reklama

Jest wyrok w sprawie łódzkiego artysty! Jak swoją decyzję uzasadnił łódzki Sąd Apelacyjny? [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Jest wyrok w sprawie łódzkiego artysty! Jak swoją decyzję uzasadnił łódzki Sąd Apelacyjny? [ZDJĘCIA] - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: <p>Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji w sprawie oskarżonego o obrazę uczuć religijnych ł&oacute;dzkiego artysty Marcelo Zamenhofa (prosił, żeby w publikacjach medialnych używać jego pseudonimu artystycznego, zgodził się też na publikację wizerunku - przyp. red.).</p>
Zobacz
galerię
4
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźSąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji w sprawie oskarżonego o obrazę uczuć religijnych łódzkiego artysty Marcelo Zamenhofa (prosił, żeby w publikacjach medialnych używać jego pseudonimu artystycznego, zgodził się też na publikację wizerunku - przyp. red.). Oznacza to, że jeśli strona pozwana nie wniesie kasacji, oskarżony będzie musiał pogodzić się z warunkowym umorzeniem kary na dwa lata, zapłatą 1 tys. zł zadośćuczynienia dla poszkodowanych i przeprosinami.
reklama

Obraza uczuć religijnych

Marcelo Zamenhof został oskarżony o obrazę uczuć religijnych i patriotycznych fragmentem swojej wystawy "Archiwum regresywne". W jej skład weszła dawna, kontrowersyjna ekspozycja "Wagina Polska". Składała się ona ze zdjęć, na których zestawiono m.in. wizerunki Matki Boskiej, Jana Pawła II i polskich polityków z kobiecymi narządami płciowymi. Doniesienie do prokuratury w tej sprawie złożyła Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, która została też oskarżycielką posiłkową.

reklama

Sędzia odrzuciła obie apelacje

Sędzia Elżbieta Pęcherzewska w uzasadnieniu odrzucenia obu apelacji stwierdziła, że Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej oceny materiału dowodowego oraz ustaleń faktycznych, a wydany wyrok był trafny i sprawiedliwy.

- Uzasadnienie było drobiazgowe i przekonujące. Czego nie można powiedzieć o zarzutach sformułowanych w apelacjach obu stron.

Konkluzja była taka, że wolność artystyczna nie ma charakteru nieograniczonego i kończy się tam, gdzie dochodzi do kolizji z innymi chronionymi prawnie wartościami, czyli w tym przypadku prawem do wolności religii.

- Nie odmawia się oskarżonemu prawa do krytyki, jednak jego wystawa wykracza poza dozwolone prawem normy. Symbole państwowe i religijne zostały umieszczone na tle odbytu i sromu, co bardziej kojarzy się z pornografią, więc zostały wypełnione znamiona znieważenia

reklama

- wyjaśniała sędzia Pęcherzewska.

"Wiedziała, czego może się spodziewać na wystawie"

Sąd Apelacyjny zgodził się również z wnioskiem sądu niższej instancji, że Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom nie można uznać w tej sprawie za poszkodowaną.

- Oskarżycielka posiłkowa wiedziała, czego może się spodziewać na wystawie, ponieważ wcześniej od Izabeli Sz. dostała jej zdjęcia. Świadomie wystawiła się na kontakt z fotografiami

- mówiła sędzia Elżbieta Pęcherzewska.

Czy będzie wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka?

Wyrok jest prawomocny. Po wyjściu z sali sądowej żadna ze stron nie była do końca zadowolona.

- Uzasadnienie było bardzo dobre, choć satysfakcja nie jest pełna

reklama

- uznała Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.

Marcelo Zamenhof i jego prawnicy zapowiedzieli natomiast, że to nie koniec tej sprawy, bo po uzyskaniu pisemnego uzasadnienia sentencji zamierzają zwrócić się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo