Sąd uzasadnił postanowienie brakiem aktualnych podstaw do pozytywnej prognozy kryminologicznej w odniesieniu do dalszego życia skazanego.
Skazany nie angażował się w proces resocjalizacji
- Trudno jest przyjąć obiektywnie uzasadnione przekonanie, że skazany będzie przestrzegał porządku prawnego, a w szczególności nie popełni ponownie przestępstwa
- wyjaśnia biuro prasowe Sądu Okręgowego w Łodzi.
Choć Karol B. w więzieniu zachowywał się poprawnie, nie wykazywał szczególnego zaangażowania w proces resocjalizacji.
- Sąd zauważył również, że skazany odbywa karę pozbawienia wolności za zabójstwo w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie i, pomimo że odbył już znaczną cześć kary, wykazuje brak krytycyzmu wobec popełnionego czynu. Z tych też powodów nie można przyjąć, że cele kary zostały już osiągnięte i dalszy proces resocjalizacji skazanego może być kontynuowany w warunkach wolnościowych
- czytamy w uzasadnieniu decyzji sądu.
Aferę w 2002 roku wykryli dziennikarze łódzkich mediów
Postanowienie nie jest prawomocne. Skazany ma 7 dni (od daty doręczenia) na złożenie zażalenia.
Karol B. jest jednym z czterech skazanych w aferze ujawnionej przez dziennikarzy Gazety Wyborczej i Radia Łódź w 2002 roku. Był pracownikiem pogotowia, który w zamian za łapówki przekazywał zakładom pogrzebowym informacje o śmierci pacjentów. Śledztwo wykazało też, że ratownicy dokonywali zabójstw, wstrzykując chorym lek zwiotczający pavulon.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.