reklama

Czerwone światło w Łodzi nie zmienia się? Kierowcy powinni o tym wiedzieć

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Czerwone światło w Łodzi nie zmienia się? Kierowcy powinni o tym wiedzieć - Zdjęcie główne
Autor: Wiktor Przygocki | Opis: Na większości łódzkich skrzyżowań znajdują się pętle induckcyjne.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźŁódzcy kierowcy mają wątpliwości na temat pracy sygnalizacji świetlnej w naszym mieście. Panuje przekonanie, że pętle indukcyjne działające w ramach OSSR (Obszarowego Systemu Sterowania Ruchem) nie zawsze wychwytują pojazd stojący na czerwonym świetle, co może skutkować brakiem zmiany światła na zielone, znacznie wydłużonym postojem oraz korkowaniem się miasta. Problem szczególnie często zgłaszają motocykliści. Zapytaliśmy, jak to działa w praktyce.
reklama

Co z tymi pętlami indukcyjnymi? 

- Dwukrotnie miałam taką sytuację, że stojąc do skrętu w lewo za motocyklistą na skrzyżowaniu al. Włókniarzy i ul. Drewnowskiej, światło się nie zmieniło na zielone. W międzyczasie światło do jazdy na wprost zmieniło się na zielone, a następnie na czerwone kilka razy. Utworzył się za nami korek do skrętu - donosi Aleksandra, zmotoryzowana mieszkanka Łodzi. - Raz światło zmieniło się na zielone, kiedy bardzo blisko podjechałam do tyłu stojącego przede mną motocykla, a raz zniecierpliwiony motocyklista zmienił zdanie i przejechał po prostu na wprost, żeby nie czekać. Kiedy ja podjechałam blisko linii zatrzymania, to światło się wkrótce po tym zmieniło na zielone - dodaje.

Takie sytuacje generują wątpliwości na temat tego, jak działają pętle indukcyjne umieszczone przed sygnalizatorami świetlnymi na łódzkich skrzyżowaniach. Pętle te są częścią systemu inteligentnego sterowania ruchem. System tworzą razem z m.in. kamerami na skrzyżowaniach czy systemami GPS zamontowanymi w pojazdach MPK.

reklama

- Nie powinno być takiej sytuacji, że światło nie chciało się zmienić, bo pętla nie wychwyciła motocykla. Prawdopodobnie mógł być jakiś błąd. Przyjrzymy się tej sprawie - mówi Piotr Grabowski z Łódzkich Inwestycji. - Pętle indukcyjne wychwytują między innymi, jak duży jest ruch i jaka ilość pojazdów znajduje się w danej chwili przed skrzyżowaniami. Dzięki temu cykl świateł może dostosować się do warunków na drodze. Zakorkowany lewoskręt będzie miał np. dłużej zielone światło. Jest to część bardziej złożonego systemu. Przykładowo, zbliżające się do skrzyżowania pojazdy MPK mają pierwszeństwo przez sygnał GPS, który przesyła informację. Światło wówczas szybciej zmieni się na zielone dla np. autobusu i tym samym dla innych użytkowników drogi, którzy jadą w tym samym kierunku - tłumaczy Grabowski.

reklama

Sygnalizatory nie wychwytują motocyklistów?

Zainteresowani tematem motocykliści rozważają, jak najlepiej ustawić motocykl przed skrzyżowaniem. Niektórzy mają nawet swoje prywatne sposoby stawiania pojazdu.

- Osobiście staram się ustawić motocykl jak najbliżej środka drogi, żeby pętla indukcyjna mnie wychwyciła. Zdarza się, że mnie "nie łapie" i stoję przed sygnalizatorem w nieskończoność  - narzeka jeden z łódzkich motocyklistów.

Społecznicy z grupy LDZ Zmotoryzowani Łodzianie apelują w tym temacie, aby zarówno kierowcy, jak i motocykliści, podjeżdżali jak najbliżej linii zatrzymania.

- Brak najechania pojazdu na obszar detekcji skutkuje tym, że system adaptacyjny nie rejestruje zapotrzebowania na zmianę fazy świateł - mówią społecznicy.

reklama

W tej kwestii między Zmotoryzowanymi, a przedstawicielami łódzkiego magistratu zdaje się być zgoda.

- Oczywiście. Dla upłynnienia ruchu, i w zgodzie z przepisami, kierowcy powinni podjechać możliwie blisko linii zatrzymania - zaleca Piotr Grabowski. 

Wszystko odbywa się pod okiem "Wielkiego Brata"

Warto pamiętać, że za wszystkimi systemami, które docelowo mają wspomagać płynność ruchu, stoi człowiek. Za sprawne funkcjonowanie łódzkich dróg odpowiada Centrum Sterowania Ruchem. Każdego dnia pracownicy centrum monitorują skrzyżowania, analizują natężenie ruchu i sprawdzają, czy kierowcy poruszają się zgodnie z obowiązującą organizacją ruchu.

- Program sygnalizacji można także zmienić na moment, w zależności od tego, co dzieje się w mieście. Dochodzi do niego w momencie, w którym widzimy np. jakieś zdarzenie drogowe, większe utrudnienia, przejazd karetki. Są też inne sytuacje na mieście, które wymagają tego, aby inaczej ułożyć tę pracę sygnalizacji - tłumaczył w ubiegłym roku Tomasz Andrzejewski, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi. 


reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo