Reklama

Reklama

Do końca roku żyjemy na kredyt wobec natury. Co to oznacza?

Opublikowano: pon, 29 lip 2019 11:16
Autor:

Do końca roku żyjemy na kredyt wobec natury. Co to oznacza? - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź W poniedziałek, 29 lipca przypada Dzień Długu Ekologicznego, co oznacza że wyczerpaliśmy zasoby naturalne naszej planety na cały 2019 rok. Zdaniem niektórych ekspertów, ludzie zużywają odnawialne zasoby Ziemi w takim tempie, że jeśli dalej tak pójdzie, to za 10 lat możemy potrzebować dwóch planet.

Dzień Długu Ekologicznego jest ruchomą datą, wyznaczaną gdy ludzkość osiąga limit zużycia zasobów biologicznych na dany rok. Przy ustalaniu DDE bierze się pod uwagę m.in. zapotrzebowanie na żywność, wodę czy drewno, jak i kwestie związane z pochłanianiem dwutlenku węgla.  

Natura za nami nie nadąża

Okazuje się, że obecnie ludzie wykorzystują zasoby Ziemi o 1,75 razy szybciej niż jest w stanie odnawiać je natura. Świadczy o tym tegoroczny termin DDE, który przypada 29 lipca. To oznacza, że przez kolejne miesiące do końca roku deficyt ekologiczny będzie się pogłębiał, uszczuplając naturalny kapitał Ziemi.

Tempo, w jakim człowiek konsumuje zasoby naturalne swojej planety pokazuje fakt, że jeszcze trzy dekady temu Dzień Długu Ekologicznego przypadał w grudniu (w 1987 r. był to 19.XII.), zaś obecnie odnotowuje się go w lipcu. DDE wyznacza się nie tylko w skali globalnej, ale również dla poszczególnych krajów.

Polska przekroczyła swój DDE

Jak informowaliśmy w naszym portalu, Polska swój próg wyczerpania rocznych zasobów naturalnych przekroczyła 15 maja br., czyli o cztery dni szybciej w stosunku do ubiegłego roku. Nie jesteśmy pod tym względem pionierami, bo tę granicę przed nami przełamały takie gospodarki jak: Luksemburg – 16.II. i Katar – 11.II. 2019 r. Statystyki pokazują dobitnie, że ludzkość zaciąga wobec Ziemi kredyt, którego nie jest zdolna spłacić. Jak sygnalizowaliśmy w artykule Polska przekroczyła próg długu ekologicznego. Koszt: 111 mld zł rocznie, konsekwencje przyspieszającego drenażu zasobów odnawialnych Ziemi mogą kosztować Polskę nawet 111 mld. złotych.

Nie tylko dla dobra gospodarek, ale całego ekosystemu i w konsekwencji również przetrwania ludzkości, powinno się robić wszystko, by powstrzymać obecny trend przyspieszającego zużycia naturalnych zasobów naszej planety. Według ekspertów, konieczne jest odsunięcie terminu Dnia Długu Ekologicznego z powrotem do 31 grudnia albo nawet dalej.

Co zrobić, by odsunąć DDE?

Nieodzowne wydaje się ograniczenie emisji dwutlenku węgla, bo jak podaje Global Footprint Network, zmniejszenie obecności tego gazu w atmosferze o połowę powinno skutkować odsunięciem DDE o trzy miesiące. W tym kontekście mówi się przede wszystkim o dekarbonizacji gospodarki.  

Badania prowadzone przez Global Footprint Network we współpracy z Schneider Electric pokazują, że Dzień Długu Ekologicznego można by przesunąć o kolejnych 21 dni, gdyby całość obecnej infrastruktury przemysłowej i budowlanej została wyposażona w technologie zapewniające efektywność energetyczną i korzystanie z energii odnawialnych.  

Jak widać, samo zmodernizowanie technologiczne gospodarowania energią może dać różnicę trzech tygodni w wyznaczeniu Dnia Długu Ekologicznego. Cofnięcie tej daty nawet o pięć dni każdego roku pozwoliłoby na takie ograniczenie globalnego ocieplenia i zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych, by do roku 2050 spełnić założenia porozumienia paryskiego.  

Bycie eko się opłaca

Okazuje się, że wprowadzanie rozwiązań proekologicznych w przedsiębiorstwach przekłada się pozytywnie nie tylko na środowisko naszej planety, ale też na społeczny odbiór oraz wyniki finansowe firm.

- Firmy, których modele biznesowe dążą do podniesienia jakości życia ludzi, a jednocześnie wpływają na poprawę efektywnego i zrównoważonego wykorzystania zasobów naturalnych, mają znacznie większe szanse na sukces gospodarczy w dłuższej perspektywie. Realizowanie długoterminowej strategii zrównoważonego rozwoju w firmach z różnych sektorów, w tym takich jak energetyka, przetwórstwo żywności czy opieka zdrowotna, pozwoli na zachowanie konkurencyjności na rynku, a przede wszystkim na ochronę ekosystemu naszej planety - mówi Jacek Łukaszewski, prezes Zarządu Klastra Europy Środkowo-Wschodniej Schneider Electric.

Ponadto, jak czytamy w raporcie przygotowanym przez firmę doradczą Deloitte przy współpracy z InnoEnergy, eksperci apelują o takie gospodarowanie, w którym odpady będą znajdowały możliwie szerokie zastosowanie w kolejnych procesach produkcji. Dzięki tego typu rozwiązaniom można myśleć o realnej oszczędności naturalnego kapitału Ziemi i przywróconej zdolności regeneracji całego ekosystemu.

Nie żyjmy na kredyt wobec natury

Odsunięcie daty Dnia Długu Ekologicznego nie może jednak pozostawać w świadomości społecznej wyłącznie jako przedmiot zainteresowania polityków czy dużych koncernów. Należy mieć świadomość, że w trosce o zasoby naturalne Ziemi każdy z nas może zrobić coś, co w globalnym ujęciu będzie miało pozytywny wpływ na środowisko. Segregacja odpadów, stosowanie materiałowych toreb na zakupy czy opakowań wielokrotnego użytku, zamiana samochodu na rower albo komunikację publiczną czy odstąpienie od palenia w piecach "byle czym", mają ogrmone znaczenie dla jakości naszego życia i powoduje, że przestajemy wobec natury zaciągać kredyt, z którym mogą sobie nie poradzić kolejne pokolenia.

Źródło: Mat. prasowy Schneider Electric

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.