Reklama

Reklama

Jak idzie tym, którzy zaryzykowali otwarciem? Kolejna łódzka restauracja działa stacjonarnie

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Dramatyczne położenie, w którym od miesięcy znajduje się polska gastronomia, zmusza kolejnych restauratorów do podjęcia radykalnych kroków. Na taki zdecydowała się również łódzka restauracja Trattoria Bandiera Italiana. Sprawdziliśmy jak od tego czasu zmieniła się ich sytuacja.

Reklama

Kolejna restauracja w Łodzi otwiera się stacjonarnie dla gości

!reklama!

To nie pierwszy lokal w województwie łódzkim, który ze względu na sytuację finansową zdecydował się otworzyć dla klientów i gości, oferując zjedzenie posiłku na miejscu przy zachowaniu standardów sanitarnych.

- Wiele miesięcy zamknięcia zaczynały dawać się nam we znaki. Z pracownikami umówiliśmy się na zmniejszenie stawki godzinowej o 1-2 zł, ale biorąc pod uwagę wszystkie pozostałe koszty i opłaty, zysk z wynosów nie wystarczał. Nasze jedzenie można zamawiać na wynos i wciąż spełnia ono wszystkie kryteria smaku, ale klienci zaczęli nam sugerować, że to nie to samo co zjeść u nas, na miejscu. Stąd takie decyzje. – tłumaczy współwłaściciel restauracji Trattoria Bandiera Italiana, zlokalizowanej przy ul. Pabianickiej w Łodzi.

Jak podkreśla współtwórca restauracji, lokal funkcjonuje w reżimie sanitarnym, by zapewnić gościom możliwie największe bezpieczeństwo. By zjeść stacjonarnie należy wcześniej dokonać rezerwacji.

- Decyzję o ponownym otwarciu podjęliśmy 6 kwietnia. Klienci zareagowali bardzo dobrze. Od tego czasu rezerwacji mamy tyle, że właściwie przy zachowaniu odpowiednich regulacji cały czas obłożenie sali jest pełne. Do tej pory mieliśmy tylko jedną sytuację, w której klient zareagował ostro i zaczął życzyć nam konsekwencji prawnych i… skończenia w więzieniu.  – komentuje restaurator.

Polecamy: Uroczysko Lublinek w Łodzi. Miejsce idealne na spacery i wycieczki rowerowe [zdjęcia]

Konsekwencje prawne dla otwierających się lokali?

Jak tłumaczy współwłaściciel, od chwili otwarcia restauracja nie przeszła żadnej zewnętrznych kontroli związanych z konsekwencjami prawnymi czy mandatem.

- Jak do tej pory nie mieliśmy żadnych kontroli ze strony policji czy sanepidu. Prawdę mówiąc, to w Łodzi jest wiele restauracji, z których usług klienci mogą skorzystać na miejscu. Niektóre sieci restauracji nigdy tak naprawdę nie zrezygnowały z usług stacjonarnych. – podkreśla współwłaściciel włoskiej restauracji.

Właściciel tłumaczy, że w obliczu braku wsparcia ze strony państwa (restauracja nie sprostała żadnym wymogom w celu ubiegania się o dodatkowe fundusze) wielomiesięczne zamknięcie wymusiło na lokalu decyzję o otwarciu.

W 2018 roku restauracja wzięła udział w „Kuchennych rewolucjach” Magdy Gessler. Jak wspomina właściciel, był to duży przełom w rozpoznawalności lokalu.

- Obecnie mijają 3 lata od emisji odcinka „Kuchennych rewolucji” z naszym udziałem. To był dzień do nocy, jeśli chodzi o zainteresowanie klientów. Większość restauracji nigdy nie byłaby w stanie pozwolić sobie na taką promocję swojej działalności. – opowiada restaurator.

Jak wspomina właściciel, mimo kilku lat od telewizyjnej premiery odcinka, do tej pory niektórzy goście wypytują o wkład Magdy Gessler w serwowane menu.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy