Reklama

Reklama

Nie tylko Elżbieta Radziszewska wycofała się z list KO w Łódzkiem

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Nie tylko Elżbieta Radziszewska wycofała się z list KO w Łódzkiem - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź "To wszystko stało się poza moją wiedzą" – oświadczyła we wtorek 27 sierpnia br. Elżbieta Radziszewska i poinformowała, że rezygnację ze startu w wyborach parlamentarnych zgłosiła Grzegorzowi Schetynie już 30 lipca br.

We wtorek 27.08. Elżbieta Radziszewska podczas konferencji prasowej w Piotrkowie Trybunalskim przekazała, że swoją rezygnację z ubiegania się o mandat w jesiennych wyborach komunikowała Grzegorzowi Schetynie już 30 lipca br.

Zamieszanie na liście KO w Piotrkowie

Dotychczas Radziszewska figurowała na trzeciej pozycji na liście Koalicji Obywatelskiej w Piotrkowie Trybunalskim (okręg nr 10) – dodajmy – zatwierdzonej przez zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej.

Elżbieta Radziszewska twierdzi, że na posiedzeniu zarządu krajowego PO, które odbyło się 19 sierpnia br., przedstawiciel zarządu regionu łódzkiego PO skłamał, przekazując informację o jej rzekomej zgodzie na kandydowanie z trzeciego miejsca na liście KO w Piotrkowie Trybunalskim.

"Nie godzę się na to, aby polityka i konstruowanie list wyborczych było oparte na kłamstwie, zaś w tym konkretnym przypadku w odniesieniu do mojej osoby tak właśnie było; mając powyższe na uwadze ostatecznie podtrzymuję decyzję z 31 lipca o rezygnacji z ubiegania się o mandat poselski w okręgu nr 10 - piotrkowskim. Nie kandyduję z tego okręgu, nie biorę odpowiedzialności za osoby na tej liście, ani kształt prowadzonej kampanii wyborczej. To wszystko stało się poza moją wiedzą, moją decyzją" - zapewniła Radziszewska.

Radziszewska odpowiedzialnością za zamieszanie wokół jej kandydatury obciąża zarząd regionu PO, który "na siłę i używając kłamstwa" umieścił ją na liście, ale tak samo zarząd krajowy, który zaakceptował listę wyborczą, bez uzyskania potwierdzenia od niej samej.

Radziszewska zostawia wielką politykę?

Elżbieta Radziszewska przekazała też, że obowiązki wynikające z mandatu poselskiego będzie wypełniała do końca bieżącej kadencji, a potem nie zamierza uczestniczyć czynnie w polityce, choć nie zrezygnuje z członkostwa w PO. Radziszewska chce w dalszym ciągu "interesować się polityką, komentować, ale już z poziomu osoby, będącej poza parlamentem".

"Jak śpiewał kiedyś Perfect 'trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść niepokonanym' i dla mnie - po 22 latach bycia posłem i pracy dla naszego okręgu - to jest właśnie ten moment. Chciałabym też wszystkim, których spotkałam na poselskiej drodze, serdecznie podziękować" – oświadczyła Elżbieta Radziszewska.

Wątpliwi kandydaci na listach KO?

Radziszewska przyznała, że większości kandydatów wystawionych do wyborów przez KO z Piotrkowa Trybunalskiego nie zna i jej zdaniem "osoby na tej liście zaskakują". Posłanka podała jako przykład Cezarego Grabarczyka – „jedynkę” na piotrkowskiej liście, który jednak w tym okręgu niczym się w jej opinii nie zasłużył. Radziszewska przypomniała, że wobec Grabarczyka toczy się postępowanie sądowe.

Elżbieta Radziszewska to jedna z kilku osób, które zrezygnowały z ubiegania się o mandaty poselskie z list Koalicji Obywatelskiej. Rzecznik regionu łódzkiego Platformy Obywatelskiej Tomasz Piotrowski, poinformował, że w Łodzi zrezygnowali również: Tomasz Sadzyński, Jarosław Stolarczyk, Karolina Kępka i Renata Nowak.

Źródło: fakty.interia.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy