Mieszkanie od miasta, ale najpierw wyremontować
Program „Mieszkanie za remont” ruszył w Łodzi we wrześniu 2025 roku. Zasada jest prosta: miasto wskazuje wolne lokale wymagające remontu, a osoby zainteresowane mogą obejrzeć je podczas drzwi otwartych i złożyć wniosek o wybrane mieszkanie.
Jeśli zostaną zakwalifikowane, remont wykonują we wskazanym terminie na własny koszt . Dopiero po jego zakończeniu mogą się wprowadzić.
W pierwszej edycji dostępnych było zaledwie 10 mieszkań. Obejrzało je około 600 osób, a do Zarządu Lokali Miejskich wpłynęło 150 wniosków.
Druga edycja była już znacznie większa. Miasto przygotowało 30 lokali. Drzwi otwarte 17 i 22 kwietnia oraz 11 maja przyciągnęły aż 2 tys. osób. W ciągu pięciu dni naboru, od 8 do 12 czerwca, złożono 316 wniosków.
Ostatecznie zakwalifikowano 22 osoby.
- Teraz przed zakwalifikowanymi osobami najważniejszy etap - podpisanie umów i wykonanie remontów. Terminy ich zakończenia są ustalane w zależności od metrażu
- mówi Paweł Jędrachowicz, dyrektor Departamentu Mieszkalnictwa UMŁ.
Do programu trafiają lokale należące w całości do miasta.
- To są mieszkania w 100 procentach gminne, gdzie nie ma wspólnot mieszkaniowych. Jest podłączenie do wody, pełne wyposażenie instalacyjne, ogrzewanie centralne, gazowe bądź elektryczne
- mówi Dorota Tomczak-Dratkiewicz, p.o. dyrektora ds. nadzoru i organizacji w ZLM.
Jak dodaje, mieszkania bardzo różnią się wielkością. Najmniejsze mają około 37 metrów kwadratowych, największe ponad 100 metrów.
„Było dużo do zrobienia”
Jedną z osób, które zdecydowały się wziąć udział w projekcie jest Katarzyna Kamińska. Młoda mama wcześniej wynajmowała mieszkanie na wolnym rynku, ale koszty były dla niej zbyt dużym obciążeniem.
Próbowała także dostać mieszkanie od miasta na zwykłych zasadach.
- Wcześniej starałam się o mieszkanie od miasta, ale niestety jako samotna mama miałam za duży dochód na dwie osoby i nie miałam wystarczającej liczby punktów. Stwierdziłam, że mogę zaryzykować, może uda mi się. I udało się
- mówi 26-latka.
Kiedy usłyszała o „Mieszkaniu za remont”, poszła obejrzeć dostępne lokale. Wybrała 35-metrowe mieszkanie przy ul. Wierzbowej.
Wniosek złożyła w listopadzie, w lutym dowiedziała się, że mieszkanie zostało jej przyznane. Remont zakończyła w lipcu.
- Było dużo do zrobienia. Podłogi, okna, wymiana drzwi, elektryka... Ale i tak myślałam, że będzie to więcej kosztowało. Wydałam ponad 20 tysięcy złotych, a razem z meblami wyszło około 30 tysięcy
- wylicza.
Najwięcej kosztowała ekipa remontowa. To, co dało się zrobić samemu, robiła z pomocą rodziny.
- Tata pomagał, mama pomagała, wszyscy po prostu w rodzinie się zebrali i pomagali
- dodaje.
Jak podkreśla, w jej przypadku była to jedyna alternatywa, bo na zakup własnego mieszkania nie byłoby jej stać.
Trzecia edycja już jesienią. W puli kolejne mieszkania
Miasto już zapowiada następną odsłonę programu. Tym razem do puli ma trafić dodatkowych 15 lokali.
- Nie oznacza to, że w kolejnej edycji mieszkań będzie mniej. To dodatkowe mieszkania w tegorocznej puli
- wyjaśnia Adam Wieczorek, wiceprezydent Łodzi.
- Duże zainteresowanie pokazuje, że łodzianie potrzebują różnych dróg do własnego, stabilnego mieszkania. Dlatego rozwijamy ten program
- dodaje.
Ogłoszenie dotyczące trzeciej edycji ma zostać opublikowane na stronie ZLM 14 września 2026 roku. Drzwi otwarte zaplanowano na 30 września i 14 października.
Wnioski będzie można składać od 9 do 13 listopada. Rozstrzygnięcie naboru zaplanowano między 10 a 15 lutego 2027 roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.