reklama

McDonald’s testuje roboty. Czy to koniec pracy kelnerów?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

McDonald’s testuje roboty. Czy to koniec pracy kelnerów? - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: McDonald’s testuje roboty. Czy to koniec pracy kelnerów?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźGlobalna sieć restauracji McDonald’s rozpoczęła testy rozwiązania, które może znacząco wpłynąć na funkcjonowanie branży gastronomicznej. W wybranych lokalach wdrożono system pełnej automatyzacji obsługi sali – od przyjmowania zamówień po dostarczanie posiłków i sprzątanie stolików. To kolejny etap cyfrowej transformacji sektora HoReCa, napędzanej rosnącymi kosztami pracy i niedoborem pracowników.
reklama

W ramach pilotażowego projektu tradycyjna obsługa kelnerska została zastąpiona przez autonomiczne roboty opracowane we współpracy z firmą Keenon Robotics. Maszyny realizują cały cykl obsługi klienta – od momentu złożenia zamówienia, przez transport posiłków do stolików, aż po odbiór naczyń.

Roboty wyposażone są w systemy czujników, kamer oraz zaawansowane algorytmy nawigacyjne. Dzięki temu potrafią poruszać się płynnie w dynamicznym środowisku restauracyjnym, omijając przeszkody i reagując na ruch klientów. Ich działanie opiera się na precyzyjnej powtarzalności, co eliminuje błędy wynikające z czynnika ludzkiego.

W praktyce oznacza to, że obsługa sali staje się procesem w dużej mierze zautomatyzowanym i przewidywalnym. Personel nadal odpowiada za przygotowanie posiłków, jednak kontakt z klientem ulega znacznemu ograniczeniu.

reklama

Automatyzacja gastronomii a rynek pracy

Rozwój robotyzacji w gastronomii wpisuje się w szerszy trend obserwowany na całym świecie. Branża HoReCa od kilku lat zmaga się z rosnącymi kosztami zatrudnienia oraz problemem braku pracowników, szczególnie w dużych miastach.

W Polsce sytuacja wygląda podobnie. Od 2024 roku płaca minimalna wzrosła do poziomu 4300 zł brutto, a w 2025 roku przekroczyła 4600 zł. Dla wielu przedsiębiorców oznacza to znaczący wzrost kosztów operacyjnych. Jednocześnie restauracje coraz częściej sygnalizują trudności w rekrutacji pracowników do prostych prac serwisowych.

Wprowadzenie robotów zmienia strukturę zatrudnienia. Osoby wykonujące dotychczas proste czynności obsługowe mogą zostać zastąpione przez systemy automatyczne lub przesunięte do nowych ról – operatorów, techników czy nadzorców systemów. Oznacza to konieczność podnoszenia kwalifikacji i dostosowania się do nowych realiów rynku pracy.

reklama

Eksperci rynku pracy zwracają uwagę, że automatyzacja nie musi oznaczać masowej utraty miejsc pracy, ale ich transformację. Wzrośnie zapotrzebowanie na kompetencje techniczne, związane z obsługą i serwisowaniem urządzeń oraz analizą danych.

Technologia robotów w gastronomii przyspiesza globalnie

McDonald’s nie jest jedyną firmą testującą robotyzację obsługi. W Stanach Zjednoczonych sieć wdraża już w pełni zautomatyzowane punkty drive-thru, w których zamówienia przyjmowane są przez systemy sztucznej inteligencji. W 2022 roku uruchomiono eksperymentalny lokal w Teksasie, gdzie proces obsługi ograniczono do minimum kontaktu z personelem.

reklama

Podobne rozwiązania rozwijają także inne sieci gastronomiczne. W Japonii i Korei Południowej roboty kelnerskie są już wykorzystywane w setkach restauracji, szczególnie w lokalach o dużym natężeniu ruchu. Z kolei w Europie technologia ta pojawia się głównie jako wsparcie personelu, a nie jego pełne zastępstwo.

Według danych Międzynarodowej Federacji Robotyki (IFR) rynek robotów usługowych rośnie w tempie kilkunastu procent rocznie. W 2023 roku wartość sprzedaży takich urządzeń przekroczyła 30 miliardów dolarów, a sektor gastronomiczny jest jednym z najszybciej rozwijających się segmentów.

Perspektywa wdrożeń w Polsce coraz bardziej realna

reklama

Choć McDonald’s nie ogłosił oficjalnie planów wdrożenia robotów w Europie Środkowo-Wschodniej, warunki rynkowe w Polsce sprzyjają takim inwestycjom. Wysokie koszty pracy, presja na zwiększenie efektywności oraz rosnące oczekiwania klientów dotyczące szybkości obsługi tworzą sprzyjające środowisko dla automatyzacji.

Pierwsze wdrożenia w Polsce mogą mieć charakter hybrydowy. Roboty będą wspierać personel w godzinach szczytu, transportując zamówienia lub zbierając naczynia. Pełna automatyzacja może pojawić się dopiero po przetestowaniu rozwiązań i ocenie reakcji klientów.

Istotnym czynnikiem będzie również akceptacja społeczna. Część klientów docenia szybkość i precyzję robotów, jednak inni zwracają uwagę na brak kontaktu z człowiekiem i „bezosobowy” charakter obsługi. W badaniach konsumenckich prowadzonych w Europie około 40–50 proc. respondentów deklaruje otwartość na kontakt z robotem w restauracji, ale jednocześnie oczekuje możliwości wyboru tradycyjnej formy obsługi.

Strategia testów i rola rynku azjatyckiego

Nieprzypadkowo pierwsze pełnoskalowe testy prowadzone są w Azji. Region ten od lat jest liderem w rozwoju robotyki usługowej, a tamtejsze społeczeństwa wykazują większą akceptację dla nowych technologii. Dodatkowo szybkie starzenie się populacji oraz malejąca liczba pracowników wymuszają automatyzację wielu sektorów gospodarki.

Dla globalnych sieci gastronomicznych sukces wdrożeń w tym regionie stanowi istotny punkt odniesienia przy planowaniu ekspansji na inne rynki. Jeśli model okaże się efektywny kosztowo i zostanie dobrze przyjęty przez klientów, jego implementacja w Europie stanie się kwestią czasu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo