Reklama

Reklama

Gdzie zamieszka Pan Kornel? W Łodzi brakuje mieszkań dla młodych osób z niepełnosprawnościami

Opublikowano: sob, 20 cze 2020 10:59
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Trzy młode osoby z niepełnosprawnością intelektualną, Zuzanna, Kornel i Mateusz, walczą o możliwość samodzielnego życia. Wspierają ich wychowawcy i społecznicy, którzy nie chcą, by trafili oni do DPS. Tymczasem miasto Łódź przez 6 lat nie zdołało wdrożyć założeń Powiatowego Programu Działań na Rzecz Osób z Niepełnosprawnościami. Przedstawiciele strony społecznej rozważają możliwość demonstrowania swojego niezadowolenia na ulicach Łodzi.

Reklama

Kornel ma 23 lata, autyzm i niepełnosprawność intelektualną. Nie ma bliskiej rodziny. Do Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 3 w Łodzi przy ul. Tkackiej trafił 16 lat temu. Od tego czasu poczynił olbrzymie postępy, nawiązał też bliskie relacje z innymi mieszkańcami ośrodka oraz wychowawcami. Ze względu na wiek, już niedługo (26 czerwca) będzie musiał opuścić ośrodek. Zgodnie z decyzją sądu jego miejscem zamieszkania stanie się dom pomocy społecznej. Opiekunka prawna pana Kornela stara się  o zmianę tej decyzji.

Zuzanna i Mateusz są od Kornela o rok młodsi. Mieszkają w Domu Dziecka nr 2 przy ul. Aleksandrowskiej. Gdy tylko skończą edukację, będą musieli opuścić to miejsce. Ze względu na brak rodziny oraz możliwości całkowicie samodzielnego życia, również mają trafić do DPS. Czy jednak jest to jedyne wyjście?

Jak mówi Anna Duniewicz z inicjatywy „Chcemy całego życia”: „W przypadku tych młodych ludzi DPS to zesłanie. Umieszczenie pana Kornela, pani Zuzanny i pana Mateusza w domu pomocy społecznej odebrałoby im już na wejściu w dorosłość możliwość współdecydowania o sobie i o swojej przyszłości, wciskało w sztywne ramy opieki instytucjonalnej. Życie w DPS-ie to konieczność podporządkowania się, przestrzegania regulaminu, poleceń wychowawców, harmonogramu dnia, godzin wyjścia i przyjścia – ograniczenie życiowej autonomii i prawa do samostanowienia. W przypadku pana Kornela, który jako osoba z autyzmem bardzo ciężko znosi zmiany, to także realna groźba regresu, utraty umiejętności zdobywanych latami.”

Miejsce w domu pomocy społecznej jest dla niektórych osób ważne, ale dla wielu innych stanowi wyrok. Sposób funkcjonowania takiej instytucji ogranicza ich prawo do samodzielnego życia. Wady dużych domów opieki obnażyła dodatkowo epidemia koronawirusa.

W wielu krajach dawno już dostrzeżono konieczność odejścia od opieki instytucjonalnej, prowadzonej w dużych domach opieki, na rzecz wspomagania samodzielności, poprzez organizowanie mieszkań chronionych, wspomaganych, treningowych. Również w Polsce taka idea jest coraz lepiej rozumiana i wdrażana. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wyjaśnia na swoich stronach internetowych definicje tych pojęć:

"Mieszkanie chronione jest formą pomocy społecznej przygotowującą pod opiekąspecjalistów osoby tam przebywające do prowadzenia samodzielnego życia lub wspomagającą te osoby w codziennym funkcjonowaniu.

W mieszkaniu chronionym treningowym zapewnia się usługi bytowe oraz naukę, rozwijanie lub utrwalanie samodzielności, sprawności w zakresie samoobsługi, pełnienia ról społecznych w integracji ze społecznością lokalną, w celu umożliwienia prowadzenia samodzielnego życia.

Mieszkanie chronione wspierane przeznaczone jest dla:

  • osoby niepełnosprawnej, w szczególności osoby niepełnosprawnej fizycznie lub osoby z zaburzeniami psychicznymi; 
  •  osoby w podeszłym wieku lub przewlekle chorej.

W mieszkaniu chronionym wspieranym zapewnia się usługi bytowe oraz pomoc w wykonywaniu czynności niezbędnych w życiu codziennym i realizacji kontaktów społecznych, w celu utrzymania lub rozwijania samodzielności osoby na poziomie jej psychofizycznych możliwości."

Dzięki idei mieszkalnictwa chronionego, osoby niesamodzielne i nie w pełni samodzielne, mogą mieszkać w warunkach domowych, korzystając ze wsparcia profesjonalnych asystentów osobistych w takim zakresie, w jakim jest to konieczne, ucząc się przy tym samodzielnego funkcjonowania.  W szczególny sposób dotyczy to osób z niektórymi rodzajami niepełnosprawności.

Wdrażanie takiego modelu wymaga odwagi, przełamywania schematów i stereotypów. Poważny jest także opór ze strony zwolenników kontynuowania działalności dużych instytucji - dobrze znanych, ale nie spełniających współczesnych standardów.

W Polsce mieszkania chronione są prowadzone przede wszystkim przez samorządy, ośrodki pomocy społecznej, organizacje pozarządowe. Najlepsze efekty synergii są osiągane dzięki współpracy urzędników samorządowych ze społecznikami. Ci pierwsi mogą zlecić fundacjom czy stowarzyszeniom prowadzenie działań nie zawsze mieszczących się w ramach tradycyjnych instytucji. Ci drudzy wnoszą swój profesjonalizm, zaangażowanie, a także zdolność pozyskiwania dodatkowych funduszy ze środków niepublicznych. Przykładem takiej współpracy jest Gdańsk. Miasto posiada od 2017 roku dokument sygnowany przez Prezydenta Miasta - „Model Mieszkań Wspomaganych”. W tym modelu mieszkania chronione dla osób z różnymi typami niepełnosprawności są prowadzone przez 7 organizacji pozarządowych. Gdańsk oferuje prawie 100 miejsc w mieszkaniach chronionych dla osób z niepełnosprawnościami i corocznie oddaje do użytku kolejne, a mimo to w przeprowadzonej diagnozie autorzy Gdańskiego Programu Mieszkalnictwa Społecznego stwierdzają, że działania te są zbyt małe w stosunku do skali potrzeb.

Łódź również zobowiązała się do tworzenia mieszkań dla osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności, wprowadzając Powiatowy Program Działań na rzecz Osób z Niepełnosprawnościami na lata 2014-2020. Niestety, chociaż okres obowiązywania tego Programu dobiega końca, władze miasta nie wywiązały się z tego zadania. W połowie 2020 roku z mieszkań chronionych korzystać mogą w Łodzi jedynie osoby w kryzysie zdrowa psychicznego. Dla takich osób, jak Zuzanna, Mateusz i Kornel, możliwość ta jest zamknięta.

Szansą na uruchomienie wielu nowych lokali przygotowanych do pełnienia funkcji mieszkań chronionych jest prowadzony w Łodzi program rewitalizacji obszarowej. Mieszkania dla osób z niepełnosprawnościami, dla wychowanków pieczy zastępczej oraz domów dziecka są i będą przygotowywane w rewitalizowanych kamienicach. Pierwsze mieszkanie dla osób niepełnosprawnych intelektualnie powstało przy ul. Gdańskiej 8. Z punktu widzenia prawa budowlanego może być ono zamieszkane już od lutego 2020r., ale wciąż stoi puste. Dlaczego? Ta kwestia była dyskutowana 16 czerwca w trakcie posiedzenia Komisji Dialogu Obywatelskiego ds. Osób z Niepełnosprawnościami (KDO). Wicedyrektor Biura Strategii Miasta UMŁ Sławomir Granatowski oświadczył, że to epidemia koronawirusa wpłynęła na opóźnienie w ogłoszeniu konkursu na wybór organizacji pozarządowej, mającej prowadzić mieszkanie.

W trakcie spotkania KDO padały ostre zarzuty pod adresem władz miasta. Przewodniczący Komisji, Adam Zawisny z Instytutu Niezależnego Życia, pytał m.in.: „Dlaczego do tej pory miasto Łódź nie prowadzi ani jednego mieszkania chronionego dla osób niepełnosprawnych intelektualnie? To jest ewenement na skalę krajową. Jako łodziakowi jest mi wstyd z tego powodu. Przypominam, że ONZ, Komisja Europejska, wszelkie wytyczne mówią, że nawet osoby wymagające całodobowej opieki, powinny ją otrzymywać w miejscu zamieszkania. Takie są prawa człowieka.”

W rozmowie z TuŁódź.pl Adam Zawisny dodaje: „Konieczność tworzenia alternatyw dla pobytu w domach pomocy społecznej, właśnie takich jak mieszkania chronione/wspomagane wynika wprost z art. 19 Konwencji ONZ o prawach osób z niepełnosprawnościami. Konwencja została ratyfikowana przez Polskę w 2012 roku. W związku z tym brak adekwatnego rozwoju mieszkań chronionych/wspomaganych, asystencji osobistej i skazywanie osób niepełnosprawnych na umieszczenie w DPS przez Urząd Miasta Łodzi stanowi jawną dyskryminację osób z niepełnosprawnościami oraz innych wykluczonych grup społecznych.”

Przedstawiciele miasta w oficjalnych wypowiedziach twierdzą, że oczekiwania osób niepełnosprawnych i społeczników popierają. W trakcie posiedzenia KDO wicedyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych UMŁ Szymon Kostrzewski deklarował: „Wszyscy pracujemy nad tym, żeby zapewnić osobom niesamodzielnym jak najlepsze warunki do aktywnego życia. Nie można powiedzieć że miasto Łódź nic nie robi. Teraz mamy pierwsze koty za płoty. W kolejnych latach tych mieszkań będzie powstawało coraz więcej (po kilka rocznie).” W piśmie skierowanym do inicjatywy „Chcemy całego życia”, wicedyrektor MOPS Piotr Rydzewski zapewnia: „Miasto Łódź przychyla się do wniosku dotyczącego umieszczenia trzech osób w mieszkaniach chronionych (chodzi o wspomnianych w artykule Zuzannę, Mateusza i Kornela – przyp. red.)”. Społecznicy twierdzą jednak, że podobne zapewnienia słyszą od lat. Tymczasem kolejne roczniki młodych ludzi wchodzących w dorosłe życie nie mogą skorzystać z szansy na usamodzielnienie. To są historie konkretnych osób, które mogłyby potoczyć się inaczej. Łódzcy społecznicy dysponują długą listą takich osób, a miasto od 2014 roku nie przeprowadziło nawet analizy potrzeb, do której zobowiązało się Powiatowym Programem Działań.

Trudna sytuacja życiowa osób z niepełnosprawnościami wywołuje coraz większą frustrację nie tylko innych samych, ale też ludzi, którzy działają na ich rzecz. Sylwia Mądra z inicjatywy „Chcemy całego życia” mówi:

„Nasza cierpliwość się kończy. Nie chcemy wyciągać osób niepełnosprawnych na ulice, by manifestować ich potrzeby. To ostateczność. Frustracja rośnie. Jest wiele osób, które mają starzejących się opiekunów, rodziców, którzy nie mają już siły.”

Bulwersujące wydaje się w tej sytuacji to, że miasto Łódź nie złożyło wniosku do konkursu "Asystent osobisty osoby niepełnosprawnej", ogłoszonego w 2019 roku przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, który pozwoliłby na sfinansowanie działań prowadzonych również w mieszkaniach chronionych.

Wygląda na to, że życiowe potrzeby niepełnosprawnych mieszkańców Łodzi nie spotykają się z odpowiednio szybkim i zdecydowanym działaniem urzędników. Problemem nie jest brak odpowiednich lokali, skoro takowe są oddawane do użytku, a mimo to stoją puste.

Czy mieszkanie przy Gdańskiej 8 przyjmie pierwszych lokatorów jeszcze w 2020 roku? Czy Zuzanna, Mateusz i Kornel znajdą wymarzone miejsce dla siebie i nie będą skazani na dom pomocy społecznej? Czy zgodnie z deklaracjami urzędników Łódź będzie udostępniała po kilka mieszkań chronionych rocznie? Czas pokaże, a my będziemy śledzić dalszy przebieg tej sprawy.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.