Najwięcej kontrowersji wywołały dwie zmiany
Najwięcej kontrowersji wywołały dwie zapowiedziane od 1 września br. zmiany: zakaz wejścia na trybuny podczas zajęć pływackich oraz koniec z wydawaniem rodzicom transponderów umożliwiających pójście wraz z dzieckiem do szatni. Oznacza to, że po wejściu na teren basenu maluchami mają zajmować się tylko i wyłącznie opiekunowie ze szkółek organizujących zajęcia. Szczególnie ta druga kwestia wywołała pełną emocji dyskusję.
- 4-6 latki mają same poruszać się po basenie, a może opiekun ze szkółki ma całą grupę przebrać, pozamykać szafki, a potem po basenie ogarnąć która szafka czyja, ubrać dzieci, zapakować mokre rzeczy? Chaos będzie potężny. Wystarczy, że ktoś się spóźni minutę, to już nie wejdzie, no bo z kim, skoro grupa już weszła. Bardzo zła decyzja
- Ciekawe, co na to Rzecznik Praw Dziecka. Znowu wyklucza się małe dzieci z przestrzeni publicznej. Po pierwsze, 4-latek nie ogarnie cyfr na szafkach, nie wysuszy się dokładnie. A przez szatnię chodzą obcy dziecku dorośli i też normalny rodzic nie zostawi nagiego dziecka bez pomocy, nawet z nauczycielami szkółki. Bo każdy wie, jak się maluchy przebierają. Po drugie, to jak chcecie iść tak daleko, to bardzo proszę wprowadzić zasadę, że potrzebny jest dokument o niekaralności za przestępstwa seksualne, żeby wejść na teren basenu
- Szaleństwo. Absurd. Ktoś chyba znowu nie pomyślał o najmłodszych
- A kto będzie pomagał dziecku 6-letniemu założyć/zdjąć kostium, czepek, otworzyć elektryczną szafkę, kto zadba o bezpieczeństwo w celu uniknięcia poślizgnięcia się? Moja córka raz, właśnie wychodząc z basenu beze mnie, przewróciła się i uderzyła głową o kafelki
- Zakaz wejścia na trybuny... brawo dla obiektu. Wejście na trybuny było ważne dla dziecka, które czuło się pewniej wiedząc, że rodzic jest blisko
- Czy to aby nie próba wymuszenia tego, żeby rodzice płacili za wejście z dzieckiem?
- to tylko niewielka część z blisko 300 komentarzy, które pojawiły się pod postem.
Chodzi o ochronę wizerunku i komfort wszystkich klientów
Zatoka Sportu wyjaśnia, że decyzja o tym, iż trybuny będą dostępne tylko podczas zawodów i innych wydarzeń sportowych, zapadła w celu zapewnienia ochrony wizerunku oraz komfortu podczas korzystania z basenu wszystkim klientom.
- Otrzymywaliśmy sygnały, że niektórzy nie życzą sobie być obserwowani w strojach kąpielowych lub aby naruszano ich prywatność poprzez utrwalanie wizerunku przez osoby postronne (dotyczy to zarówno dzieci, ich rodziców, jak i osób dorosłych). Mimo zapisów w regulaminach obowiązujących w obiekcie, osoby znajdujące się na trybunach wielokrotnie fotografowały i filmowały klientów przebywających w hali basenowej, a obrazy były udostępniane w mediach społecznościowych.
Niestosowanie się do regulaminu ma być również powodem wprowadzenia zmiany dotyczącej opieki nad dziećmi w przebieralni.
- To na opiekunie grupy, będącym przedstawicielem organizatora zajęć, spoczywa obowiązek stałej opieki, nadzoru i zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom swojej grupy (w tym również m.in. dopilnowanie, żeby dzieci przebrały się i umyły pod prysznicem). Opiekun grupy powinien wprowadzić jej uczestników do przebieralni, a po zakończeniu zajęć odprowadzić do holu. Niestety szkoły nauki pływania nie stosowały się do tych procedur. Również wiele było osób, które wchodziły na nieckę basenową w butach i ubraniu; byli też rodzice, którzy nie płacili za przekroczony czas pobytu
- tłumaczy Zatoka Sportu.
"Wierzyliśmy, że Zatoka Sportu wycofa się z tego pomysłu"
Oświadczenie w tej sprawie wydał Adam Jerzykowski, założyciel Szkoły Pływania moviGO, która prowadzi zajęcia w Zatoce Sportu.
- Do ostatniej chwili wierzyliśmy, że Zatoka Sportu wycofa się z tego pomysłu, z którym głęboko się nie zgadzamy i którego uzasadnienie - w naszej opinii - mija się z faktycznymi powodami tej decyzji (…) Wchodzą w życie rozwiązania, które mogą mocno ograniczyć dostępność nauki pływania dla najmłodszych dzieci. To tym bardziej frustrujące, że Zatoka Sportu jest jedynym basenem w Łodzi, który ma regulowane dno, co bardzo mocno sprzyjało nauce najmniejszych dzieci (…) Nie będziemy ukrywać, że ta sytuacja jest dla nas (i wszystkich innych szkół pływania) niezwykle wymagająca. Szukamy sposobów, jak dostarczyć możliwie najwyższą jakość usług połączoną z poczuciem bezpieczeństwa i komfortu naszych najmłodszych pływaków
- czytamy w oświadczeniu.
Adam Jerzykowski dodaje, że na recepcji już zostały zatrudnione dodatkowe osoby, których zadaniem będzie wsparcie dzieci w przebraniu i przekazaniu ich trenerom w szatniach.
- Jednym z kolejnych rozwiązań jest też możliwość przepisania się na zajęcia na drugi obiekt, na którym prowadzimy zajęcia, tj. na basen na Sienkiewicza 46. Tam rodzice mogą pomóc dzieciom w przebraniu się i na bieżąco obserwować zajęcia.
O oficjalne stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy przedstawicieli Zatoki Sportu, Politechniki Łódzkiej oraz Urzędu Miasta Łodzi. Czekamy na odpowiedzi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.