Choć na skrzyżowaniu jest sygnalizacja, i tak są tu zatory
- Wiele już na Retkini zrobiliśmy, m.in. infrastrukturę tramwajową, kładki nad Al. Wyszyńskiego, wiadukt na Maratońskiej, ulice Popiełuszki, Bratysławską i Karolewską, więc dziś wiele potrzeb inwestycyjnych tu nie ma. Czas jednak na coś nowego, co - mamy nadzieję - upłynni ruch w tej okolicy
- mówi Tomasz Piotrowski, wiceprezydent Łodzi.
Pomysł budowy ronda u zbiegu Retkińskiej i Kusocińskiego powstał podczas spotkania z mieszkańcami osiedla. Bo choć na skrzyżowaniu jest sprawnie działająca sygnalizacja świetlna, to i tak robią się tu zatory.
- Inwestycja wystartuje w drugiej połowie września br. Nie chcieliśmy rozpoczynać jej wcześniej z powodu Łódź Summer Festival. Budowa potrwa około dziewięciu miesięcy i zakończy się przed kolejną edycją ŁSF
- zapowiada Tomasz Piotrowski.
Retkińską pojedziemy tylko w jednym kierunku
Równolegle z rondem będzie powstawał ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż Retkińskiej, po stronie ogródków działkowych.
- Jeżeli chodzi o organizację ruchu na czas prac, to będzie możliwość przejazdu Retkińską w jednym kierunku - do Krzemienieckiej. Natomiast wlot w Kusocińskiego od tej strony będzie całkowicie zamknięty, mieszkańcy tej części Retkini będą musieli korzystać z wjazdu od Al. Wyszyńskiego bądź ul. Juszczakiewicza
- mówi Grzegorz Nita z Łódzkich Inwestycji.
Koszt budowy ronda na Retkini to około 10 mln zł.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.