Reklama

Reklama

Ekolog z Uniwersytetu Łódzkiego: awaria oczyszczalni Czajka groźniejsza dla środowiska niż dla człowieka

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Ekolog z Uniwersytetu Łódzkiego: awaria oczyszczalni Czajka groźniejsza dla środowiska niż dla człowieka - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Wczoraj doszło do awarii drugiego kolektora oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie. Surowe ścieki zaczęły wpadać do Wisły, a media i eksperci informują o możliwym zagrożeniu epidemiologicznym. Ekolog z Uniwersytetu Łódzkiego przekonuje jednak, że awaria jest groźniejsza dla środowiska niż dla człowieka.

Oczyszczalnia Czajka jest jedną z największych w Polsce. Pierwotnie przyjmowała ścieki jedynie z prawobrzeżnej części Warszawy. Po modernizacji i rozbudowie w 2012 roku (podczas której m.in. pod dnem Wisły położono kolektory przesyłowe) oczyszczalnia zaczęła przyjmować nieczystości z centralnej i północnej części stolicy. Koszt całej inwestycji wyniósł 3,7 mld złotych. Oczyszczalnią zarządza Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w mieście stołecznym Warszawie.

Awaria oczyszczalni w Warszawie miała miejsce w tym tygodniu. Wczoraj media poinformowały o awaryjnym zaprzestaniu pracy drugiego kolektora, która wymusiła podjęcie decyzji o kontrolowanym spuście nieczystości do Wisły. Wcześniej, bo we wtorek w godzinach rannych, miało dojść do zatrzymania pracy pierwszego z kolektorów.

W tej chwili do Wisły trafia 3 tys. litrów ścieków na sekundę

Sprawa budzi wiele kontrowersji. Mieszkańcy miast położonych na drodze płynących do morza nieczystości obawiają się zanieczyszczenia ujęć wody pitnej. Zaniepokojenie ekologów budzi możliwość skażenia środowiska naturalnego. Politycy i dziennikarze starają się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego władze Warszawy nie poinformowały służb oraz opinii publicznej o zagrożeniu natychmiast po wykryciu awarii w pierwszym z kolektorów.

Władze Warszawy powołały sztab kryzysowy oraz na bieżąco współpracują z sanepidem, wojewodą mazowieckim i wojewodami z innych województw prze które przepływa Wisła.

Głos w dyskusji zabrał także dr Tomasz Jurczak z Katedry Ekologii Stosowanej Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego. Twierdzi on, że niebezpieczeństwo związane z awarią oczyszczalni Czajka istnieje, ale zagraża ono nie ludziom, ale środowisku naturalnemu.

Awaria oczyszczalni Czajka to zagrożenie dla środowiska czy już katastrofa ekologiczna?

Jak twierdzi dr Jurczak, awaria Czajki to przede wszystkim zagrożenie dla środowiska naturalnego. Mieszkańcy miast nie muszą obawiać się o swoje zdrowie.

- Ścieki wpadające do Wisły po awarii kolektorów w stolicy stanowią około 1 proc. przepływu wód; to nie jest wielkie zagrożenie dla człowieka, ale znaczne dla środowiska – powiedział PAP dr Jurczak

Ilość ścieków wpadająca do rzeki nie jest na tyle duża, aby można było mówić o niebezpieczeństwie zanieczyszczenia ujęć wody pitnej dla mieszkańców północnej części Mazowsza. Mieszkańcy m.in. Płocka powinni przestać obawiać się wycieku ścieków do Wisły.

- Do Wisły w każdej sekundzie trafiają trzy metry sześcienne ścieków. Normalny przepływ wód w Wiśle to około tysiąc metrów sześciennych na sekundę. Mając na uwadze, że obecnie mamy okres suszy, to przyjmując nawet, że przepływ jest dwu- a nawet trzykrotnie mniejszy, wpadające do rzeki ścieki stanowią około jednego procenta wód – twierdzi dr Jurczak

I dodaje:

- Ważne jest to, że rzeki mają zdolność do samooczyszczania. W pierwszej kolejności ścieki ulegają rozcieńczeniu, dzięki czemu ich stężenie od razu maleje. Jest też roślinność wodna i organizmy powodujące degradację zanieczyszczeń. Z każdym kilometrem jakość wody będzie się poprawiała

Naturalnie, jak twierdzi ekolog, w tej chwili najbezpieczniej jest nie korzystać z wody w Wiśle. Wspomina oczywiście o wędkarzach i osobach szukających nad wodą relaksu. Także rolnicy powinni dokładniej pilnować swoich zwierząt, aby te nie piły wody z Wisły.

Awaria oczyszczalni w Warszawie: do Wisły trafiają ścieki bytowe

To, co w tej chwili wpada do Wisły to ścieki bytowe. Niosą one bakterie, wirusy i inne drobnoustroje i to one mogą stanowić potencjalne zagrożenie dla człowieka. Niemniej jednak do prawdziwej katastrofy doszłoby, gdyby do rzeki dostawały się ścieki przemysłowe, skażone substancjami chemicznymi. Dodatkowo, jak podkreślił ekolog, ilość ścieków w Wiśle jest zbyt mała, aby stanowiły one zagrożenie dla ludzi.

- Ścieki to w ponad 90 procentach woda, która później i tak wraca do rzek. Wiele oczyszczalni opartych jest na oczyszczaniu mechanicznym – to kraty, sita, na których osadzają się mechaniczne zanieczyszczenia, potem następuje oczyszczanie biologiczne i po jakimś czasie woda jest z powrotem wprowadzana do rzeki – powiedział dr Jurczak

Ponadto naukowiec zaznacza, że najprawdopodobniej największe szkody awaria poczyni w pobliżu miejsca zrzutu ścieków do rzeki. Efektem będzie spadek zawartości tlenu w wodzie i zmiany chorobowe u ryb i innych organizmów.

Ścieki w Wiśle to bez wątpienia problem dla władz samorządów, które znajdują się na szlaku ich spływu do morza. To, co jednak najważniejsze, to to że niezagrożone są ujęcia wody pitnej.

- Po pojawieniu się informacji o potencjalnym zanieczyszczeniu wody, zakłady wodociągowe na pewno będą badać ją znacznie częściej, jeszcze zanim trafi ona do zakładu uzdatniania. Proces uzdatniania trwa nawet kilkadziesiąt godzin – w tym czasie można dostosować technologię do aktualnej jakości wody; a parametry wody pitnej są określone przepisami – wyjaśnił ekolog

Jak donosi Główny Inspektorat Ochrony Środowiska zagrożenie dla środowiska wywołane awarią oczyszczalni może potrwać miesiąc. Z kolei dzisiaj prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że usuwanie awarii potrwa dłużej niż kilka dni.

Źródło: Nauka w Polsce PAP

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy