brak tego typu rozwiązania często powoduje rezygnację z korzystania z MPK bądź ryzyko jazdy bez biletu za przejazd. W teorii - każdy, kto chce skorzystać z usług komunikacji miejskiej musi zakupić bilet ważny 40 minut.
!reklama!
Bilety 10-minutowe w praktyce
W odpowiedzi na interpelację widnieje powołanie się na przeprowadzone w 2017 r. badania struktury biletów, które wskazują na brak konieczności wprowadzenia opłaty za przejazd 10-minutowy. Z badań wynika, że średni czas przejazdu wynosi 15 minut, a w Łodzi za podstawowy bilet uznaje się - 20-minutowy. Nie uwzględniono jednak kluczowego zapisu, który zaburza logikę łódzkiej taryfy przewozowej, a jednocześnie uniemożliwia wprowadzenie dawnych biletów 10-minutowych. Do końca 2020 r. przedłużona jest ważność biletów MPK: 20-minutowe obowiązują na 40 minut, a 40-minutowe - godzinę. W konsekwencji każda podróż na krótszy dystans wiąże się z opłatą taką jak za 40 minut jazdy, nawet dla osoby, która chce przejechać jedynie dwa lub trzy przystanki.
Opłata za przejechane przystanki rozwiązuje problem, ale tylko przy podróżach linią 10!
Dla pasażerów niezadowolonych brakiem biletów 10-minutowych miasto proponuje Open Payment System, czyli płatność tylko za przejechane przystanki. Rozwiązanie to możemy obserwować od ponad roku, ale tylko na linii 10 łączącej Retkinię z OIechowem. W planach jest wprowadzenie tego systemu również na linię tramwajową nr 11 w relacji północ-południe. Pozostali pasażerowie zmuszeni zostają do zakupu biletów 40-minutowych albo biletów okresowych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.