reklama

Łódzka lektura na weekend. Ślepy Maks. Rozbójnik uwielbianym przez tłumy

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: Konrad Marcinczak

Łódzka lektura na weekend. Ślepy Maks. Rozbójnik uwielbianym przez tłumy - Zdjęcie główne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźPrzed wojną postrach wśród mieszkańców Łodzi budziła brutalna grupa przestępcza pod przywództwem Menacha Bornsztajna - króla łódzkiego podziemia, otoczonego lojalnymi i zdyscyplinowanymi pomocnikami. Pod koniec lat 20. Bornsztajn (szerzej znany jako Ślepy Maks) założył dintojrę, czyli sąd rozstrzygający spory między Żydami. Stała się ona częścią żydowskiego stowarzyszenia Bratnia Pomoc - w teorii mającego status organizacji charytatywnej pomagającej biednej ludności żydowskiej, w rzeczywistości rządzonej przez Ślepego Maksa, który twardą ręką odbierał swój procent z działalności dintojry.
reklama

To o nim właśnie profesor Waldemar Wolański napisał sążniste dzieło pod tytułem Ślepy Maks - Historia Prawdziwa.

!reklama! 

Ślepy Maks był legendą przedwojennej Łodzi, rozbójnikiem uwielbianym przez tłumy. Kobiety za nim szalały, konkurencja go nienawidziła. Mimo że był prawie analfabetą, mówił płynnie w czterech językach. Na jego usługach byli najbardziej zdemoralizowani kryminaliści Bałut, choć jednocześnie przy stole zasiadali z nim posłowie, burmistrzowie, prezydenci i naczelnicy policji. Przez lata krążyły o nim liczne anegdoty, jednak szczegóły jego biografii nadal owiane są tajemnicą.

Książka Ślepy Maks. Historia prawdziwa po raz pierwszy gromadzi niepublikowane dotąd dokumenty i zdjęcia, a jednocześnie jest wciągającą powieścią o dawnej Łodzi, a przede wszystkim o jednym z jej bohaterów – Menachem Bornsztajnie, czyli Ślepym Maksie.

reklama

Nad publikacją Waldemar Wolański pracował sześć lat. Spotkał fachowców od szukania detali genealogicznych i od grzebania się w archiwach. Spotkał ludzi, którzy jeszcze znali Maksa, którzy z nim rozmawiali. Udało mu się zaprzyjaźnić z ostatnią żoną Ślepego Maksa panią Alicją, która przekazała mu fantastyczne archiwum. 

Ślepy Maks to postać kontrowersyjna. Jedni go uwielbiali, inni się go bali. Wśród licznych anegdot wyłowić można choćby tę o uczniach, którzy zdawali u Maksa egzamin z kradzieży, mając za zadanie wyjąć portfel z obwieszonej dzwoneczkami marynarki ułożonej na krawieckim manekinie. Co ciekawe, przestępcza działalność Bornsztajna ustawiła rytm życia dzielnicy, znacznie ułatwiając pracę policji. Właśnie dlatego funkcjonariusze długo przymykali oko na jego występki.

reklama

Miejscem, w którym Maks omawiał ze współpracownikami sprawy, był bar piwny Kokolobolo przy ulicy Pomorskiej i Wschodniej. To przed nim rozegrały się tragiczne zdarzenia, które odbiły się szerokim echem wśród mieszkańców całego miasta. O śmiertelnym postrzeleniu mężczyzny rozpisywały się gazety. Za spust pistoletu pociągnął Ślepy Maks i za swój czyn stanął przed sądem.

Ku radości opinii publicznej, został uniewinniony, bowiem dano wiarę tłumaczeniom o obronie własnej. Jak później przypuszczano, mężczyzna zginął, bo stanowił konkurencję dla Bornsztajna. W 1934 roku aferalna i śliska działalność Maksa w dintojrze została zakończona wraz z wyrokiem pozbawienia wolności na sześć lat.

Więcej mrożących krew w żyłach opowieści o Ślepym Maksie znajdziecie w książce Waldemara Woldańskiego "Ślepy Maks - Historia Prawdziwa". Nie zdołacie jej przeczytać w długi weekend, ale na pewno warto tę lekturę rozpocząć.

reklama

ISBN: 978839305062, Autor: Wolański Waldemar, Rodzaj oprawy: TWARDA, Rok wydania: 2019, Liczba stron: 566, Wydawca: Malowany Młyn

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo