Sygnalizacja nie działała, bo padł serwer
Jak przyznaje Tomasz Piotrowski, wiceprezydent Łodzi, tak dużej awarii w mieście, w ramach Centrum Sterowania Ruchem, wcześniej nie było.
- To rzeczywiście nas bardzo mocno od rana zaskoczyło. Duża część miasta była po prostu nieprzejezdna
- przyznaje.
Sygnalizacja nie działała, bo padł serwer.
- A z jakiej przyczyny padł ten serwer? To musimy dokładnie sprawdzić. Mam nadzieję, że w ciągu kilku najbliższych dni będziemy znali dokładną przyczynę. Będziemy się starali ją wyeliminować na stałe. Bardzo możliwe, że ktoś zaingerował w nasz system, ale może to jest kwestia infrastruktury. Restart serwerów spowodował, że sygnalizacja powoli zaczęła wracać do swojego należytego stanu
- dodaje Piotrowski.
Przypomnijmy, że kierowcy informowali o niedziałającej lub błędnie łającej sygnalizacji praktycznie na terenie całej Łodzi. Trudno było przejechać m.in. przez skrzyżowanie marszałków czy Rondo Solidarności. Zator tworzył się także na Al. Włókniarzy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.