reklama

Horror w mieszkaniu przy Piotrkowskiej. Torturowali 37-latka przez trzy dni!

Opublikowano:
Autor:

Horror w mieszkaniu przy Piotrkowskiej. Torturowali 37-latka przez trzy dni! - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Na czwartkowej (23 lipca) rozprawie zeznawał ostatni z oskarżonych.
Zobacz
galerię
3
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźNawet na 10 lat mogą trafić za kratki trzy osoby, które w listopadzie 2025 roku miały uwięzić, przetrzymywać i znęcać się nad mężczyzną w mieszkaniu przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi. Kolejnym dwóm grozi do dwóch lat odsiadki za niepoinformowanie organów ścigania o całej sytuacji. Proces w tej mrożącej krew w żyłach sprawie odbywa się w Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia.
reklama

Dramatyczna historia rozegrała się w listopadzie 2025 roku

Dramatyczna historia rozegrała się w ciągu trzech dni na początku listopada 2025 roku. Wyszła na jaw po tym, jak przechodnie wezwali pogotowie i policję do mężczyzny, który wyskoczył z okna jednego z mieszkań przy Piotrkowskiej. Przed udzieleniem pomocy medycznej zdążył on poinformować funkcjonariuszy, że był przetrzymywany wbrew swojej woli.

- Pokrzywdzony na całym ciele oraz na twarzy miał obrażenia. W opisanym mieszkaniu odnaleziono z kolei fotel z przewiązaną na nim taśmą. Jak ustalono w trakcie śledztwa, 37-latek został zaproszony do mieszkania przez znane mu osoby na zakrapianą imprezę. Następnie jedna z nich zażądała od niego pieniędzy. Gdy pokrzywdzonemu nie udało się pozyskać środków, 36-letni podejrzany wraz z innym 25-letnim mężczyzną oraz 21-letnią kobietą przemocą przywiązali ręce pokrzywdzonego do krzesła. Następnie 21-latka dźgnęła 37-latka nożem oraz próbowała uciąć mu palec. Z uwagi na niepowodzenie, kolejną próbę pozbawienia go palca podjął 25-latek

reklama

- opisuje Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Mężczyznę więziono i torturowano blisko trzy dni. Wielokrotnie grożono mu oraz uderzano go różnymi przedmiotami. Gdy 37-latek usłyszał, że podejrzani planują przypalanie go palnikiem, wykorzystał chwilę ich nieuwagi i wyskoczył przez okno na ulicę.

Zdaniem oskarżonego, 37-latek mógł wyjść w każdej chwili 

- Trzem osobom przedstawiono zarzuty pozbawienia wolności, usiłowania wymuszenia rozbójniczego i spowodowania obrażeń ciała. Przestępstwo takie zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Kolejnym dwóm mężczyznom, którzy byli świadkami zdarzenia, przedstawiono zarzut niepoinformowania o tym organów ścigania - grozi im do 3 lat pozbawienia wolności

reklama

- mówi Mateusz Filipczak z Prokuratury Rejonowej Łódź-Śródmieście, który oskarża w tej sprawie.

Na czwartkowej (23 lipca) rozprawie zeznawał ostatni z oskarżonych, Kamil C. Nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył krótkie wyjaśnienia. Wynikało z nich, że pokrzywdzony był mu winien dużą sumę pieniędzy oraz że nie był przetrzymywany - w każdej chwili mógł opuścić mieszkanie.

Obrończyni Kamila C. złożyła wniosek o opinię biegłego psychiatry, żeby stwierdzić, czy oskarżony w chwili popełniania czynu był poczytalny oraz czy może uczestniczyć w dalszym postępowaniu. Przychyliły się do niego wszystkie strony.

Sędzia Małgorzata Kalinowska-Pakuła odroczyła rozprawę do 7 sierpnia.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo