„Modliłam się, żeby jeszcze raz móc ją nakarmić”
Półtoraroczna Eliza spod Sieradza od pół roku walczy z rakiem. Dziewczynka jest bardzo dzielna. Za nią operacja wycięcia guza mózgu, przed nią przeszczep szpiku kostnego. Rzeczywistość Elizy to ciągłe wizyty na oddziałach szpitalnych. Malutka dzielnie jednak znosi leczenie, w tym chemioterapię.
- Elizka jest bardzo pogodnym dzieckiem. W domu czekają na nią dwaj starsi bracia w wieku pięć i siedem lat. Diagnoza była postawiona trzy dni po pierwszych urodzinkach. Już pierwsze objawy miała na roczku, taka była smutna i apatyczna. Pamiętam, że w noc po diagnozie modliłam się, żebym mogła ją jeszcze raz w życiu nakarmić piersią. Karmię do tej pory, bardzo to doceniam, a Eliza jest na etapie "mamozy. Mimo zmęczenia, braku snu, bardzo się cieszę
- wspomina Kamila Machała, mama dziewczynki.
- Kiedy była Pani ostatnio u kosmetyczki? Kiedy Pani się wyspała - dopytujemy.
Kosmetyczka to luksus, podobnie zresztą jak sen.
- Wieczorem zwykle padam na twarz i nałożenie kremu jest dla mnie momentem przełomowym
- przyznaje pani Kamila.
Joanna Lewicka spod Sieradza i 6-letni Antoś na oddziale są zaledwie od piątku.
- Przyjechaliśmy z Łagiewnik, gdzie syn był na typowej diagnostyce pod kątem astmy. W trakcie okazało się, że wyniki badań są niepokojące. Przysłano nas tutaj. Czekamy na wyniki badań szpiku. W głowie kłębią się różne myśli, w którą stronę to idzie, czy w dobrą czy też zwiążemy się z oddziałem na dłużej
- przyznaje kobieta.
Fundacja Krwinka zadbała o mamy i dzieci
Mama i Antoś skorzystali z atrakcji przygotowanych na Dzień Mamy i Dziecka przez Fundację Krwinka.
- W okresie intensywnego leczenia na oddziale, kiedy mama jest w szpitalu z dzieckiem, zupełnie zapomina o sobie. Dlatego zawsze przy okazji Dnia Mamy nie tylko wychodzimy z inicjatywą podarunków, ale również czegoś, co sprawi, że mamy chociaż na chwilę się zrelaksują. Dlatego też przygotowaliśmy masaż, masaż dłoni, makijaż, fryzurę, żeby mogły wyjść z postaci zmęczonej mamy, żeby też dziecko zobaczyło, że mama może być szczęśliwa i mieć chwilę dla siebie
- mówi Wioleta Pawlik-Nowacka, dyrektor operacyjna Fundacji Krwinka.
Atrakcji w Dniu Mamy w Klinice Pediatrii, Onkologii i Hematologii nie brakowało. Były dinozaur, były pokazy iluzjonisty, a całość utrzymana w bajkowym klimacie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.