- Rozmawiałem dziś z panią Weroniką. Pozostaje smutek i żal do osób w urzędzie, które od wielu miesięcy znały sytuację jej i małego Maksia. Dopiero po naszej interwencji i nagłośnieniu sprawy w mediach pochylono się nad ich problemem
- mówi radny Marcin Buchali, który pomagał rodzinie w tej dramatycznej sytuacji.
Maksio nie doczekał...
Maksio przeżył niecałe 10 miesięcy. Urodził się z ciężkimi wadami genetycznymi. Lekarze od początku dawali mu niewielkie szanse.
- Rokowania były takie, że on zaraz po porodzie umrze. Całe szczęście przeżył… Ale nie może być ze mną
- mówiła ze łzami pani Weronika 4 grudnia, podczas konferencji, na której jej historia została nagłośniona.
Chłopiec był pod opieką Fundacji Gajusz, gotowej zapewnić mu hospicjum domowe. Problemem było jednak mieszkanie. W domu samotnej matki przy ul. Broniewskiego, gdzie pani Weronika mieszkała od trzech lat, nie da się prowadzić takiej opieki. Miesiącami starała się o mieszkanie sosjalne, ale z każdym razem mieasto odmawiało.
- Czas mi się kończy. Jemu się kończy… Rodzeństwu też
- mówiła mama Maksia.
- To mogą być jego pierwsze i ostatnie święta…
Mieszkanie jest, ale... za późno
Po nagłośnieniu sprawy w mediach pojawiła się nadzieja. Dyrektor departamentu mieszkalnictwa zapowiedział specjalny tryb przydziału mieszkania. Spotkanie z Zarządem Lokali Miejskich odbyło się 8 grudnia. Padały zapewnienia, że urząd „zrobi wszystko, by rodzina mogła być razem”.
Mimo to święta Maksia minęły w Fundacji Gajusz, a mieszkanie nie było gotowe.
- Spotkanie się odbyło, ale okazało się, że pani Weronika nie spędzi świąt z synkiem. Mimo wcześniejszych zapewnień usłyszała, że na ten moment miasto nie dysponuje wyremontowanym lokalem. Zapewniono jednak, że mieszkanie zostanie przydzielone po nowym roku.
- wspomina radny Marcin Buchali.
Przydział nastąpił dopiero 12 stycznia - cztery dni po śmierci Maksia...
- Trudno mówić o szczęściu w takiej chwili, ale pani Weronika wciąż ma dla kogo żyć. Ma dwójkę wspaniałych dzieci, Tomka i Jagodę, którzy niebawem przeniosą się z Domu Samotnej Matki do własnego mieszkania.
- dodaje radny Buchali.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.