Dlaczego w ubiegłym roku zapłaciliśmy drożej za masło?
Według raportu „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych” w ubiegłym roku mogliśmy kupić masło w sklepach o 11,5% drożej niż w 2024. Powodem tego były wysokie koszty produkcji, droższa energia, presja płacowa, a także podaż mleka na świecie i kursy walut.
Co więcej masło stało się bardzo popularnym produktem w USA, UE i Nowej Zelandii, a to wpłynęło na wzrost cen hurtowych. Duże znaczenie miało również większe wykorzystywanie masła w przemyśle cukierniczo-piekarniczym, który odchodził od tłuszczów roślinnych.
Eksperci zaznaczają też, że sklepy reagują z opóźnieniem na zmiany cen danych produktów. Gdy mleko drożeje to ceny masła szybko rosną, ale gdy tanieje to spadają wolniej.
Również umowy zawarte pod koniec 2024 roku utrzymywały wyższe ceny przez znaczną część 2025 roku.
Ile zapłacimy za masło w regionie?
Ten rok ma wyglądać jednak bardziej optymistycznie według ekspertów. Wzrosła bowiem podaż mleka w UE i USA, co może obniżyć ceny masła nawet o 13%. Przed Wielkanocą jednak mogą wystąpić chwilowe podwyżki.
Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja z cenami w Łodzi i w Zgierzu. W lokalnych sklepikach za masło zapłacimy około 9-10 zł. Natomiast w supermarketach typu Lidl czy Biedronka były większe różnice cen, które wahały się między 4-7 zł. Można również natrafić na promocje, gdzie zapłacimy około 2 zł za osiem sztuk.
Jeżeli nie pojawią się żadne problemy typu choroby wśród zwierząt lub susza, średnia cen masła powinna być niższa niż w ubiegłym roku. Jednak spadki te będą odczuwalne stopniowo najpierw przez promocje, a dopiero później w cenach regularnych.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.