Reklama

Reklama

Ktoś śmiertelnie otruł koty na Chojnach. Komu przeszkadzały bezbronne zwierzęta?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: Canva

Ktoś śmiertelnie otruł koty na Chojnach. Komu przeszkadzały bezbronne zwierzęta? - Zdjęcie główne

Zdjęcie ilustracyjne | foto Canva

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Do bardzo nieprzyjemnego zdarzenia doszło w miniony weekend na Chojnach w okolicy ul. Malczewskiego. To właśnie tam ktoś prawdopodobnie otruł wolnożyjące koty, którymi opiekowały się dwie mieszkające niedaleko kobiety. Sprawie przygląda się policja.

Śmierć dwóch kotów na Chojnach. Ktoś prawdopodobnie je otruł

Do tej pory stado wolnożyjących kotów w okolicy ul. Malczewskiego liczyło 8 osobników. Zwierzęta od kilku lat żyły w wykonanych przez mieszkanki domkach.

– W zeszły czwartek przyszłam nakarmić żyjące na osiedlu koty i wtedy zobaczyłam, że jedzenie zostawione w miseczce obsypane było dziwnie wyglądającą posypką. Całą zawartość od razu wyrzuciłam licząc na to, że żaden kot tego nie tknął - opowiada pani Magda, jedna z opiekunek stada.

Niestety wszystko wskazuje na to, że było inaczej. W minioną niedzielę znaleziono bowiem w swoich domkach dwa martwe kotki. Nie miały one żadnych urazów, ani ran. Sprawa została niezwłocznie zgłoszona na policję.

- To były dwa dorosłe koty, którym nic nie dolegało, nie miały żadnych objawów choroby. Dlatego postanowiłam zadzwonić na policję - mówi pani Magda.

Martwe koty na Chojnach. Czy uda się namierzyć sprawcę?

Poszukiwania sprawcy trwają, ale to bardzo trudne zadanie. Chociaż w okolicy mieszka sporo osób, to na razie nikt nie zgłosił niczego niepokojącego. Mimo to opiekunki stada nie zamierzają się poddać.

- Na ten moment nie mamy żadnych wieści. Ciągle staramy się czegoś dowiedzieć - mówi pani Magda. - Cały czas do domków przychodzą dwa kotki i bardzo nam zależy na tym, by one były bezpieczne. To ich dom od wielu lat - wyjaśnia pani Magda.

Nieznany jest jeszcze los czterech kotów, które po całej sytuacji opuściły swoje domki. Niestety najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest ten najczarniejszy - możliwe, że i one stały się ofiarami truciciela.

- Raczej się nie oszukujemy. Prawdopodobnie poszukujemy już czterech nieżywych zwierząt - mówi ze smutkiem pani Magda.

Ktoś truje koty na Chojnach? Opiekunki stada apelują o pomoc 

Policja prowadzi swoje śledztwo w tej sprawie. Obecnie czeka na decyzję odnośnie przeprowadzana sekcji zwłok kotów, które pozwolą ze 100-procentową pewnością ustalić, czy faktycznie doszło do otrucia. 

Oprócz tego funkcjonariusze prowadzą śledztwo, mające na celu ustalenie świadków i, docelowo, namierzenie osoby, która przyczyniła się do śmierci kotków.

- Muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona podejściem policji do tej sprawy. Widzę, że oni naprawdę chcą pomóc i bardzo poważnie potraktowali to zgłoszenie - mówi nasza rozmówczyni.

Do pomocy w ujęciu sprawcy zachęcają także opiekunki stada. Na drzwiach wejściowych do bloków w okolicy ul. Malczewskiego zawisły ogłoszenia z apelem o pomoc w schwytaniu sprawcy otrucia kotów.

„Bardzo prosimy o kontakt wszystkie osoby, które w ubiegłym tygodniu widziały osobę lub osoby, inne niż opiekunki stada, które kręciły się w pobliżu domków i misek dla kotów. Każda informacja, która może pomóc w zidentyfikowaniu sprawcy, jest ważna” - czytamy.

Każdy, kto może posiadać jakiekolwiek informacje proszony jest o kontakt z VIII Komisariatem Policji w Łodzi przy ul. Wólczańskiej: 47 841 24 00.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy