Reklama

Reklama

Łódzka lektura na weekend. Ślepy Maks. Rozbójnik uwielbianym przez tłumy

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Łódzka lektura na weekend. Ślepy Maks. Rozbójnik uwielbianym przez tłumy - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Przed wojną postrach wśród mieszkańców Łodzi budziła brutalna grupa przestępcza pod przywództwem Menacha Bornsztajna - króla łódzkiego podziemia, otoczonego lojalnymi i zdyscyplinowanymi pomocnikami. Pod koniec lat 20. Bornsztajn (szerzej znany jako Ślepy Maks) założył dintojrę, czyli sąd rozstrzygający spory między Żydami. Stała się ona częścią żydowskiego stowarzyszenia Bratnia Pomoc - w teorii mającego status organizacji charytatywnej pomagającej biednej ludności żydowskiej, w rzeczywistości rządzonej przez Ślepego Maksa, który twardą ręką odbierał swój procent z działalności dintojry.

To o nim właśnie profesor Waldemar Wolański napisał sążniste dzieło pod tytułem Ślepy Maks - Historia Prawdziwa.

!reklama! 

Ślepy Maks był legendą przedwojennej Łodzi, rozbójnikiem uwielbianym przez tłumy. Kobiety za nim szalały, konkurencja go nienawidziła. Mimo że był prawie analfabetą, mówił płynnie w czterech językach. Na jego usługach byli najbardziej zdemoralizowani kryminaliści Bałut, choć jednocześnie przy stole zasiadali z nim posłowie, burmistrzowie, prezydenci i naczelnicy policji. Przez lata krążyły o nim liczne anegdoty, jednak szczegóły jego biografii nadal owiane są tajemnicą.

Książka Ślepy Maks. Historia prawdziwa po raz pierwszy gromadzi niepublikowane dotąd dokumenty i zdjęcia, a jednocześnie jest wciągającą powieścią o dawnej Łodzi, a przede wszystkim o jednym z jej bohaterów – Menachem Bornsztajnie, czyli Ślepym Maksie.

Nad publikacją Waldemar Wolański pracował sześć lat. Spotkał fachowców od szukania detali genealogicznych i od grzebania się w archiwach. Spotkał ludzi, którzy jeszcze znali Maksa, którzy z nim rozmawiali. Udało mu się zaprzyjaźnić z ostatnią żoną Ślepego Maksa panią Alicją, która przekazała mu fantastyczne archiwum. 

Ślepy Maks to postać kontrowersyjna. Jedni go uwielbiali, inni się go bali. Wśród licznych anegdot wyłowić można choćby tę o uczniach, którzy zdawali u Maksa egzamin z kradzieży, mając za zadanie wyjąć portfel z obwieszonej dzwoneczkami marynarki ułożonej na krawieckim manekinie. Co ciekawe, przestępcza działalność Bornsztajna ustawiła rytm życia dzielnicy, znacznie ułatwiając pracę policji. Właśnie dlatego funkcjonariusze długo przymykali oko na jego występki.

Miejscem, w którym Maks omawiał ze współpracownikami sprawy, był bar piwny Kokolobolo przy ulicy Pomorskiej i Wschodniej. To przed nim rozegrały się tragiczne zdarzenia, które odbiły się szerokim echem wśród mieszkańców całego miasta. O śmiertelnym postrzeleniu mężczyzny rozpisywały się gazety. Za spust pistoletu pociągnął Ślepy Maks i za swój czyn stanął przed sądem.

Ku radości opinii publicznej, został uniewinniony, bowiem dano wiarę tłumaczeniom o obronie własnej. Jak później przypuszczano, mężczyzna zginął, bo stanowił konkurencję dla Bornsztajna. W 1934 roku aferalna i śliska działalność Maksa w dintojrze została zakończona wraz z wyrokiem pozbawienia wolności na sześć lat.

Więcej mrożących krew w żyłach opowieści o Ślepym Maksie znajdziecie w książce Waldemara Woldańskiego "Ślepy Maks - Historia Prawdziwa". Nie zdołacie jej przeczytać w długi weekend, ale na pewno warto tę lekturę rozpocząć.

ISBN: 978839305062, Autor: Wolański Waldemar, Rodzaj oprawy: TWARDA, Rok wydania: 2019, Liczba stron: 566, Wydawca: Malowany Młyn

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy